Patrzysz na wiadomości znalezione dla hasła: sprzedaż nowych mieszkań Szczecin





Temat: zakup nowego mieszkania, sprzedaz starego a US
zakup nowego mieszkania, sprzedaz starego a US
Witam. zamierzam zakupic nowe mieszkanie od dewelopera. posilkuje sie
kredytem hipotecznym. beda zatem mozliwe w moim przypadku 2 opcje:
1. albo uda mi sie sprzedac mieszkanie przed uzyskaniem aktu notarialnego
tego nowego mieszkania i wtedy bede chciala ostatnia transze zaplacic z
pieniedzy za sprzedaz starego. tu moje pytanie, czy jezli sprzedaje przed
uplywem 5 lat (wtedy kupilam na wtornym), to te ostatnia czesc-oplacona
transze na zakup noego, US uzna mi jako przeznaczenie srodkow ze sprzedazy na
cele mieszkaniowe?
2. jesli najpierw dojdzie do kupna tego nowego mieszkania -czyli podpisania
aktu not, a sprzedam stare dopiero po tym fakcie, to co trzeba zrobic aby byc
w porzadku wobec US? zlozyc jakies oswiadczenie o przeznaczeniu srodkow z
pozniejszej sprzedazy na cele mieszkaniowe- np. splate zaciagnietego kredytu
mieszk. ?czy jezeli nie minelo 5 lat od zakupu starego mieszkania,to zaplace
ponownie 2 % podatku od czynnosci cywilno-prawnych?
bede zobowiazana za odpowiedz.
pozdrawiam
Anna, Szczecin




Temat: "Dziennik Łódzki": Nowo wybudowane mieszkania s...
4900 to dużo ?? w Szczecinie bo tutaj mieszkam to jedna z niższych.
Co do lokaty hm mam fundusze na 60% reszta ze sprzedaży mieszkania w
którym obecnie mieszkam. Planuję 50 tyś kredytu we frankach. Rata na
dzień dzisiejszy stała ( czy też równa w całym okresie kredytowania)
to 230 zł. Z tych 50 zostanie mi około 40 na koncie w razie czego. W
tej chwili tak jak pisałAM płacę czynsz+ media około 600
złotych.Mieszkanie jest na granicy osiedla, niedaleko węzła
kolejowego no ale cegła ( ściany po 20 cm)
Wg mnie rachunek jest prosty. Nowe mieszkanie - niższy czynsz ,
swoje ogrzewanie , do centrum osiedla 200 metrów, 100 do szkoły i
przedszkola, 50 do przychodni. Od frontu rzeczka, od zachodu park z
placem zabaw. Za te 600 złotych, które obecie płacę , mam ratę
kredytu + czynsz+ opłatę za wodę i energię elektryczną a jeśli się
uda to częściową opłatę za ogrzewanie ( podpisuję umowę, że za
ogrzewanie będę płacić miesięcznie jakąś ustaloną kwotę ).
Za 5-6 lat zmienię bank ( jeśli znajdę korzystniejsze warunki) i
rata wyjdzie około 150 ( daj Boże :)).
Nie mam gwarancji, że za 2 lata ceny spadną a mieszkania będą
lepszej jakości. Jeśli nawet spadną to spadną też ceny używanych
czyli w grę i tak wchodzi kredyt.
Tak jak pisałam laik ze mnie. Ale to co napisałam wydaje się
logiczne. Tak czy nie??
Pozdrawiam





Temat: mieszkanie A.Nowak
" Nowe mieszkanie wiceprezydent
2006-08-29 godz. 18:26, Sebastian Wypych

Pani wiceprezydent kupuje mieszkanie - radni żądają wyjaśnień. Zastępca
prezydenta Szczecina Anna Nowak kupiła M-4 z zasobów miejskiej spółki -
Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. Wszystko legalnie i po cenie rynkowej,
ale radni mają wiele wątpliwości. Wyjaśnień w tej sprawie chciał już radny
Bartosz Arłukowicz, teraz chce radna Renata Zaremba. "Nie sądzę, by pani Nowak
złamała prawo. Pozostaje jednak kwestią czy do końca została zachowana etyka
urzędnika" - mówi. Anna Nowak odpowiadała już na pytania radnych o nowe
mieszkanie. "Wydawało mi się że wszsytko wyjaśniłam. Odkupiłam to mieszkanie od
kogoś, kto wcześniej zawarł umowę przedwstępną z SCR-em" - poinformowała
dzisiaj. Te słowa potwierdza Szymon Dominiak - Górski ze Szczecińskiego Centrum
Renowacyjnego. "To była normalna umowa kupna - sprzedaży, cała procedura
została zachowana" - zapewnia. Nowe mieszkanie Anny Nowak ma 86 metrów
kwadratowych. Kosztowało prawie 200 tysięcy złotych, na jego zakup zastępca
prezydenta zaciągnęła kredyt."
wyremontowane 86m za niecałe 200 tys. to super-okazja



Temat: II-LO-Wr
Andrzej-nie masz pojecia z jaka radoscia czytam"o nas".Tu,teraz,wszystko
takie"wyklarowane",no prawie wszystko,-i nagle chcialoby sie wiedziec"co sie
stalo z nasza klasa".Prof.Babula byl moim wychowawca w podstawowce,ciesze sie
zeJEST,z tych lat wiem ze Andrzej Ehrlich jest-w Stanach?byl swego czasu w
Paryzu/i moja Bozena Kostecka/,Marek-jego brat byl zalatwiac jakies sprawy ze
sprzedaza mieszkania po smierciPani Ehrlichowej/to byla Pani z klasa/-i
rozmawial z moja siostra.W mojej klasie byla Halina Glinka-wiem ze ma
ogrodnictwo pod Warszawa/jej rodzice mieli takowe na Klecinie/,Danka Sulima-
mieszkala na Piastowskiej,jest?w Czestochowie.Ela Katola-podst.w Szczecinie-
mieszkalysmy obok siebie,potem zostala jej mama,przeniosla sie do domu seniora
na Olszewskiego,a ten,czy ta co wykupil ich dol willi podobno"zrywa wszystko do
spodu"-dom nie mial nowego tynku od wojny...
Ja rozumiem ze te moje wspomnienia nie siegaja "swiatopogladowo gleboko"-ale
jestem zainteresowana,cieplo, losami ludzi...



Temat: O wielką płytę nie pytaj, czyli ile za mieszkania
Szczecinski rynek mieszkaniowy
5.5tys/m - Zastanawiam sie kto w Polsce ma na to pieniadze. Czy
to "TEN CUD Tuska"?
Ci co nie kupili powinni poczekac jeszcze ok roku. Wtedy problemy
finansowo/popytowe zmusza deweloperow i drobnych inwestorow do
sprzedarzy inwestycji bez tak duzej marzy. 5.5tys+(Xzl na poprawki)
za nowe to chyba juz lepiej mieszkac po stronie niemickiej i
dojezdzac do Szczecina.
Andrzej Kulej pisze:'Ceny mieszkań już nie spadną - twierdzą
analitycy, deweloperzy i pośrednicy sprzedaży nieruchomości na
szczecińskim rynku. Ich zdaniem to najlepszy czas na zakup
mieszkania'.
A ja sie zapytam: A co maja mowic jezeli klienci juz sobie nie
wyrywaja zfuszerowanych mieszkan przeplacajac i zgadzajac sie na
dyktat deweloperow i posrednikow. Analitycy siedzacy w kieszeni
deweloperow juz nie maja jak podgrzewac atmosfery wiec... czy
wkracza pan dziennikarz?

W Szczecinie mieszkania sa drozsze niz w najwiekszych miastach USA o
wyzszym standardzie.
Czy to normalne?



Temat: Pomocy! Podział mieszkania.
Pomocy! Podział mieszkania.
W listopadzie 2004 wraz z moim partnerem kupiliśmy stare mieszkanie (30,1 m2)w Szczecinie za 49.000 (jest księga wieczysta).On miał książeczkę mieszkaniową wartości 25.ooo i dlatego w akcie notarialnym On jest właścicielem. Wziął pożyczkę gotówkową w PKO 26.000. Ja ją zpłacam. Zameldowaliśmy się oboje w nowym mieszkaniu. Teraz chcielibyśmy, aby każdy z nas miał po 50% udziałów. Co mamy zrobić darowizna?kupno-sprzedaż? Przeprowadzamy też remont. Co zrobić aby nie płacić podatku w US od sprzedaży, może przedstawić rachunek za remont-ile musiałby wynosić? albo przedstawić spłatę pożyczki (nie jest to kredyt mieszkaniowy niestety). W niedalekiej przyszłości planujemy zakup działki, ale nie wiemy czy zdążymy przed upływem 2 lat.Z góry dziękuję za pomoc.



Temat: Mieszkania za złotówkę
Gratulacje dla Jurczyka... !!!
Gratulacje dla Jurczyka... !!!

Udało mu się znaleźć równie dobry sposób łamania konstytucji jak naszemu
parlamentowi. Myśłałem że abolicja (która notabene była abolicją tylko z nazwy)
to szczyt możliwości naszych władz. Ale widać władze samorządowe nie chcą być w
tak wspaniałej dziedzinie życia jak łamanie podstawowych norm za rządem i mają
już sposób...
To świetny pomysł oddać mieszkania (należące do miasta - czyt. członków gminy)
żulom za darmo - dzięki temu będą mogli jeszcze przez kilka ładnych lat
spokojnie pić tanie wińsko wspomagając budżet podatkami z akcycy. Potem całość
zrujnowanego centrum sie wyburzy i... zbuduje się nowe stare miasto ...

Pytam się tylko co ja i dziesiatki a właściwie setki tysięcy mieszkańców
szczecina którzy płaca tu od lat podatki i sami sobie kupują mieszkania będa
mieli z takiego pomysłu. ??? Oczywiście poza walącym się centrum miasta do
którego strach wchodzć...

I jeszcze jedno czy pan antynaukowiec Jurczyk wie że "sprzedaż" mieszkania za 1
zł ( na "nawet" 50 :) to darowizna w czystej postaci ? A od darowizny trzeba
zapłacić podatek (od darowizn rzecz jasna)...



Temat: Gdzie Dobre Ciuchbudy w SZCZECINIE???
Super lumpeks jest na prawobrzeżu. Stosunkowo niedawno otwarty (jakiś miesiąca temu). nazywa się GARDEROBA. A mieści się między starymi Heliosami. Koło szaszłykarni MERKURY. Tam, gdzie dawno temu był SUNSONIC, tylko, że wejcie jest z boku. Na przeciwko sklepów z artykułami dziecięcymi i zoologicznymi. Ufff... Bardziej dokładnie lokalizacji chyba opisać się nie da :-) Sklep jest ogromny, towar posegregowany i opisany tzn. Opisane stojaki i wieszaki np. "bluzki damskie", "spodnie męskie" itp. Poza tym na końcu sklepu (więc ucieczka wyjątkowo trudna) mają wydzielone pomieszczenie dla dzieci, gdzie są zabawki, kredki i puszczane są bajki. Towar rewelacyjny! Sprzedaż tylko na wagę. Startują z nowym towarem w sobotę z ceną 35 zł/kg. Potem każdego dnia cena maleje o 5 zł. Naprawdę polecam. Ilekrość jestem u rodziców (bo nie mieszkam już w Szczecinie) to odwiedzam to miejsce.

Asia mama LENY (27-01-2005)

A Lenka ma już...



Temat: stare budownictwo
tylko stare budownictwo
Mieszkałem przez 6 lat w klasycznym nowym niskim osiedlu z cegły. Ładna,
nienachalna architektura, sporo zieleni, mili sąsiedzi. Ale od lat jeżdzę do
Berlina, Wiednia, Budapesztu, sam mieszkan w mieście z pieknymi secesyjnymi
kamienicami (Szczecin). Kupiłem zrujnowane mieszkanie w kamienicy z 1900 roku.
Po duzym remoncie jestem zachwycony!
Radzę:
-zmienić ogrzewanie na nowe gazowe - potrezbna jest - jeszcze przed kupnem -
zgoda wspólnoty
-wymienic okna na nowe (najlepiej drewniane) z zachowaniem podziałów
-wymienić WSZYSTKIE instalacje - ja nie zostawiłem żadnego kabla ani rury
-zbić tynki - wbrew pozorom nowe nie sa drogie
-zachować - o ile sie da stare podłogi
-wymienić piony instalacji wodnej na swoim odcinku przed połozeniem kafli
Efekt: mam luksusowe mieszkanie w najnowszych standardach w doskonałym miejscu
miasta, z balkonem, przy parku, z własnym ogrzewaniem, oknami o 2 metrowej
wysokości, z podłogami z 105 letniego syberyjskiego modrzewia
- wszystko za rozsądne pieniądze (pieniądze ze sprzedazy 71m w budownictwie
starczyły na wszystko)
Minus tylko jeden: remont trwał 5 miesięcy!
Pozdrawiam
AL



Temat: Jest juz 7 numer "Zeszytow szczecinskich"
Gość portalu: Krasiu napisał(a):

> jottka napisała:
>
> > fajnie, tylko może szanowne wydawnictwo by się wreszcie ruszyło i
> zaproponowało
> >
> > jakąś formę sprzedaży wysyłkowej!
> >
> > skąd - pytam - założenie, że wszyscy interesujący się historią szczecina
> > mieszkają tamże? wyzyskiwanie rodziny ma swoje granice, zwłaszcza jeśli
> rodzina
> >
> > lubi sobie wyjeżdżać na czas jakiś
>
>
> Witam,
> jako znajomy wydawcy mam mozliwosc zalatwienia archiwalnych i
> nowych "zeszytow". Wczoraj powiedzial mi (wydawca), ze nie ma z tym
> problemu.Tyle, ze czasu jest bardzo malo. Powiedzmy do poniedzialku mozna
> zglaszac zapotrzebowanie. Potem moze byc juz klopot.
> Chetni, wraz z namiarami proszeni sa o kontakt ze mna, meilem oczywiscie:
> akrasnicki@glosszczecinski.com.pl
> O przyznaniu "zeszytow" w przypadku ilosci zamowien przekraczajacych ilosc
> istniejacych numerow archiwalnych bedzie decydowac refleks, czyli kolejnosc
> przysylania meili.
> Kto jest bardziej cierpliwy, moze poczekac na dodruk, bo taki jest
zapowiadany.
> Sprzedaz wysylkowa, czyli cos w rodzaju prenumeraty nowych zeszytow jest
> rozwazana, na razie dla mieszkajacych poza Szczeciniem, pozostaje jedynie
> mozliwosc zalatwienia tego w nieco mniej formalny sposob:
> a) meil do mnie
> b) atakowanie laury74:))
> z pozdrowieniami dla milosnikow Szczecina
> Krasiu
> aha, nastepny zeszyt juz w listopadzie.

juz pisze majla do Ciebie :-)))




Temat: Jest juz 7 numer "Zeszytow szczecinskich"
jottka napisała:

> fajnie, tylko może szanowne wydawnictwo by się wreszcie ruszyło i
zaproponowało
>
> jakąś formę sprzedaży wysyłkowej!
>
> skąd - pytam - założenie, że wszyscy interesujący się historią szczecina
> mieszkają tamże? wyzyskiwanie rodziny ma swoje granice, zwłaszcza jeśli
rodzina
>
> lubi sobie wyjeżdżać na czas jakiś

Witam,
jako znajomy wydawcy mam mozliwosc zalatwienia archiwalnych i
nowych "zeszytow". Wczoraj powiedzial mi (wydawca), ze nie ma z tym
problemu.Tyle, ze czasu jest bardzo malo. Powiedzmy do poniedzialku mozna
zglaszac zapotrzebowanie. Potem moze byc juz klopot.
Chetni, wraz z namiarami proszeni sa o kontakt ze mna, meilem oczywiscie:
akrasnicki@glosszczecinski.com.pl
O przyznaniu "zeszytow" w przypadku ilosci zamowien przekraczajacych ilosc
istniejacych numerow archiwalnych bedzie decydowac refleks, czyli kolejnosc
przysylania meili.
Kto jest bardziej cierpliwy, moze poczekac na dodruk, bo taki jest zapowiadany.
Sprzedaz wysylkowa, czyli cos w rodzaju prenumeraty nowych zeszytow jest
rozwazana, na razie dla mieszkajacych poza Szczeciniem, pozostaje jedynie
mozliwosc zalatwienia tego w nieco mniej formalny sposob:
a) meil do mnie
b) atakowanie laury74:))
z pozdrowieniami dla milosnikow Szczecina
Krasiu
aha, nastepny zeszyt juz w listopadzie.




Temat: Jak wyglądał Szczecin w 1650 roku?
Szacunek dla wlaściciela kolekcji.Zadbał o dobrą reklamę przed
sprzedażą, która ma się odbyć w Warszawie, w marcu. Dlaczego w
Warszawie a nie w Szczecinie? Czy miasto Szczecin, jego władze
zgłosiły się do Pana Wojtka z propozycją kupna kolekcji? Tak, aby
mogła pozostać w Szczecinie i cieszyć ludzi tam mieszkających. Tak,
aby mogli wiedzieć, jak piękne było kiedyś ich miasto i aby mogli
egzekwować od władz to piękno i mądrość przy nowych inwestycjach
budowlanych, o ile takie w Szczecinie istnieją.



Temat: Praktiker w 2005 w Szczecinie!
W najbliższych latach mają być oddawane do użytku dwa – trzy nowe markety
budowlane Praktikera. W ciągu pięciu lat Metro Group zamierza otworzyć 15
nowych placówek, głównie w dużych miastach. Rynek jest daleki od nasycenia –
powiedział Franz Ring, prezes sieci Praktiker w Polsce, cytowany przez „Puls
Biznesu”. Zgodnie z planami, do 2009 r. firma może zainwestować w Polsce ponad
500 mln zł, czyli mniej więcej tyle, ile wydała na tworzenie sieci to tej pory.
Najnowszy market powstanie w przyszłym roku w Szczecinie. W 2006 r. mają być
otwierane kolejne sklepy w Warszawie, a następnie w Lublinie, Białymstoku i
Bydgoszczy. Pierwszy sklep sieci Praktiker w Polsce powstał w 1997 r. w
podwarszawskich Jankach Obecnie sieć liczy 16 marketów w 14 miastach. W 2003 r.
przychody Praktikera w Polsce przekroczyły 590 mln. W tym roku firma zakłada 5-
6-proc. wzrost sprzedaży.
Niech Praktiker nie będzie taki pewny bo Marian jeszcze do przyszłego roku się
pewnie rozmyśli i nic z tego nie wyjdzie. Praktiker ma się ulokować na ul
Mieszka, obok ma stanąć KAUFLAND zobaczymy.



Temat: PWSZ marzy i planuje. Może zrobimy studia w szp...
powstanie nowych kierunkow nie wymaga pozyskiwania nowych obiektow.
Te, ktore sa nie sa wystarczajaco wykorzystane lub nie sa
wykorzystywane w ogole. Wystarczy przyjechac na Chopina po 15-stej
zycie tam zamiera niemalze calkowice.
UM tak wiele zlego zrobil ze szpitalem, ze budynki na Warszawskiej
powinien przekazac miastu za przyslowiowa zlotowke, bo i tak kasa ze
sprzedazy nie trafi na konto szpitala w Gorzowie, jak wczesniej bylo.
Budynek na mieszkania dla kadry jest przy Teatralnej, ten po hotelu
dla samotnych matek, a rektorat wcale nie musi znajdowac sie w
palacu biskupim, czy jakims innym, rektorat ma swietne warunki na
Teatralnej, gdzie prawie nic sie nie dzieje i budynek glowny swieci
pustkami caly dzien.
Uczelnia drogi Fanie Stali to nie budynki, to ludzie, to kadra
profesorska i inna wyzsza, a ludziom z Gorzowa trudno sie tam
zatrudnic, bo nawet magistrowie przyjezdzaja ze Szczecina. Dobrze,
ze chociaz studentow przyjmuja z Gorzowa, bo inaczej nie bylaby to w
ogole uczelnia gorzowska...



Temat: Kontener---- tani dom. czy to prawda?
żadnej szansy u nas ten projekt nie ma.
powodów jest kilka. pierwszy to taki, ze Polacy budują drogo, z cegły, dach
ceramiczny, chetnie piwnica, dwa lub trzy poziomy. Jeszcze obudowane to
wszystka formą ala szlachecki dworek (leczymy kompleksy z czworaków?)
drugi to brak kontenerów mieszkalnych. w szczecinie padła fabryka kontenerów -
mieli w swojej ofercie kontenery mieszkalne - kupowały je głównie firmy
bodowlane jako zaplecze dla swoich pracowników. dwa lata temu szwedzki
biznesmen proponował stoczni nowej spółke w celu produkcji modułowych mieszkań
dla firm w singapurze i hong kongu, z prawem sprzedazy czesci produkcji w
polsce. Kicha - nikogo to nie interesowało....
Tacy jestesmy dziwni. Na barkach - w przeciwienstwie do reszty swiata tez nikt
nie mieszka...
Szkoda
pozdr
al



Temat: Uwolnić Warszewo! Nie chcemy stać na Duńskiej
plan dla Warszewa
niech mieszkańcy nowych domów na Warszewie dadzą połowę pieniędzy na
wszystkie niezbędne inwestycje komunikacyjne w ich dzielnicy
(podzielone wg m2 mieszkania) to wtedy za 2-3 lata(tyle minimum trwa
cykl inwestycyjny od decyzji o rozpoczęciu inwestycji do jej
ukończenia) wszystko zostanie zbudowane. miasto nie może powstrzymać
wg obowiązującego prawa deweloperów budujących na prywatnych
gruntach, nie ma też instrumentów, żeby wymusić na nich dołożenie
się do budowy infrastruktury (co innego hipermarkety, bo potrzebują
zezwoleń, ale budynki mieszkalne nie, można budować na zasadzie
sąsiedztwa).

skoro miasto nie miało żadnych przychodów z tego, że to osiedle
powstało to skąd ma wziąć pieniądze na niezbędne inwestycje? gdyby
miasto było właścicielem tych terenów to za pieniądze uzyskane ze
sprzedaży działek mogłoby zbudować drogi itd. podobna sytuacja jest
we wsioskach wokół Szczecina, gdzie następuje dzika rozbudowa
osiedli domków jednorodzinnych po byłych polach uprawnych, ale dróg,
chodników, kanalizacji itd. tam do końca świata nie będzie...

w obecnej sytuacji może pomóc tylko opłata adjacencka, trzeba
wyliczyć o ile wzrośnie wartośc nieruchomości na Warszewie po jego
odkorkowaniu i niech mieszkańcy płacą, inaczej będą zawsze stać w
korkach. pieniądze na drzewach nie rosną.



Temat: wpis do ewidencji działalnosci gospodarczej
Gość portalu: lenka30 napisał(a):

> Każdy może sprawdzić wpis do ewidencji (dane te nie sa chronine przez ustawę o
> ochronie danych osobowych). W szczecinie np. mozna to zrobić przez internet -
> wchodzisz na stropnę urzędu miasta i tam wpisujesz nazwę firmy lub tylko
> nazwisko prowadzacego i masz tam wszystko czarno na białym.
> Na pocieszenie dodam, że są tam dane które podajesz we wpisie, a to nie musi
> jednoznacznie podawać, jaką działaność i gdzie prowadzisz. Spisa działaności
> może liczyć nawet kilka stron (i tak zwykle sie robi, zeby nie dopisywać czegoś
>
> w przyszłości) a siedzibą spółkli czy miejscem prowadzenia działaności nie musi
>
> byc podajny lokal w którym prowadzisz sklep (często wynajęty) lecz np. własne
> mieszkanie. A jako miejsce prowadzenia działności wpisujesz np. terytorium
> całego kraju itp.
Każdy wynajęty lokal(np.sklep),w którym prowadzi sie działalność gospodarczą
czyli np.sprzedaż,należy zgłoscić,a urząd na dokumencie(czyli wpisie do
ewidencji) dokonuje wpisu/zmiany adresu i wydaje nowy dokument.
Osobiscie mam pięć lokali w których prowadze działalność,i kazdy kolejny adres
musiałam zgłościc i kazdy widnieje na dokumencie.




Temat: Sprzedaż mieszkania - orientacyjna cena
Sprzedaż mieszkania - orientacyjna cena
Za ile mogę sprzedać poziomowe nowe ( termin wydania 2007 , duże mieszkanie o
powierzchni całowitej 96 metrów ( pow. użytkowa 90 ) z ogrodem i garażem w
prestiżowej dzielnicy Szczecina. Czekam na opinie



Temat: Prezes SCR: Najemca może jedynie żałować
> masz racje, jezeli jest prawda co napisałes, jezeli to mozna udowodnic,
> a zapewne sprzedazy mieszkania nie mozna utajnic....
>

No nie da się bo tym rozmawiali radni UM:

www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=17&ids=122&idx=122&date=2006-08-29#13677

" Nowe mieszkanie wiceprezydent
2006-08-29 godz. 18:26, Sebastian Wypych

Pani wiceprezydent kupuje mieszkanie - radni żądają wyjaśnień. Zastępca
prezydenta Szczecina Anna Nowak kupiła M-4 z zasobów miejskiej spółki -
Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. Wszystko legalnie i po cenie rynkowej,
ale radni mają wiele wątpliwości. Wyjaśnień w tej sprawie chciał już radny
Bartosz Arłukowicz, teraz chce radna Renata Zaremba. "Nie sądzę, by pani Nowak
złamała prawo. Pozostaje jednak kwestią czy do końca została zachowana etyka
urzędnika" - mówi. Anna Nowak odpowiadała już na pytania radnych o nowe
mieszkanie. "Wydawało mi się że wszsytko wyjaśniłam. Odkupiłam to mieszkanie od
kogoś, kto wcześniej zawarł umowę przedwstępną z SCR-em" - poinformowała
dzisiaj. Te słowa potwierdza Szymon Dominiak - Górski ze Szczecińskiego Centrum
Renowacyjnego. "To była normalna umowa kupna - sprzedaży, cała procedura
została zachowana" - zapewnia. Nowe mieszkanie Anny Nowak ma 86 metrów
kwadratowych. Kosztowało prawie 200 tysięcy złotych, na jego zakup zastępca
prezydenta zaciągnęła kredyt."

No więc mamy ciekawy casus. Nadaje sie na inny wątek ten o WYCENACH. SCR
dysponuje majątkiem najcenniejszymw Szczecinie, poniewaz w ścisłym centrum.
Mieszkanie 86 m2 to blisko 90 m2, za niecałe 200000, a dokładnie za ile. To
jest decyzja sprzed kilku miesięcy z lata 2006, jakie wówczas były ceny. Moje
niecale 90 - ruina były warte netto w tym czasie 200 tys. netto na najwyższym
piętrze. Teraz jest warte znacznie więcej. W-ce prezydentowa kupiła "Nowe
mieszkanie" za cenę niecałych (?) 200 tys.? A w jakiej cenie wówczas były
mieszkania?




Temat: SCR-wyceny pod znajomych???????????
A peropos wycen pod "znajomych"

Zaraz podam równie ciekawą wycenę z lata zeszłego roku.

www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=17&ids=122&idx=122&date=2006-08-29#13677

" Nowe mieszkanie wiceprezydent
2006-08-29 godz. 18:26, Sebastian Wypych

Pani wiceprezydent kupuje mieszkanie - radni żądają wyjaśnień. Zastępca
prezydenta Szczecina Anna Nowak kupiła M-4 z zasobów miejskiej spółki -
Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. Wszystko legalnie i po cenie rynkowej,
ale radni mają wiele wątpliwości. Wyjaśnień w tej sprawie chciał już radny
Bartosz Arłukowicz, teraz chce radna Renata Zaremba. "Nie sądzę, by pani Nowak
złamała prawo. Pozostaje jednak kwestią czy do końca została zachowana etyka
urzędnika" - mówi. Anna Nowak odpowiadała już na pytania radnych o nowe
mieszkanie. "Wydawało mi się że wszsytko wyjaśniłam. Odkupiłam to mieszkanie od
kogoś, kto wcześniej zawarł umowę przedwstępną z SCR-em" - poinformowała
dzisiaj. Te słowa potwierdza Szymon Dominiak - Górski ze Szczecińskiego Centrum
Renowacyjnego. "To była normalna umowa kupna - sprzedaży, cała procedura
została zachowana" - zapewnia. Nowe mieszkanie Anny Nowak ma 86 metrów
kwadratowych. Kosztowało prawie 200 tysięcy złotych, na jego zakup zastępca
prezydenta zaciągnęła kredyt."

No więc mamy ciekawy casus. Umieściłam przed chwilą w temacie "Konflikt z SCR",
ale nadaje się jak ulał tutaj. SCR dysponuje majątkiem najcenniejszymw
Szczecinie, poniewaz w ścisłym centrum. Mieszkanie 86 m2 to blisko 90 m2, za
niecałe 200000, a dokładnie za ile?
To jest decyzja sprzed kilku miesięcy z lata 2006, jakie wówczas były ceny?
Moje niecale 90m - ruina do remontu były warte netto w tym czasie 200 tys. na
najwyższym piętrze. Akurat sprzedawałam i ustawiła się kolejka chętnych. Na
szczęście nie sprzedałam bo dzisiaj jest warte znacznie więcej. W-ce
prezydentowa kupiła "Nowe mieszkanie" za cenę niecałych (ile dokładnie?) 200
tys.? A w jakiej cenie wówczas były mieszkania?

Nie dziwię się że SCR nie bał się, i chyba nie boi jeszcze podskakujących
płotek. Sama się zgłoszę po nowe M4, 86 m2 do SCR-u. Odpowiedz opublikuję na
tym forum byśmy mogli spokojnie porównać jak SCR liczy zwykłych obywateli i
tych "niezwykłych".



Temat: Konflikt z SCR
Zaraz podam równie ciekawy. Dokument.

www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=17&ids=122&idx=122&date=2006-08-29#13677

" Nowe mieszkanie wiceprezydent
2006-08-29 godz. 18:26, Sebastian Wypych

Pani wiceprezydent kupuje mieszkanie - radni żądają wyjaśnień. Zastępca
prezydenta Szczecina Anna Nowak kupiła M-4 z zasobów miejskiej spółki -
Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. Wszystko legalnie i po cenie rynkowej,
ale radni mają wiele wątpliwości. Wyjaśnień w tej sprawie chciał już radny
Bartosz Arłukowicz, teraz chce radna Renata Zaremba. "Nie sądzę, by pani Nowak
złamała prawo. Pozostaje jednak kwestią czy do końca została zachowana etyka
urzędnika" - mówi. Anna Nowak odpowiadała już na pytania radnych o nowe
mieszkanie. "Wydawało mi się że wszsytko wyjaśniłam. Odkupiłam to mieszkanie od
kogoś, kto wcześniej zawarł umowę przedwstępną z SCR-em" - poinformowała
dzisiaj. Te słowa potwierdza Szymon Dominiak - Górski ze Szczecińskiego Centrum
Renowacyjnego. "To była normalna umowa kupna - sprzedaży, cała procedura
została zachowana" - zapewnia. Nowe mieszkanie Anny Nowak ma 86 metrów
kwadratowych. Kosztowało prawie 200 tysięcy złotych, na jego zakup zastępca
prezydenta zaciągnęła kredyt."

No więc mamy ciekawy casus. Nadaje sie na inny wątek ten o WYCENACH. SCR
dysponuje majątkiem najcenniejszymw Szczecinie, poniewaz w ścisłym centrum.
Mieszkanie 86 m2 to blisko 90 m2, za niecałe 200000, a dokładnie za ile. To
jest decyzja sprzed kilku miesięcy z lata 2006, jakie wówczas były ceny. Moje
niecale 90 - ruina były warte netto w tym czasie 200 tys. netto na najwyższym
piętrze. Teraz jest warte znacznie więcej. W-ce prezydentowa kupiła "Nowe
mieszkanie" za cenę niecałych (?) 200 tys.? A w jakiej cenie wówczas były
mieszkania?



Temat: Statystyki potwierdzają spadek cen mieszkań
Statystyki potwierdzają spadek cen mieszkań
Parkiet 03/09/08

"Statystyki potwierdzają spadek cen mieszkań

"Wszystkie dane sierpniowe pokazują wreszcie to, co uczestnicy rynku
czują od dawna - spadek cen" - czytamy w najnowszym raporcie o
sytuacji na rynku mieszkaniowym, przygotowanym przez firmę redNet
Consulting i portal tabelaofert.pl.

redNet monitoruje sytuację na ośmiu największych rynkach
mieszkaniowych Polski, tj. aglomeracji warszawskiej, trójmiejskiej,
śląskiej oraz Krakowa, Wrocławia, Poznania, Łodzi i Szczecina. W
maju firma rozpoczęła publikację dwóch nowych indeksów: średniej
ceny sprzedanych mieszkań oraz średniej ceny nowej oferty rynkowej.
Okazało się, że to, co kupuje klient, jest o wiele tańsze (nawet o
20 proc.) niż to, co proponuje deweloper.
Zdaniem redNet, coraz więcej deweloperów wprowadza na rynek
racjonalnie wycenione projekty, zwłaszcza z segmentu popularnego.
Średnia cena mieszkań we wszystkich inwestycjach wystawionych do
sprzedaży zmalała w sierpniu (w porównaniu z lipcem) o 2,26 proc.,
do 8091 zł za 1 mkw. Średnia cena mieszkań sprzedanych spadła o 1,51
proc., do 7795 zł za 1 mkw., a największy spadek odnotowano w
przypadku cen nowych mieszkań wchodzących na rynek - o prawie 5
proc., do 8368 zł za 1 mkw. Najbardziej zrównoważony - w opinii
redNet - jest rynek gdański. Nowe mieszkania wchodzące na rynek są
tam bowiem tańsze od tych, które się sprzedają (jest to prawidłowa
sytuacja: lokale, które będą oddawane np. za 2 lata, powinny być
tańsze od tych, których termin odbioru jest bliski). Najtrudniejsza
sytuacja panuje natomiast obecnie w Poznaniu, gdzie ceny w nowych
ofertach deweloperów są niemal o 20 proc. wyższe od cen mieszkań
faktycznie sprzedanych."

Krzysztof Woch




Temat: Od Nowa chce tanio sprzedawać mieszkania
Co za bzdury pleciecie
Zabierałem już głos dzisiaj więc ponowię apel.
Cała ta akcja ze sprzedażą mieszkań to kpina. Ludzie z UM i gazet - przestańcie
mamić ludzi sprzedażą mieszkań. Po, czy przed remontem. 90% obecnych najemców
nie będzie stać na ich utrzymanie. Pierwszy lepszy inspektor nadzoru nakże np
wymienić dach lub balkony i ludzie będą ugotowani. Żaden z uwłaszczonych
właścicieli tego nie sfinansuje. Przypadki karania wspólnot mieszkaniowych za
brak reakcji (wykonania remontu) na katastrofę budowlaną to nie wymysł a fakt,
także w Szczecinie. Obecni mieszkańcy często nie mają na zapłatę
czynszu, więc mowa o posiadaniu i utrzymaniu nieruchomości to fikcja.
Przekonacie się za kilka lat, że wszyscy uwłaszczeni jeżeli nie pozbędą się
tych mieszkań to zostaną bankrutami i wylądują na bruku. W dzisiejszej sytuacji
aby być właścicielem lub współwłaścicielem kamienicy trzeba zarabiać kupę
forsy. Zaliczki które wpłacaja aktualni właściciele są przeznaczane na
utrzymanie czystości i wynagrodzenie zarządcy często najtańszego. Wysokość
składki na fundusz remontowy to istne jaja i mydlenie oczu. Remont
śródmiejskiej kamienicy przewyższa wybudowanie nowej. Zastanówcie się
przedmówcy co chcecie osiągnąć popierając rozdawnictwo często zabytkowych
kamienic w centrum w ręce biedoty. Sprzedajcie je, ale temu kto da najwięcej.
Tak postępuje rozsądny właściciel. Uwłaszczając za marne pieniądze nie
doprowadzicie do remontów a o to przecież chodzi. Prywata - tak ale nie za
wszelką cenę. To czy ZBiLK lub SCR funkconuje poprawnie to inna sprawa a
argumenty o wspólnym budowaniu można wsadzić miedzy bajki bo kamienice
wybudowali Niemcy.




Temat: Szczecin na poziomie Poznania i Wrocławia w liczb.
Szczecin na poziomie Poznania i Wrocławia w liczb.
Boom na rynku i wzrost cen mieszkań, który w Szczecinie trwa już od kilku
lat, przybrał jeszcze na sile od początku tego roku.
Wybudowane w ostatnich latach mieszkania z cegły schodzą praktycznie od ręki.
Zdarzyło się nawet, że 63-metrowe mieszkanie wystawione za 188 tys. zł
zostało sprzedane za 195 tys. zł, bo doszło do licytacji między kupującymi
opowiada Adam Komajda, szef Profi-Nieruchomości w Szczecinie.
Jego zdaniem, przy braku mieszkań z cegły, ludzie coraz częściej decydują się
na zakup lokali z wielkiej płyty, które także drożeją. Przy ciekawej
lokalizacji i dobrym standardzie za metr płaci się jakieś 3 tys. zł. Ceny są
rzeczywiście szokujące i wszystkie wcześniejsze przewidywania wzięły w łeb.
Jedna z moich klientek w grudniu podpisała umowę na sprzedaż 37-metrowego
mieszkania za 98 tys. zł, a dziś spokojnie wzięłaby za nie 140 tys. zł. Nie
można mówić jednak, że ceny są zawyżone, bo klienci je płacą. Bankowe kredyty
stały się tańsze i przy tej samej racie można dziś pożyczyć większą kwotę. W
Szczecinie budownictwo kuleje, brakuje atrakcyjnych mieszkań, więc ceny
rosną. Dziś jesteśmy już na poziomie Poznania, Gdańska czy Wrocławia, co może
wydawać się dziwne ocenia pośrednik.
Podobnie sytuacja wygląda na rynku nowo budowanych mieszkań. Od 1 maja Neptun
Developer podwyższa o przeszło 100 zł za metr kwadratowy ceny mieszkań na
budowanym przez siebie osiedlu Różanym. Za mieszkanie 2-pokojowe o pow. 48 m
kw. zamiast 149,3 tys. zł zapłacić trzeba będzie 155,9 tys. zł.
Nasze ceny idą w ślad za podwyższeniem standardu osiedla, rosnącymi cenami
materiałów, a przede wszystkim usług budowlanych, związanych z wyjazdami
pracowników budowlanych za granicę. Mimo to ceny naszych mieszkań nadal
pozostają konkurencyjne wyjaśnia Dorota Drąszkowska z Działu Sprzedaży Neptun
Developer.
W dużych blokach mieszkalnych budowanych przez spółkę Mak Dom na os. Czcibora
za metr kwadratowy zapłacić trzeba od 2800 do 3300 zł. W mniejszych domach na
os. Park Brodowski mieszkania kosztują po ok. 3500 zł za metr kw.
To ok. 15 proc. drożej niż przed rokiem. Wyższe ceny nie zniechęcają klientów
i panuje spory ruch. Na os. Czcibora dopiero rozpoczynamy inwestycję, a już
mamy sporo mieszkań sprzedanych powiedział Kazimierz Szulborski, dyrektor
Oddziału Mak Dom w Szczecinie.

(M. KUBERA Zapomniano jeszcze podać ceny na nowym osiedlu Pogodno Park od
3500zł do 4400 zł



Temat: Oszusci, korupcja i cwaniactwo - nieruchomosci...
Oszusci, korupcja i cwaniactwo - nieruchomosci...
Jestem zbulwersowana tym, co robia panowie prezesowie-cwaniacy z
ludzmi.
Chodzi o spolke:
www.scr.pl
To naginanie prawa do wlasnych interesow, aby wywalic ludzi za
rzekome "zadluzenie", aby miec na sprzedaz mieszkania w kamienicy
przy deptaku.
Juz mowie o co chodzi.

Znajoma mojej rodziny, pani na rencie (ale nie tylko ona, sasiedzi
rowniez) otrzymala list, ktory mowi o obowiazku natychmiastowej
splaty zadluzenia. Niby jakies odsetki sprzed lat...
Wiem, ze znajoma placi i placila regularnie, w dodatku miala
nadplate, ktora zostala jej teraz zabrana (na rzecz pokrycia owych
odsetek) i okazuje sie, ze nagle ma dlug ok 2 tys zl.
Wiadomo, ze chodzi o to, aby prostym i szybkim sposobem wywalic
rencistow z dobrych lokalizacji.
Tymbardziej, ze kamienica ma byc remontowana, inwestorzy i cwaniacy
zacieraja rece...

Kto wogole ustanowil taka uchwale??? Weszla tylko na na nasze
wojewodztwo.
Dopisze dokladniej po nowym roku, jak bede miala wglad w papiery.

Gdzie, poza bieglym ksiegowym, sadem czy listem do Kuriera, mozna
sie z tym zglaszac?
Jak jeszcze mam pomoc tej pani?

Przeciez to skandal, aby tak niehumanitarnie podejsc do ludzi.
Wiadomo, ze wiekszosc z tych osob starszych, ktorzy nie znaja sie na
paragrafach, ustapi albo z braku srodkow zostanie skazana na
eksmisje.

Wiem, ze z innych kamienic juz takim sposobem powywalali ludzi.
Te mieszkania pojda pod renowacje, potem pojda na sprzedaz. Wiadomo,
biznes sie kreci. Szkoda, ze cwaniactwo nie ma konca, a uklady i
ukladziki z ludzmi z miasta robia swoje.

Szczecin jest bardzo przekupny. Skorumpowany. Nawet ustawy uchwala
sie tak, by byle przychylne dla cwaniakow.
Nawet pozwolenia na budowe wychodza w miejscach, w ktorych nigdy nie
powinny.

Pan prezes bardzo chetnie eksmituje ludzi do "mniejszych mieszkan",
czytaj ruder.
Nie chcesz splacic dlugu, ktory sie nagle wyklal z nieba? Prezes
powiedzial; "bardzo chetnie zamienimy pani na mniejsze mieszkanie".




Temat: Wiceprezydenci Mariana Jurczyka
za GW:Piotr Krzystek

Poleciał, bo stanął na drodze Czesnemu

Wiceprezydent z czasów pierwszej, fachowej ekipy Jurczyka. Obecny kandydat PO
na prezydenta Szczecina. Prawnik o liberalnych poglądach. Na stanowisku z-cy
prezydenta ds. nieruchomości przyszło mu się zmierzyć z pomysłami Jurczyka.
Miał m.in. wprowadzić w życie sprzedaż mieszkań za złotówkę - pomysł Jurczyka z
wyborczej kampanii. Wprawdzie zwiększył bonifikaty, ale nie do takich
rozmiarów, jakich oczekiwał Jurczyk.

Jego dni były policzone, gdy nowym wiceprezydentem ds. gospodarczych został
Mirosław Czesny, kolega łódzkiego biznesmena Antoniego Ptaka. Stanął na drodze
Czesnemu, a to Czesny miał wpływ na decyzje Jurczyka. Krzystek sprzeciwiał się
kompromitującej Szczecin współpracy z firmą Deutsche Africa. Nie zgodził się na
bezprzetargowe przekazanie Pogoni atrakcyjnej kamienicy po byłej przychodni w
centrum miasta. Spółka należała przecież do Antoniego Ptaka, bliskiego
znajomego i byłego pracodawcy Czesnego. Krzystek zdecydował o sprzedaży budynku
w przetargu. Kupił ją hiszpański inwestor - miasto zarobiło na tym 6,1 mln zł.

Dlaczego Jurczyk odwołał Krzystka? - Odwołałem, bo mam takie prawo - powiedział
dziennikarzom Jurczyk. Później był oficjalny komunikat biura prasowego
informujący, że Krzystek musiał rozstać się ze stanowiskiem, bo "sprawy, za
które był odpowiedzialny, wymagają jeszcze bardziej zdecydowanych działań w
związku z planowanymi inwestycjami".

DROGA PANI REDAKTOR, CZY JEST TO ZGODNE Z ETYKĄ DZIENNIKARSKĄ, ŻE UKRYWA PANI
CZĘŚĆ PRAWDY O TYM ZASTEPCY PREZYDENTA, KTÓRY OBECNIE KANDYDUJE. POMINIĘTY
ZOSTAŁ FAKT PRZEKAZANIA SETEK, MOŻE TYSIĄC MIESZKAŃ KOMUNALNYCH DO TBSÓW.
NALEŻY DODAĆ, ŻE WSZYSTKO ODBYŁO SIĘ W IŚCIE EKSPRESOWYM TEMPIE JEDNEGO
MIESIĄCA, A WIĘC NALEŻY MOŻNA SĄDZIĆ, ŻE PRZYCZYNĄ BYŁA JAKAŚ NAGŁA POTRZEBA
ZWIĘKSZENIA KAPITAŁU TBS, A WIĘC RATOWANIE TBS KOSZTEM MIESZKAŃCÓW PRZEKAZANYCH
BUDYNKÓW. A MOŻE UMKNĘŁO TO PANI UWADZE, JEŻELI TAK TO ODSYŁAM PANIĄ TAKŻE DO
JEJ WŁASNYCH ARTYKUŁÓW.



Temat: Próba dyskusji n/t szczecinskich kamienic
albert_c napisał:

> * wiadomo ze zadna z tych firm nie jestw stanie z wlasnych srodkow
> przeprowadzic kapitalnych remontow - na pewno jest potzreba wskazania
> priorytetow w tym zakresie w budzecie miasta - czyli pomoc miasta w szyszej
> rewittalizacji centrum - moze pierwsze efekty ustanowienia w tym zakresie
> priorytetu bedzie widziec kiedy to juz moze beda jakies owoce pracy tego
> Holendra ktory zostal pelnomocnikiem ds rewitalizacji w UM.

Nie sądzę, żeby, nawet w nie najbliższej przyszłości, miasto stać było na
bezpośrednią pomoc finansową przy remoncie kamienic. Mimo to pomoc miasta
będzie istotna. Np. opracowanie projektu koncepcyjnego, adaptacja
infrastruktury do nowych potrzeb. Miasto nie powinno także dopuścić do dalszego
rozdrobnienia własności (sprzedaż mieszkań komunalnych).
Już od dawna istnieje koncepcja rewitalizacji tzw. kwartałów turzyńskich znana
obecnemu pełnomocnikowi prezydenta.
Może wystarczy trochę dopasować do obecnych wymagań?

Z punktu widzenia oczekiwań światlejszej części mieszkańców Szczecina
najsłuszniejszy wydaje się pogląd, który zakłada opracowanie koncepcji przez
miasto i sprzedaż kamienic (ideałem, całych kwartałów)w sposób, który by tę
koncepcję jak najmniej naruszył.

Hans van den Sanden - obecny pełnomocnik prezydenta ds rewitalizacji to,
zapewne, ta sama osoba, która na początkowym etapie pełniła rolę koordynatora w
Zespole Koordynacyjnym ds Renowacji Kwartału Turzyńskiego (Nr 27)w latach 92-95
(mniej więcej). Przyczyny przerwania współpracy były różnie komentowane. Mimo
tego owoce jego pracy już na stałe wpisały się w losy miasta - tu założył
rodzinę i tu zamieszkał.




Temat: Rynek mieszkań w Polsce traci płynność
Rynek mieszkań w Polsce traci płynność

biznes.onet.pl/0,1790658,wiadomosci.html

Rynek mieszkań w Polsce traci płynność
(PAP, dd/17.07.2008, godz. 14:06)

Rynek mieszkaniowy w II kwartale 2008 roku traci płynność ze względu
na brak popytu. Ceny mieszkań będą spadać dalej - uważają eksperci
firmy doradczej redNet Consulting, badający sytuację na rynku
mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce.

"Ceny mieszkań będą spadać dalej - po pierwsze deweloperzy będą
obniżać ceny istniejących projektów, po drugie - powoli na rynek
trafiać będzie coraz więcej inwestycji z segmentu popularnego" -
napisali eksperci w raporcie nt. sytuacji na rynku mieszkaniowym w
II kw. 2008 roku.

Z szacunków redNet Consulting wynika, że w II kwartale w badanych
ośrodkach deweloperzy sprzedali 5 763 mieszkania, co jest wynikiem
najniższym od lat.

"Co więcej, załamanie sprzedaży widoczne było zwłaszcza w czerwcu.
Załamaniu sprzedaży towarzyszy natomiast wysoka podaż nowych
projektów - wg szacunków redNet w II kwartale deweloperzy
wprowadzili do sprzedaży 13 618 mieszkań, co oznacza, że na każde 10
sprzedanych mieszkań na rynek trafiły 24 nowe. W takiej sytuacji
swoiste przeciąganie liny miedzy kupującymi, a sprzedającymi stawia
tych drugich na przegranej pozycji - ceny będą musiały spadać" -
napisano w raporcie.

Zdaniem firmy doradczej rynek traci płynność z powodu zbyt wysokich
cen.

"O ile w roku 2006 rynek stracił płynność ze względu na niską podaż -
to teraz traci płynność ze względu na brak popytu - a ściślej
biorąc brak akceptacji kupujących dla zbyt wysokich cen. Ale rynek
jest efektywny. W niektórych miejscach widać już, że część
deweloperów potrafi dostosować się do nowej sytuacji rynkowej" -
napisano.

"Średnia cena mieszkań w ośmiu największych aglomeracjach Polski na
koniec czerwca wyniosła 8 268 zł, i była niższa niż w maju o 0,23
proc. W II kwartale sprzedano 5 763 mieszkania o średniej cenie 7
858 zł/mkw., a w miejsce tych sprzedanych lokali deweloperzy
wprowadzili na rynek 13 618 mieszkań o średniej cenie 8 922 zł/mkw.
Rezultat jest łatwy do przewidzenia - zgrzyt zębów w biurach
sprzedaży" - dodają.

Firma doradcza redNet Consulting zbadała sytuację na rynku
mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce -
aglomeracjach warszawskiej, trójmiejskiej i śląskiej, a także w
Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Szczecinie.

wszystkie wiadomości »




Temat: to jest dobre : prezydent zastępcy i prawo
to jest dobre : prezydent zastępcy i prawo
"za kurierem szczecińskim
KOLEJNE posunięcia kadrowe prezydenta Mariana Jurczyka powodują, że
Szczecinem kierują osoby mające kłopoty z prawem. Do wiceprezydentów, spośród
których u jednego wyrok uniewinniający wciąż jest nieprawomocny, a w stosunku
do drugiego prowadzone jest postępowanie komornicze, dołączyła pełniąca
obowiązki dyrektora Wydziału Urbanistyki i Administracji Budowlanej.
Wiesławę R. prokuratura wiąże ze sprawą "Bryzy". A sam prezydent Jurczyk
będzie odpowiadał za działanie na szkodę miasta w związku z unieważnieniem
umowy z EuroinvestSaller.
Wiesława R. do czasu zakończenia konkursu na nowego dyrektora wydziału będzie
pełnić obowiązki odchodzącego z magistratu Zbigniewa Paszkowskiego. Wciąż
jednak jej konto obciążają zarzuty szczecińskiej prokuratury związane ze
sprzedażą gruntów przy ul. Ku Słońcu pod hipermarket "Geant". Wśród
podejrzanych w sprawie nazywanej potocznie sprawą "Bryzy" są politycy i
biznesmeni. Według wiceprezydenta Zalewskiego, któremu podlega urbanistyka,
nie ma powodów, by pani R. nie kierowała pracami wydziału.
Ta sprawa nie została rozstrzygnięta i nie można tak obwiniać człowieka
twierdzi Zbigniew Zalewski. Zapoznałem się z pracą pani R., to dobry i
kompetentny urzędnik. Mnie zaś zależy przede wszystkim, by prace nad planami
zagospodarowania przestrzennego już się nie przeciągały.
Sam wiceprezydent Zalewski wciąż nie może doczekać się uprawomocnienia
uniewinniającego go wyroku w sprawie o korupcję. Prokuratura Okręgowa w
Szczecinie, która wcześniej zarzucała Zalewskiemu złożenie korupcyjnej
propozycji jednej z firm ubiegających się o kontrakt na terenie
szczecińskiego portu, jeszcze nie zdecydowała, czy złoży apelację. Wyrok sądu
I instancji odrzucił wszelkie argumenty prokuratora.
Z kolei wiceprezydent Leszek Dlouchy, który niespodziewanie zastąpił
Mirosława Czesnego w pozyskiwaniu inwestorów dla Szczecina, ma długi związane
z jego działalnością gospodarczą we Wrocławiu. Postępowanie komornicze, które
wiceprezydent uważa za swoją prywatną sprawę, jest jednak faktem.
Wreszcie prezydent Marian Jurczyk stanie niebawem przed sądem, by
odpowiedzieć za narażenie gminy Szczecin na szkodę znacznej wartości. Według
oskarżycieli, prezydent wraz z całym jego zarządem z 1998 roku nie dopełnił
obowiązków i działał na szkodę miasta, unieważniając rokowania dotyczące
sprzedaży gruntu przy ulicach Milczańskiej i Mieszka I firmie
EuroinvestSaller. Po przegranym przez miasto procesie gmina musiała wypłacić
niemieckiej firmie prawie 10 mln złotych"

buhahahahhahahahahah

pozdrawiam



Temat: czy PiS trzyma kwity Jacka P na II turę?
po co kwity na tego nieudacznika?
kiepski Piechota..
a w demokracji to dziwne nazywać konkurentów w uczciwej demokratycznej walce
wyborczej marginesem.....
no cóż to stanowi o poziomie doradców i Słońca Piechoty.
Ale zauważmy że Piechota ma tyle kompromitacji na swoim koncie :
dla przykładu:
- Wziątek jako jego protegowany i jego chęć zawłaszczenia publicznego dobra -
mieszkania, który ustąpił dopiero gdy media i społeczeństwo zdemaskowały
machlojki z dotacją ponad 10 tys zł na remont

- Pijani starostowie z SLD , którzy "zdobyli" Brukselę, a przez Piechotę
zostali ochronieni i włos z głowy im nie spadł.

-Popijanie kawusi z Doradcami jak kurde felek w Cafe Piechota, podczas gdy
przeszły dotacje z Brukseli koło nosa, bo nie miał kto opiniowac wniosków bo
minister w Szczecinie zajmował się 7 kadencją w celu immunitetu

-Rozprawienie się z Wojtkiem Długoborskim,który wskazywał na błędy w SLD i
potem użycie Matlaka do wykoszenia wywiadu z TVP z Wojtkiem Długoborskim.Tak
więc nadużycie swoich wpływów w celu eliminacji konkurenta ( tak się złożyło że
Długoborski rozważa kandydowanie na prezydenta miasta)

-Błędne wydanie rozporządzenia o kotroli jakości paliw (pisała o tym Gazeta
Wyborcza) które - przypadkowo (?) - zostało sporządzone w takim brzmieniu, że
uniemożliwia ściaganie i karanie fałszerzy paliw.

- Oszukanie społeczeństwa ,że otrzyma Białą Księgę w marcu w sprawie upadku
Stoczni Nowa i tajemniczej sprzedaży bazy Paliwowej w Świnoujściu wchodzącej w
skład majątku Holdingu Stoczniowego i "przypadkowej" sprzedaży akurat
zaprzyjaźnionemu działaczowi SLD.Białej Księgi społeczeństwo nie ujrzało do dziś

- Wyprowadzenie inwestycji Della z Goleniowa , na rzecz Łodzi, i bałamutne
gadanie że nie będzie kierował się lokalnym patriotyzmem, skoro kierował się
patriotyzmem partyjnym, bo przesunięcie inwestycji kazał mu Belka i Miller.

Czy to mało czy to dużo, to ocenią wyborcy.
Dla felixa_edmundowicza że Piechota jest już passe i że więcej zrobi złego w
Szczecinie jak jego marionetka Magazynier Jurczyk,to pewne.
Więc zaciskam kciuki, by Piechota nie wygrał.
W demokracji to możliwe w PZPR gdzie już Piechota działał jako młodzieniec,
wybór demokratyczny nie był możliwy.




Temat: Symbol Gdańska 51 pięter a Szczecina ?????
Symbol Gdańska 51 pięter a Szczecina ?????
W GDAŃSKU POWSTANIE NAJWYŻSZY WIEŻOWIEC NAD BAŁTYKIEM

Apartamentowiec BigBoyBuilding będzie miał 202 metry. Za 300 milionów złotych
zbuduje go na gdańskim Przymorzu Grupa Inwestycyjna Hossa.

Budynek stanie na osiedlu Marina Primore, w rejonie ulic Dąbrowszczaków,
Obrońców Wybrzeża i Czarny Dwór. Ma mieć smukłą, dość wąską linię, spiczasto
zakończony dach z niewielką iglicą oraz szklaną elewację. Z każdego
mieszkania ma być widoczna Zatoka Gdańska.

- Zbudujemy nowy symbol Gdańska - mówiła na środowej konferencji prasowej
Iwona Ziemianowicz z zarządu Grupy Inwestycyjnej Hossa. Do dyspozycji
mieszkańców będzie 51 kondygnacji, 42 600 metrów kwadratowych powierzchni,
klimatyzacja, całodobowa portiernia, specjalne systemy bezpieczeństwa i wiele
innych luksusów. Czas jazdy jednej z pięciu szybkobieżnych wind na sam szczyt
kolosa potrwa zaledwie 30 sekund. Na ostatnich kondygnacjach, pod skośnym
szklanym dachem, będzie hotel z restauracją w najwyższym punkcie konstrukcji.
Na razie Hossa szuka operatora hotelu. Ile może kosztować mieszkanie w
budynku? Według przedstawicieli dewelopera, jeśli sytuacja na rynku
nieruchomości nie zmieni się znacząco do czasu oddania wieżowca do użytku,
cena metra kwadratowego nie powinna przekroczyć 20 tysięcy złotych. Na razie
nie wiadomo, jaki będzie metraż apartamentów.

- Konkretną ofertą wprowadzimy do sprzedaży w przyszłym roku - mówi
Ziemianowicz.

Wtedy też ruszy budowa BigBoy'a. Zakończenie prac zaplanowano na 2011 rok.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto – 21.06.2007 r.




Temat: No to jest dwóch. Krzystek i Piechota
jaki pan taki kram, kiepski Doradca, kiepski Piech
kiepski Piechota..
a w demokracji to dziwne nazywać konkurentów w uczciwej demokratycznej walce
wyborczej marginesem.....
no cóż to stanowi o poziomie doradców i Słońca Piechoty.
Ale zauważmy że Piechota ma tyle kompromitacji na swoim koncie :
dla przykładu:
- Wziątek jako jego protegowany i jego chęć zawłaszczenia publicznego dobra -
mieszkania, który ustąpił dopiero gdy media i społeczeństwo zdemaskowały
machlojki z dotacją ponad 10 tys zł na remont

- Pijani starostowie z SLD , którzy "zdobyli" Brukselę, a przez Piechotę
zostali ochronieni i włos z głowy im nie spadł.

-Popijanie kawusi z Doradcami jak kurde felek w Cafe Piechota, podczas gdy
przeszły dotacje z Brukseli koło nosa, bo nie miał kto opiniowac wniosków bo
minister w Szczecinie zajmował się 7 kadencją w celu immunitetu

-Rozprawienie się z Wojtkiem Długoborskim,który wskazywał na błędy w SLD i
potem użycie Matlaka do wykoszenia wywiadu z TVP z Wojtkiem Długoborskim.Tak
więc nadużycie swoich wpływów w celu eliminacji konkurenta ( tak się złożyło że
Długoborski rozważa kandydowanie na prezydenta miasta)

-Błędne wydanie rozporządzenia o kotroli jakości paliw (pisała o tym Gazeta
Wyborcza) które - przypadkowo (?) - zostało sporządzone w takim brzmieniu, że
uniemożliwia ściaganie i karanie fałszerzy paliw.

- Oszukanie społeczeństwa ,że otrzyma Białą Księgę w marcu w sprawie upadku
Stoczni Nowa i tajemniczej sprzedaży bazy Paliwowej w Świnoujściu wchodzącej w
skład majątku Holdingu Stoczniowego i "przypadkowej" sprzedaży akurat
zaprzyjaźnionemu działaczowi SLD.Białej Księgi społeczeństwo nie ujrzało do dziś

- Wyprowadzenie inwestycji Della z Goleniowa , na rzecz Łodzi, i bałamutne
gadanie że nie będzie kierował się lokalnym patriotyzmem, skoro kierował się
patriotyzmem partyjnym, bo przesunięcie inwestycji kazał mu Belka i Miller.

Czy to mało czy to dużo, to ocenią wyborcy.
Dla felixa_edmundowicza że Piechota jest już passe i że więcej zrobi złego w
Szczecinie jak jego marionetka Magazynier Jurczyk,to pewne.
Więc zaciskam kciuki, by Piechota nie wygrał.
W demokracji to możliwe w PZPR gdzie już Piechota działał jako młodzieniec,
wybór demokratyczny nie był możliwy.




Temat: Szczecin prowincjonalna metropolia........
pestroy napisał(a):

> normalnie frustrat(k)om nie odpowiadam ale od rana mam
> dobry humor ;) Nie zauważyłaś Rybko,że Niemcy od
> kilkunastu lat bardzo mocno inwestują we wschodnich
> landach ? Zanosi się na to,że jeszcze im na to parę lat
> zejdzie.Dla nas jest to czas ,żeby uporządkować
> gospodarkę,wzmacniać sektor prywatny po to aby
> inwestorów niemieckich przyjmować do spółki jako
> partnerów a nie oddawać za psie pieniądze uzbrojone
> grunty a samemu się sprzedawać za eurosocjal. Kto szybko
> sprzedaje ten tanio sprzedaje...

Normalnie frustratem nie jestem, ale jak się wchodzi do spółki, to trzeba coś
mieć, żeby wnieść.
Jeśli Polacy w Szczecinie nie mają pieniędzy, to mogą wnieść tylko trochę wiedzy
(i tak nie jest to w większości przypadków wiedza na poziomie światowym) lub
tereny i to swoje osławione położenie.
Tania siła robocza jest złem, zresztą u nas i tak od dawna nie ma taniej siły
roboczej, pomimo tanich zarobków.
Jeśli Niemiec przynosi milion EURO do spólki, to ja nie sądzę, że on pozwoli
komuś wziąć te pieniądze i się samemu nimi rządzić.
Jeśli ja wykładam na coś kasę, to ja decyduję na co ma ona być wydana. Inni mogą
mi tylko doradzać i brać za to wynagrodzenie, a ja mogę słuchać i rad jeśli są
dobre i cenne.
Potrzebne są uregulowania i przejrzystość inwestowania, a nawet transakcje
wiązane - nie tylko sprzedaż ziemi. Za kilka lat, to i tak ziemię niemiec sobie
kupi i nie będzie musiał się na nic godzić. Wystarczy, że zapłaci, być może psie
pieniądze, jeśli nie będzie innych.

Co do wschodnich landów to właśnie tam jest największe bezrobocie, choć socjal
wyższy niż w Polsce. Także we wschodnich landach najbardziej zdemoralizowani
pracownicy w Niemczech. Jest parę nowych inwestycji, ale są też tysiące wolnych
mieszkań, bo ludzie pouciekali do zachodniej części Niemiec...




Temat: Oto plan dla Łasztowni
Część była tu:

www.biznes.stetinum.pl/pl/wiadomosci/szczecinskie_firmy/Przedsiebiorcy_o_wycofaniu_przemyslu_z_Lasztowni
zacytuję to co najciekawsze

"Szczeciński obszar wolnocłowy zostanie przesunięty w stronę Ostrowa Grabowskiego.
– Zarząd Morskich Portów sam zaproponował likwidację funkcji portowej w
zabytkowej części portu – mówił Piotr Krzystek. – Złożył wstępną ofertę
sprzedaży terenów pod budownictwo mieszkaniowe.
– Port nawet występował kilka lat temu o zasypanie kanałów portowych w obszarze
wolnocłowym – dodawał Janusz Nekanda-Trepka z Biura Planowania Przestrzennego w
Urzędzie Miasta.
– Ta część portu jest pod opieką konserwatora zabytków i nie można na niej
wykonać prac, które są zgodne ze strategią spółki – mówił Władysław Lisewski,
wiceprezes, dyrektor ds. rozwoju portów. – Bardziej opłacalna jest budowa
nowych nabrzeży niż ich remont dla realizacji programu pogłębienia toru wodnego
do 12,5 metrów.
Połowa obecnego Wolnego Obszaru Celnego ma zostać sprzedana i zagospodarowana
według planu miejscowego dla Łasztowni. Między innymi w mieszkania (lofty)
zostanie przekształcony budynek magazynowy, oddzielający widlaste kanały .
Przedsiębiorcy branży morskiej działający na Łasztowni, uznali plan
zagospodarowania za bardzo interesujący i przyszłościowy, jednak mają
wątpliwości związane ze swoją przyszłością biznesową. Jedno z zastrzeżeń dotyczy
klauzuli do planu zagospodarowania, mówiącej o zakazie prowadzenia inwestycji na
wyspie (rozbudowa istniejącej infrastruktury), z wyjątkiem remontów. Realizacja
koncepcji płynącej z planu, ma nastąpić w ciągu 30-40 lat.

– Te budynki, które już się rozsypują, wymagają inwestycji, a ta klauzula zmusi
albo do zamknięcia firmy, albo do wyjazdu ze Szczecina – mówili przedsiębiorcy."

Generalnie przedsiębiorcy nie mają nic przeciwko przeniesieniu, ale liczą na
konkretnie wsparcie miasta i głównie o to się poprztykali. No i oczywiście mają
rację.



Temat: "M jak miłość" - omówienia następnych odcinków
Odcinki 399 i 400
Źródło: www.tvp.pl/prasa/omowienia%20dzienne/

*********

Poniedziałek, 27.03.2006
20:10 M JAK MIŁOŚĆ - ODC. 399

Hanka jedzie jako opiekunka na wycieczkę z klasą Natalki. Drugim opiekunem jest
dyrektor szkoły. Po wspólnej wyprawie oboje zaczynają darzyć się sympatią.
Widząc to, Marek jak zwykle robi się zazdrosny.

Agnieszka, w tajemnicy przed matką, zaprasza Pawła na obiad. Ale Teresa, choć
nadal kocha Zduńskiego, każe mu odejść. Po chwili jednak wybiega za nim na
ulicę i pada chłopakowi w ramiona.

Kamil opowiada ojcu o finansowych problemach Madzi. W efekcie Jerzy zjawia się
w mieszkaniu studentów z pieniędzmi dla dziewczyny. Na miejscu spotyka jednak
ojca dziewczyny! On również postanowił córce pomóc i przyjechał z kopertą pełną
banknotów. Pechowo dla Madzi, ojciec szybko orientuje się, co łączy dziewczynę
z Jerzym. Zarzuca jej, że znalazła sobie hojnego sponsora.

*********

Wtorek, 28.03.2006
20:10 M JAK MIŁOŚĆ - ODC. 400

Piotrek coraz bardziej martwi się o Pawła. Brat opowiada mu o wizycie w
Szczecinie i wyznaje, że Teresa jest miłością jego życia...

Maria decyduje się wyprowadzić od Reni. W tajemnicy przed Pawłem umawia się też
na spotkanie w sprawie sprzedaży domu.

Janina, pod wpływem rozmów z siostrą i córką, zaczyna podejrzewać, że Elżbieta
jedynie symuluje chorobę. Tymczasem Teodor, jak tylko jego żona poczuła się
lepiej, wraca do Gródka, ale tylko na kilka godzin. Kiedy Elżbieta znowu
dzwoni, błagając go o pomoc, Nowicki od razu pędzi do niej do Warszawy.

Stefan wraz z Elką i Simoną przyjeżdża z Niemiec na rozprawę rozwodową. Marek
mówi przyjacielowi, że jego współpraca z Egonem nie układa się najlepiej.
Wieczorem zaszokowany Stefan widzi, jak Egon adoruje Simonę.

Marka niepokoi fakt, że pracownicy przetwórni są zadowoleni z nowego szefa -
Petera. Mostowiak uważa, że Peter jeszcze wszystkich zaskoczy i to wcale nie w
miły sposób.



Temat: Jurczyk wygonik Holendra-definitywnie
Gość portalu: Leszek napisał(a):

> dzisiejszy GS pisze co nastepuje:
> > Marian Jurczyk unieważnił rokowania dotyczące sprzedaży kamienicy przy al.
>
> > Jedności Narodowej 12. Uznał, że cena zaproponowana przez Von Der Heyden
> > Group jest zbyt niska.
>
> Rado, sorki, ale czy Ty wiesz co piszesz, no krew mnie zalewa, po prostu.

prosze sie nie zalewac. seruszko nie lubi nadmiaru emocji.

Mam w
>
> nosie Jurczyka, wkurzają mnie jego fochy i fobie, ale takie manipulowanie
> informacją, jakie prezentujesz i Twoi tu poplecznicy, jest równie ochydne.

jacy polecznicy? rewizjonisci z bon? co do manipulacji to to jest cytat z glosu
szcecinskiego. do nich napisz ze maja zlych poplecznikow.

>
> 650 tys. za kamienicę w centrum miasta, czyli mniej więcej tyle co za 4
> mieszkania trzypokojowe - i Ty uważasz, że to jest dobra oferta.

powiem wiecej ja uwazam ze to jest bardzo dobra oferta. stoi to puste 3 lata.
jest piekne, a niedlugo trzeba bedzie zburzyc. rzeczy w gospodarce rynkowej
kosztuja tyle ile ktos chce za nie zaplacic. ty z jurczykime mozecie czekac az
ktos wam da 30 mln a potem sie to poprostu wyrowna koparka. wejscie holendra to
nowa inwestycja, podatki, mijsca pracy. jesli jest sei jedynym oferentem bo
nikomu z um nie chcialo sie zadbac o naglosnienie sprawy i znalezienie innych
oferentow no to ten jedyny dyktuje warunki.
przez te lata to przynioslo wieksze straty niz oni teraz za to zadaja. mowilem
juz o moim projekcie odnoszacym sie do wszystkich komunalnych kamienic w
szczecinie: przetarg ogolnoswiatowy przy cenie wywolawczej 1 zl. plus remont.
tez bys dostawal histerii ze cos sprzedane za 2 zl. bo przeciez lepiej
normalnie poczekac az sie rozsypie byleby zadnym obcym nie dac.
pozdrawiam rado



Temat: Debata Kutz kontra Hausner o Śląsku
Kutz jest zwyczajnym ignorantem! Rozmowy o gospodarce nie mogą
nosić barw partyjnych. Winę ponosi zarówno lewica jak i prawica.
W latach 70-ch podległy mi pracownik zrezygnował z pracy na
budowie i wyjechał na Śląsk. Po roku przyjechał w odwiedziny w
mundurze górnika. W rozmowie przyznał się że w kopalni na dole
napracuje się mniej a zarobki ma 3x większe. Po nim przyjeżdżali
do naszej firmy werbownicy z różnych kopalń. Wielu pracowników
wyjechało z tego powodu na Śląsk. Niektórych miałem okazję
odwiedzać. Osobiście zazdrościłem im warunków w jakich mieszkali
(nowe mieszkania,talony na pralki, telewizory, samochody). Przed
powrotem do domu, w Katowicach robiłem zakupy(art. spożywcze). W
Szczecinie tego nie można było kupić w wolnej sprzedaży. Z
powodu braku mieszkania, wyjechał również mój brat. Po roku do
nowego mieszkania sprowadził żonę z dziećmi. W taki sposób na
Śląsk przyjechało b.dużo ludzi. Ludzi tych wręcz rozpieszczano,
aż uznali, że im się to należy i tak już pozostanie na zawsze.
Dzisiaj mówią o sobie "my Ślązacy". Za to ponosi besprzecznie
winę PZPR i jej dziecko SLD. Po zmnianie ustroju, do której
osobiście się dokładałem od już od roku 1968, 1970, 1980 itd,
prawica upojna swoim sukcesem poszła na populizm. Zamiast brać
się za restrukturyzację wykonała ruchy pozoracyjne. Tak zaczęła
się dzika prywatyzacja. Człowiek będący jednego dnia rolnikiem
lub handlowcem ze stoiskiem na łóżku składanym, następnego dnia
stawał się wielkim biznesmenem dzięki kolesiom i oszustwom.
Rośli również w siłę etatowi "towarzysze związkowcy", rosły
także ich pobory. Dzisiaj ich rola polega na wywoływaniu
zamieszek w coraz to innych gałęziach gospodarki. Wykazują w
taki sposób związkowcom potrzebę dalszego istnienia pseudo
działaczy, którzy tylko straszą pracowników gospodarką rynkową w
trosce o własne dochody. Obiecują pracownikom złote góry a na
horyzoncie widać już kolejne wybory, przyda się taka maszynka do
głosowania. Miną wybory i znowu wszystko będzie po staremu.
Jeżeli obecny rząd lewicowy nie dokona tych zmian, prawica
będzie ich właśnie za to obwiniać. Jeżeli zmiany zostaną
dokonone, prawica podburzając niezadowolone grupy społeczne
wywoła zamieszki i również winę za to zrzuci na rząd lewicowy.
Następnie prawica po ewentualnie(?) wygranych wyborach, wykona
znowu pozorowane działania tłumacząc to tym, że to właśnie
lewica pozostawiła gospodarkę w takim strasznym stanie. Przyjdą
kolejne wybory, niezadowolone społeczeństwo wymieni teraz
prawicę na lewicę i scenariusz powtórzy się po raz kolejny.
Pozostaje już tylko nadzieja że elity rządzące zmienią swój
sposób myślenia i nieco odpartyjnią gospodarkę. Przestaną ulegać
naciskom różnych grup społecznych. Drenować kieszenie najniżej
zarabiających. Pozamykają złodzieji z ław poselkich i senackich,
chroniących się nadal za imunitetem. Może być tak, że nadal będą
to tyko moje marzenia. Mam jednak nadzieję, że młode pokolenie
doprowadzi nas do "normalności"?!



Temat: ceny mieszkań II kwartał
ceny mieszkań II kwartał
A oto co piszą na innych portalach, to chyba lepsze niż mieszkanka
za 44k/m2

Ceny nowych projektów deweloperów spadły
(PAP, dd/19.08.2008, godz. 14:56)

W okresie maj-lipiec ceny mieszkań wprowadzonych na rynek w nowych
projektach deweloperów spadały. Największe obniżki nastąpiły w
aglomeracji warszawskiej i w samej stolicy. Jednak nowe mieszkania
są nadal droższe od tych, które się obecnie sprzedają - uważają
eksperci firmy doradczej redNet Consulting, badający sytuację na
rynku mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce.
"Okres maj - lipiec był pierwszym kwartałem, w którym ceny
wprowadzonych na rynek mieszkań w nowych projektach deweloperskich
spadły. Średnia cena nowych mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w
ciągu ostatnich 3 miesięcy dla aglomeracji warszawskiej, śląskiej,
trójmiejskiej oraz Krakowa, Poznania, Wrocławia i Łodzi wyniosła
8.804 zł/m2 i była o 1,32 proc. niższa niż w okresie kwiecień -
czerwiec" - napisali w analizie eksperci.

Lipiec był także kolejnym miesiącem o niewielkiej sprzedaży,
podkreślają analitycy.

Ich zdaniem największy spadek zanotowano w aglomeracji warszawskiej,
gdzie wyniósł 5,09 proc. (z 9.987 zł/m kw. do 9.479 zł/m kw.), przy
czym w samej Warszawie ceny spadły o 4,74 proc. (z 10.445 zł/m kw.
do 9.950 zł/m kw.) oraz we Wrocławiu (spadek o 3,24 proc.) z 9.368
zł/m kw. do 9.065 zł/m kw.

Najniższa cena mieszkań w nowych projektach deweloperskich jest w
Gdańsku i wynosi 6.203 zł/m kw., gdzie już w poprzednich miesiącach
deweloperzy wprowadzali na rynek projekty z segmentu popularnego.

Analitycy redNet zaznaczają jednak, że pomimo spadku cen nowej
oferty deweloperów, wprowadzane na rynek mieszkania ciągle są
droższe od tych, które się sprzedają.

"Dla 7 największych rynków mieszkaniowych w Polsce średnia cena
mieszkań sprzedanych w ciągu ostatniego kwartału wynosi 7.915 zł/m
kw., tak więc nowa oferta ciągle jest droższa o ponad 11 proc..
Obserwujemy jednak pewne - powolne - zbliżanie się stanowisk
kupujących i sprzedających, bowiem miesiąc temu ta różnica wynosiła
aż 13,5 proc." - napisano w analizie.

Według danych firmy redNet, najbardziej zrównoważonym rynkiem wydaje
się być obecnie Gdańsk, gdzie nowe mieszkania, które wchodzą na
rynek są nawet tańsze od tych, które się sprzedają.

"Jest to prawidłowa sytuacja, bowiem nowe mieszkania, których termin
oddania przypada za np. dwa lata, powinny być tańsze od tych, które
są już gotowe albo termin ich odbioru jest bliski" - uważają
eksperci.

Najtrudniejsza sytuacja jest w Łodzi, gdzie nowa oferta jest o 16,7
proc. droższa od tego co się sprzedaje oraz we Wrocławiu, gdzie
różnica ta wynosi 16,3 proc.

Jednak we Wrocławiu następuje poprawa sytuacji, bowiem miesiąc
wcześniej różnica ta wynosiła aż 22,3 proc.. Poprawa sytuacji
nastąpiła dzięki obniżkom cen przez deweloperów oraz tańszej nowej
ofercie.

Jednak największe zbliżanie się stanowisk sprzedających i kupujących
miało miejsce w Warszawie, gdzie jeszcze miesiąc temu różnice miedzy
cenami mieszkań sprzedanych, a nową ofertą były bardzo duże i
wynosiły 21,2 proc. Obecnie ta różnica wynosi już tylko 13,5 proc.

Analitycy prognozują, że w kolejnych miesiącach możemy być świadkami
systematycznego zbliżania się stanowisk kupujących i sprzedających,
aż do momentu, w którym nowe oferty wprowadzane na rynek będą tańsze
od średniej ceny rynkowej o około 8 proc.

"O ile jednak ceny transakcyjne raczej już nie powinny spadać, może
poza Poznaniem i Katowicami, o tyle średnia cena oferty rynkowej
jest ciągle zbyt wysoka" - napisano w analizie.

"Obniżek cen w istniejących projektach możemy spodziewać się
zwłaszcza w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. W Gdańsku ceny spadać
już nie powinny. Prognozujemy, że proces wyrównywania cen i
zbliżania stanowisk trwać będzie do końca bieżącego roku. Natomiast
już po wakacjach powinna następować stopniowa poprawa tempa i
wielkości sprzedaży" - dodają.

Firma doradcza redNet Consulting zbadała sytuację na rynku
mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce ?
aglomeracjach: warszawskiej, trójmiejskiej i śląskiej, a także w
Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Szczecinie. Średnie ceny
mieszkań opracowano na podstawie serwisu tabelaofert.pl.

No to teraz poczekamy na wybitne dziennikarstwa made in G.W.




Temat: Katowice: pensja = m2
II kwartał w nieruchomościach
W normalnych gospodarkach to norma a nie cud, to u nas to wielkie
alo..
A oto co piszą na innych portalach, to chyba lepsze niż rozpadające
się mieszkanka w Katowicach w promocji za 4-5 tys

Ceny nowych projektów deweloperów spadły
(PAP, dd/19.08.2008, godz. 14:56)

W okresie maj-lipiec ceny mieszkań wprowadzonych na rynek w nowych
projektach deweloperów spadały. Największe obniżki nastąpiły w
aglomeracji warszawskiej i w samej stolicy. Jednak nowe mieszkania
są nadal droższe od tych, które się obecnie sprzedają - uważają
eksperci firmy doradczej redNet Consulting, badający sytuację na
rynku mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce.
"Okres maj - lipiec był pierwszym kwartałem, w którym ceny
wprowadzonych na rynek mieszkań w nowych projektach deweloperskich
spadły. Średnia cena nowych mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w
ciągu ostatnich 3 miesięcy dla aglomeracji warszawskiej, śląskiej,
trójmiejskiej oraz Krakowa, Poznania, Wrocławia i Łodzi wyniosła
8.804 zł/m2 i była o 1,32 proc. niższa niż w okresie kwiecień -
czerwiec" - napisali w analizie eksperci.

Lipiec był także kolejnym miesiącem o niewielkiej sprzedaży,
podkreślają analitycy.

Ich zdaniem największy spadek zanotowano w aglomeracji warszawskiej,
gdzie wyniósł 5,09 proc. (z 9.987 zł/m kw. do 9.479 zł/m kw.), przy
czym w samej Warszawie ceny spadły o 4,74 proc. (z 10.445 zł/m kw.
do 9.950 zł/m kw.) oraz we Wrocławiu (spadek o 3,24 proc.) z 9.368
zł/m kw. do 9.065 zł/m kw.

Najniższa cena mieszkań w nowych projektach deweloperskich jest w
Gdańsku i wynosi 6.203 zł/m kw., gdzie już w poprzednich miesiącach
deweloperzy wprowadzali na rynek projekty z segmentu popularnego.

Analitycy redNet zaznaczają jednak, że pomimo spadku cen nowej
oferty deweloperów, wprowadzane na rynek mieszkania ciągle są
droższe od tych, które się sprzedają.

"Dla 7 największych rynków mieszkaniowych w Polsce średnia cena
mieszkań sprzedanych w ciągu ostatniego kwartału wynosi 7.915 zł/m
kw., tak więc nowa oferta ciągle jest droższa o ponad 11 proc..
Obserwujemy jednak pewne - powolne - zbliżanie się stanowisk
kupujących i sprzedających, bowiem miesiąc temu ta różnica wynosiła
aż 13,5 proc." - napisano w analizie.

Według danych firmy redNet, najbardziej zrównoważonym rynkiem wydaje
się być obecnie Gdańsk, gdzie nowe mieszkania, które wchodzą na
rynek są nawet tańsze od tych, które się sprzedają.

"Jest to prawidłowa sytuacja, bowiem nowe mieszkania, których termin
oddania przypada za np. dwa lata, powinny być tańsze od tych, które
są już gotowe albo termin ich odbioru jest bliski" - uważają
eksperci.

Najtrudniejsza sytuacja jest w Łodzi, gdzie nowa oferta jest o 16,7
proc. droższa od tego co się sprzedaje oraz we Wrocławiu, gdzie
różnica ta wynosi 16,3 proc.

Jednak we Wrocławiu następuje poprawa sytuacji, bowiem miesiąc
wcześniej różnica ta wynosiła aż 22,3 proc.. Poprawa sytuacji
nastąpiła dzięki obniżkom cen przez deweloperów oraz tańszej nowej
ofercie.

Jednak największe zbliżanie się stanowisk sprzedających i kupujących
miało miejsce w Warszawie, gdzie jeszcze miesiąc temu różnice miedzy
cenami mieszkań sprzedanych, a nową ofertą były bardzo duże i
wynosiły 21,2 proc. Obecnie ta różnica wynosi już tylko 13,5 proc.

Analitycy prognozują, że w kolejnych miesiącach możemy być świadkami
systematycznego zbliżania się stanowisk kupujących i sprzedających,
aż do momentu, w którym nowe oferty wprowadzane na rynek będą tańsze
od średniej ceny rynkowej o około 8 proc.

"O ile jednak ceny transakcyjne raczej już nie powinny spadać, może
poza Poznaniem i Katowicami, o tyle średnia cena oferty rynkowej
jest ciągle zbyt wysoka" - napisano w analizie.

"Obniżek cen w istniejących projektach możemy spodziewać się
zwłaszcza w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. W Gdańsku ceny spadać
już nie powinny. Prognozujemy, że proces wyrównywania cen i
zbliżania stanowisk trwać będzie do końca bieżącego roku. Natomiast
już po wakacjach powinna następować stopniowa poprawa tempa i
wielkości sprzedaży" - dodają.

Firma doradcza redNet Consulting zbadała sytuację na rynku
mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce ?
aglomeracjach: warszawskiej, trójmiejskiej i śląskiej, a także w
Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Szczecinie. Średnie ceny
mieszkań opracowano na podstawie serwisu tabelaofert.pl.

No to teraz poczekamy na wybitne dziennikarstwa made in G.W.




Temat: a jednak spadło, czekamy na wyborczą
a jednak spadło, czekamy na wyborczą

Wiadomości

Ceny nowych projektów deweloperów spadły
(PAP, dd/19.08.2008, godz. 14:56)

W okresie maj-lipiec ceny mieszkań wprowadzonych na rynek w nowych
projektach deweloperów spadały. Największe obniżki nastąpiły w
aglomeracji warszawskiej i w samej stolicy. Jednak nowe mieszkania
są nadal droższe od tych, które się obecnie sprzedają - uważają
eksperci firmy doradczej redNet Consulting, badający sytuację na
rynku mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce.

R E K L A M A czytaj dalej

"Okres maj - lipiec był pierwszym kwartałem, w którym ceny
wprowadzonych na rynek mieszkań w nowych projektach deweloperskich
spadły. Średnia cena nowych mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w
ciągu ostatnich 3 miesięcy dla aglomeracji warszawskiej, śląskiej,
trójmiejskiej oraz Krakowa, Poznania, Wrocławia i Łodzi wyniosła
8.804 zł/m2 i była o 1,32 proc. niższa niż w okresie kwiecień -
czerwiec" - napisali w analizie eksperci.

Lipiec był także kolejnym miesiącem o niewielkiej sprzedaży,
podkreślają analitycy.

Ich zdaniem największy spadek zanotowano w aglomeracji warszawskiej,
gdzie wyniósł 5,09 proc. (z 9.987 zł/m kw. do 9.479 zł/m kw.), przy
czym w samej Warszawie ceny spadły o 4,74 proc. (z 10.445 zł/m kw.
do 9.950 zł/m kw.) oraz we Wrocławiu (spadek o 3,24 proc.) z 9.368
zł/m kw. do 9.065 zł/m kw.

Najniższa cena mieszkań w nowych projektach deweloperskich jest w
Gdańsku i wynosi 6.203 zł/m kw., gdzie już w poprzednich miesiącach
deweloperzy wprowadzali na rynek projekty z segmentu popularnego.

Analitycy redNet zaznaczają jednak, że pomimo spadku cen nowej
oferty deweloperów, wprowadzane na rynek mieszkania ciągle są
droższe od tych, które się sprzedają.

"Dla 7 największych rynków mieszkaniowych w Polsce średnia cena
mieszkań sprzedanych w ciągu ostatniego kwartału wynosi 7.915 zł/m
kw., tak więc nowa oferta ciągle jest droższa o ponad 11 proc..
Obserwujemy jednak pewne - powolne - zbliżanie się stanowisk
kupujących i sprzedających, bowiem miesiąc temu ta różnica wynosiła
aż 13,5 proc." - napisano w analizie.

Według danych firmy redNet, najbardziej zrównoważonym rynkiem wydaje
się być obecnie Gdańsk, gdzie nowe mieszkania, które wchodzą na
rynek są nawet tańsze od tych, które się sprzedają.

"Jest to prawidłowa sytuacja, bowiem nowe mieszkania, których termin
oddania przypada za np. dwa lata, powinny być tańsze od tych, które
są już gotowe albo termin ich odbioru jest bliski" - uważają
eksperci.

Najtrudniejsza sytuacja jest w Łodzi, gdzie nowa oferta jest o 16,7
proc. droższa od tego co się sprzedaje oraz we Wrocławiu, gdzie
różnica ta wynosi 16,3 proc.

Jednak we Wrocławiu następuje poprawa sytuacji, bowiem miesiąc
wcześniej różnica ta wynosiła aż 22,3 proc.. Poprawa sytuacji
nastąpiła dzięki obniżkom cen przez deweloperów oraz tańszej nowej
ofercie.

Jednak największe zbliżanie się stanowisk sprzedających i kupujących
miało miejsce w Warszawie, gdzie jeszcze miesiąc temu różnice miedzy
cenami mieszkań sprzedanych, a nową ofertą były bardzo duże i
wynosiły 21,2 proc. Obecnie ta różnica wynosi już tylko 13,5 proc.

Analitycy prognozują, że w kolejnych miesiącach możemy być świadkami
systematycznego zbliżania się stanowisk kupujących i sprzedających,
aż do momentu, w którym nowe oferty wprowadzane na rynek będą tańsze
od średniej ceny rynkowej o około 8 proc.

"O ile jednak ceny transakcyjne raczej już nie powinny spadać, może
poza Poznaniem i Katowicami, o tyle średnia cena oferty rynkowej
jest ciągle zbyt wysoka" - napisano w analizie.

"Obniżek cen w istniejących projektach możemy spodziewać się
zwłaszcza w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. W Gdańsku ceny spadać
już nie powinny. Prognozujemy, że proces wyrównywania cen i
zbliżania stanowisk trwać będzie do końca bieżącego roku. Natomiast
już po wakacjach powinna następować stopniowa poprawa tempa i
wielkości sprzedaży" - dodają.

Firma doradcza redNet Consulting zbadała sytuację na rynku
mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce ?
aglomeracjach: warszawskiej, trójmiejskiej i śląskiej, a także w
Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Szczecinie. Średnie ceny
mieszkań opracowano na podstawie serwisu tabelaofert.pl.

to dla tych którzy wierzą tylko G.W.




Temat: Kruszka do Bebiaczka
Dzień dobry Bebiaczku. Smutno i szarawo, ale się nie poddaję, wiesz…nie spałam
dzisiaj całej nocy – żeby zdobyc to mieszkanie zapożyczyłam się okrutnie, od
szefa, od znajomych – i co będzie jeżeli… właśnie.
Przemyślałam sprawę… są w Szczecinie jeszcze inni deweloperzy, są już
wybudowane mieszkania nowe, są mieszkania używane…. I też są poddasza, które
tak kocham.
Właśnie Bebiaczku – nie kupuje się mieszkań jak świeże bułki… wydaje mi się, że
ci Państwo nieładnie ze mną zagrali, po prostu tak czuję – zaczęłam wypytywać,
drążyć, sprawdzać – może zaczęłam być niewygodna????
Ich przeszłość rysuje się naprawde brzydko –oszukali wiele ludzi, tak się
akurat składa, że znajomy mojej koleżanki, jest czymś w rodzaju radcy prawnego?
I popytał tylko znajomych.. Okazało się, że renoma to nic innego jak „zielone
wzgórze” i wiesz Bebiczku, nawet taki napis mi wyskoczył, jak biuro przesyłało
mi dokumenty faksem…Najlepiej tak jest –jak się kogos oszuka, to założyć nową
firmę i oszukiwać dalej….
Dzieki za post w którym radziłas Pipi co ma robic, to też otworzyło mi oczy…
Widzisz Bebiaczku - u nas dokladnie moze byc tak samo. w paragrafie 4 firma
jest obciazona hipoteka banku. mozna miec a akcie notarialnym ze wydziela
hipoteke a potem jedno wielkie g....
moze i byc dobrze, ale jakie sa szanse ze bedzie dobrze, skoro juz tyle wiem?
-oszukali innych ludzi jako zielone wzgorze.
-zmienili nazwe na renoma... po co? zeby ukyrc jak wczesniej sie nazywali
-wymuszaja na mnie natychmiastową umowe przedwstepną i wpłate 5%
-nie określają wartości gruntu który przypada na mój lokal
-nie okreslaja konkretnego terminu sprzedaży
-nie wiem jak wyglada ich spłata wobec banku
jest za dużo tych ALE...
reszte pieniędzy miałam wpłacic przy odbiorze lokalu. Dokładnie tak to jest
napisane w umowie przedwstępnej.
Dzieki niuniu, że rzucasz mi hasła, jednak postapię jakbys i ty postapiła – dam
sobie z nimi spokój.
Za dużo mam wątpliwości. Zaczynam szukać innego mieszkanka..
Mam pytanie Bebiaczku – jak wygląda sprawa z kupnem mieszkania na rynku
wtórnym?
Czy pośrednik licencjonowany gwarantuje sprawdzenie nabywanego przezemnie
mieszkania?
Na co uważać? Czego się wystrzegać???
Zaczynam od nowa.
A dzieki Tobie, uchroniłam się może przed największym moim błędem. Czas
pokaże.
Dziękuję ci że jesteś. Cyt. Szereg dni kiedy nic się nie udaje wszystko jest
bez sensu albo niemożliwe. Nagle budzisz się rano i swiat wyglada już jak
trzeba. Jakby aniołowie ustawili go od nowa specjalnie dla ciebie. ..
p/s nie masz jakichs tam powiązań z tymi skrzydlatymi na górze? Dajesz mi
mnóstwo wiary w to co się dzieje.
kruszka




Temat: subprime mortgages = prime mortgages
bez dachu nad głową ale z kredytem......
Wzięliśmy ponad 320 tys. zł kredytu na trzypokojowe mieszkanie o powierzchni 65
m kw. - mówi zbulwersowana Żaneta Nowakowska. - Deweloper, spółka Menagement z
Mierzyna, zaproponował nam budowę mieszkań w oparciu o rachunek powierniczy w
Banku Ochrony Środowiska. Bank miał nam w stu procentach gwarantować, iż
pieniądze zostaną spożytkowane zgodnie z przeznaczeniem. Nie mamy ani
mieszkania, ani 130 tys., które w dwóch transzach trafiły na fundusz. Musieliśmy
wziąć drugi kredyt, by zamknąć pierwszy, bo bank zaczął od nas żądać aktu
notarialnego nowego mieszkania. Zastawiłam z mężem, to w którym mieszkamy z
dzieckiem i babcią. Moja pensja idzie na obsługę kredytu.

www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090630/SZCZECIN/256254977
Maciej Siwek zadłużył się na 300 tys. Wybrał mieszkanie o takim samym metrażu.-
Na rachunek powierniczy przelałem 130 tys. - mówi. - Teraz miesięcznie spłacam
1,3 tys. zł kredytu. Drugie tyle płacimy z żoną za najem, bo przecież gdzieś z
rodziną musimy mieszkać. A budowa stoi. Prezes mówi, że z winny BOŚ, bo bank
nienależycie kontrolował przepływ pieniędzy z naszych rachunków powierniczych. Z
banku nikt nie chce z nami rozmawiać. Nie jesteśmy stroną. Nie wiemy już co robić.

www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090630/SZCZECIN/256254977

Wzięli kredyty, podpisali umowy sprzedaży mieszkań i zostali bez dachu nad
głową. Klienci wrocławskiej firmy deweloperskiej od 2006 roku wpłacali pieniądze
na mieszkania i domy szeregowe. Każdy zapłacił ponad 200 tysięcy złotych i
podpisał przedwstępną umowę sprzedaży lokalu. Mimo, to klienci w dalszym ciągu
nie mogą wprowadzić się do nowych mieszkań. Powód? Umowy sprzedaży nie są
poświadczone notarialnie.

interwencja.interia.pl/archiwum/news?inf=903479

Oszukani przez nierzetelnego dewelopera walczą o sprawiedliwość. Jeśli chcą
zamieszkać legalnie w swoich mieszkaniach muszą je po raz drugi wykupić. 30
rodzin z Osiedla Kryształowego w Gdańsku Jasieniu przy ulicy Aleksandry
Gabrysiak zapłaciło za swoje mieszkania w 2001 roku 100 % ich ceny, a do dziś
nie otrzymało Aktów Notarialnych. Nie pomogła umowa zawarta z deweloperem w
formie pisemnej. Dziś po siedmiu latach niepewności i prób ugody z syndykiem
zdesperowani mieszkańcy podejmują kolejną próbę rozwiązania problemu.

www.gnp.pl/krysztalowy_przekret,1,1,115.html




Temat: K O R U P C J A - list otwarty do Kuriera i Gazety
Do Ani.
Cześć Ania, już kiedyś pisałem do Ciebie , przeczytaj to co poniżej.

> Dodam, ze mam wglad w dokumenty poszkodowanych panstwa M. i ta
> ksiegowosc przypomina jeden wielki chaos. Nikt nie raczy nawet
> wytlumaczyc, czemu na jednym z druku widnieje „wyplata” w wysokosci
>
> ponad 2 000 pln. Kto z pracownikow wyplacil taka kwote z zasobow
> czynszowych panstwa M. i co taki zapis oznacza? Prezes sie smieje
> i ... jak sie nie podoba, chetnie zamieni lokal na mniejszy. Nikt
> nie raczy nawet sprawdzic, czy nie zaszla pomylka. Na pismo od
radcy
> prawnego nikt nie raczyl nawet odpowiedziec. Maile i listy z
prosba
> o ponowne sprawdzenie ksiegowosci i wyjasnienie, sa ignorowane.
> Pani M. posiada teczke, w ktorej sa potwierdzenia regularnych
wplat.
> Co tez jest ignorowane.

Ania,

Słuchaj, takie postępowanie SCR i obecnego prezesa są znane w całej
okolicy. Co ludzie o NIM mówią nie nadaje się nawet do powtórzenia
tutaj. Ta firma obecnie działa jak jakaś zorganizowana grupa, która
ma swoje jasne cele. Te cele sa w poważnej sprzeczności z dobrem
społecznym i dobrem miasta.

Najlepiej pójść do sądu z tym. Ale... Prezes Pęchorzewski korzysta z
pomocy pewnego prawnika, który gra w sądach w specyficznie czystym
stylu. Co więcej jest byłym sędzią sądu rejonowego, więc mam
wątpliwości, w końcu wyroki wydają jego znajomi ;) .... chyba nie
muszę pisać co mam na myśli, ale jesteś dorosła więc sobie sama
dopowiedz. Wśród szczecinskich prawników nie ma dobrej opinii jako
człowiek, ale jako skuteczny prawnik jest podziwiany przez sobie
podobnych. Co ciekawe mało kto z nim wygrywa ... więc nie miałbym
pewności co do sądu.. niestety, nawet sądom w Szczecinie nie wierzę
jeśli chodzi o SCR .... i szybko sobie dopowiadaj całą resztę o
której dżentelmeni i damy nie piszą.

Macie więc problem i to nie lada, nie dacie rady tej zorganizowanej
grupie, która jest również popierana mocno przez prezydenta miasta.
Prezes i prezydent kto kumple od smakowania oliwy, tej takiej
mocnej ;) to zbliża :))) i rózne ich sprawy łączą. Więc jak piszesz
skargę do prezydenta miasta na jego kumpla prezia no to masz
gwarancję na to że prezydent "szczerze" się pochyli nad Twoją
sprawą....

Najwyraźniej myślisz że jesteś w normalnym mieście, gdzie istnieje
prawo i praworządność :))) hmmmmm, jak ktoś tu nowy to może tak
myśleć, jak się tutaj ktoś urodził i nie jest mu daleko do UM i
róznych spraw miejskich oczywiscie wie jak unikać kłopotów.

Te 2000 złotych które wyparowały z konta dziadków są zastanawiające.
To już jest podstawa do zainteresowania prokuratora tą sprawą. To
jedyna szansa z tego co czytam w Twoim poście.
A swoją drogą ja bym zapłacił ten parę tysięcy po czym dochodził
dopiero swojego. Inaczej Pęchoprzewski wyeksmituje dziadków w
szybkim trybie, on to potrafi :))))

Wg mnie SCR upatrzył sobie to mieszkanie, więc postawili na
dziadków, bo ludzie starzy, łatwo zastraszyć etc. a teraz chłopaki
mają ciśnienie na nowe mieszkania w centrum bo doły partyjne rządają
swoich kuponów, albo jakiś inny partyjno-mafijny spadochroniarz jest
w pilnej potrzebia, jak była wiceprezydent Nowak :))).

Np. mojego znajomego który w ogóle chciał płacić i był jedynym
najemcą też wysiudali ku zdumieniu wszystkich. Facet mieszkał
kilkadziesiąt lat w mieszkaniu i dbał o cały dom jak nikt. Ale komuś
w mieście jego mieszkanie się bardzo podobało :))) więc go
przesunęli na Niebuszewo do malukiego mieszkanka, 2 pokoje. A miał
ponad 250 metrów i chciał wykupić od miasta za uczciwe pieniądze.
Powiedzieli mu że to mieszkanie NIE JEST NA sprzedaż, po czym go
SZYBKO wyrzucili - bezpodstawnie, bo długów nie miał a miał dużo
pieniędzy, no i szybko mieszkanie SPRZEDALI. Po nim jest już 3
właściciel i po nim NIKT tam nie mieszkał :))) mieszkanie wiele lat
stoi już puste, ale już 3 krotnie to mieszkanie sprzedawano :))))

haha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha h
Bu ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha

Ja naprawdę kocham Szczecin, takich jaj, grup przestępczych i
kabaretów na zywo nigdzie nie ma w RP .....



Temat: !!! Nie będzie załamania na rynku nieruchomości!!!
!!! Nie będzie załamania na rynku nieruchomości!!!
Ale to nie ja mówię, tylko pan Łapiński z Ronsona. Pan Łapiński
zapomniał przy okazji dodać, że w oddawanej w grudniu 2008 r.
inwestycji w Poznaniu sprzedał zaledwie 20% towaru. A oto co wybitny
ekspert ma do powiedzenia:

„Puls Biznesu”: Rynek mieszkaniowy ogarnęła stagnacja. Deweloperzy
narzekają na spowolnienie sprzedaży i gwałtowny spadek liczby
klientów. Jak to wygląda z waszej perspektywy?

Tomasz Łapiński: Nie odczuwamy spadku zainteresowania. Gdy ostatnio
rozpoczęliśmy sprzedaż drugiego etapu Imaginarium — naszej
inwestycji na warszawskich Bielanach, przed siedzibą firmy ustawiła
się kolejka chętnych. Czterdzieści procent mieszkań sprzedaliśmy w
ciągu zaledwie tygodnia. Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania.

Jaka jest recepta na sprzedaż mieszkań w ciężkich czasach?

My budujemy mieszkania dla klasy średniej. To nie jest ani segment
luksusowy, ani popularny. Oferujemy za to lokale w bardzo dobrej
lokalizacji. Kompleks Imaginarium usytuowany jest na Żoliborzu, w
pobliżu Lasku Bielańskiego. Jego atut to m.in. dogodna komunikacja.

Poza tym każdą inwestycję dzielimy na etapy, które sukcesywnie
realizujemy, co pozwala na efektywną sprzedaż. Staramy się również,
aby nasze projekty nie konkurowały ze sobą. Zależy nam także na tym,
aby wyróżniały się od innych, położonych w najbliższej okolicy,
zarówno architekturą, standardem, jak i jakością wykończenia.

Moim zdaniem, niektórzy deweloperzy mają problemy ze sprzedażą, gdy
wprowadzają na rynek duży projekt mieszkaniowy, nie dzieląc jego
realizacji na etapy. Taki produkt z reguły trudniej się sprzedaje.

Rywalizacja pomiędzy deweloperami jest coraz ostrzejsza. Firmy
konkurują ze sobą jakością wykończenia i lokalizacją. Czy macie
jeszcze jakieś atuty?

Mieszkania kupują zwykle ludzie bardzo zapracowani. Dlatego
stworzyliśmy mobilny dział sprzedaży. Staramy się dotrzeć do klienta
w wybranym przez niego miejscu, nawet w pracy.

Które miasta, poza Warszawą, są w tej chwili dla was szczególnie
interesujące?

Polska stwarza deweloperom szerokie perspektywy. Rynek mieszkaniowy
nie koncentruje się u nas na stolicy kraju. Mamy kilka dużych
ośrodków miejskich, w których popyt na nowe mieszkania jest wciąż
niezaspokojony.

Dlatego budujemy nie tylko w stolicy, ale już wkrótce także w
Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie. Inwestycje w regionach traktujemy
długofalowo. Zazwyczaj w jednym mieście mamy kilka projektów
mieszkaniowych. Rozważamy również inwestycje w kolejnych
aglomeracjach, jak Trójmiasto, Bydgoszcz i Toruń.

Czy grozi nam przegrzanie koniunktury, jak np. w Hiszpanii i
Irlandii?

Dobry okres dla rynku mieszkaniowego w tych krajach trwał co
najmniej kilkanaście lat. Był to także czas systematycznego wzrostu
cen.

U nas koniunktura pojawiła się dopiero w 2005 r., wraz ze spadkiem
stóp procentowyc h i zwiększeniem dostępności kredytów. Te kilka lat
to za mało, aby zaspokoić ogromne potrzeby.

Nie wierzę również, że dojdzie do gwałtownego spadku cen mieszkań.
Koszty gruntów robocizny i materiałów budowlanych idą w górę. W
warunkach rosnącej inflacji trudno liczyć na znaczące obniżki cen
mieszkań. Wzrost oprocentowania kredytów najszybciej odbije się za
to na segmencie lokali popularnych. Rezultatem może być spadek
zainteresowania nabywców.

W najtrudniejszej sytuacji będą mali deweloperzy. Przejęcia staną
się nieuniknione.

Deweloperzy nie mogą też na razie liczyć na dobre wieści z giełdy.

Obecna sytuacja na giełdzie ogranicza zdobywanie kapitału z tego
źródła. Ten rynek jest więc na razie dla deweloperów definitywnie
zamknięty. Za rok sytuacja powinna się jednak poprawić.

Firma Ronson działa w Polsce od 2000 r. Do tej pory sprzedała
łącznie ponad 1100 mieszkań. Budowała głównie w Warszawie.
Zrealizowała m.in. osiedle Pegaz na Mokotowie, Meridian, Słoneczny
Skwer i Lazurową Dolinę. Obecnie buduje domy w zabudowie bliźniaczej
w Konstancinie, osiedla Imaginarium i Galileo w Warszawie.
Jednocześnie przygotowuje aż 26 nowych inwestycji, w tym poza
Warszawą. Ronson ma też spory bank ziemi we wszystkich większych
miastach w Polsce.





Strona 1 z 3 • Wyszukano 82 wyników • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka