Patrzysz na wiadomości znalezione dla hasła: sprzedaż mieszkań Paryż

Temat: Sprzedam mieszkanie 51m2 + Garaż na OE "Paryż"
Sprzedam mieszkanie 51m2 + Garaż na OE "
Paryż"
Witam,
Sprzedam mieszkanie 51m2 w
Paryżu razem z miejscem garażowym
link:
www.allegro.pl/item386505308_mieszkanie_51m2_garaz_bobrzynskiego_krakow.htmlkontakt 502431091
Temat: Kupie mieszkanie w Paryżu Rzym lub
Czy sa jakies
mieszkania na
sprzedaż w
Paryzu, Rzymie lub Londynie ??
Interesuje mnie 50 - 65 m2, 2 lub 3 pokoje - stan obojetny, moze byc
niewykonczone. Zainteresowanych prosze o kontakt majkel.w@gazeta.pl
pozdrawiam,
Michal
Temat: Zmartwienie: mieszkania tańsze
Mam akurat wolne 490tys po
sprzedazy mieszkania w wielkiej plycie w Warszawie,
podaj mi namiary na takie fajne
mieszkania 60 metrowe w
Paryzu, ktore moglbym
kupic za owe 490 tys. Wtedy ci uwierze :)
Bo nagminnie ludzie pisza, ze zagranica mozna kupic lepiej, taniej i w ogole. W
praktyce jest to klamstwo, bo w duzych stolicach europejskich srednio patrzac na
ceny NIE jest taniej niz w Warszawie. Sa oferty tansze, ale nikt o zdrowych
zmyslach nie chcialby
mieszkac w takich dzielnicach z takimi sasiadami.
U nas nie ma imigrantow z Afryki, podejrzanych typkow z innych krajow, ktorzy
robia rozpierduchy jak kiedys na przedmiesiach
Paryza, dlatego
mieszkanie w
bloku w Ursusie czy Mokotowie jest pod wzgledem bezpieczenstwa podobne, na
element mozna trafic, ale jest to malo prawdopodobne. Przedmiesia
Paryza znowu
to w pewnych miejsach w wiekszosci podejrzany element, i tam sa wlasnie te
mieszkania tansze niz w Warszawie. Ale kto by tam chcial
mieszkac?
Temat: Sprzedam/Kupię/Wynajmę
Precyzyjne nagłówki ogłoszeń
Będzie łatwiej czytać ogłoszenia w tym dziale jeżeli zamiast nagłówka: "Re:
Sprzedam/Kupię/Wynajmę" będziemy wpisywać własne np:"
Sprzedam mieszkanie -
Paryż", "Kupię miejsce postojowe - Ateny" itp.
Temat: Gdzie kupic mieszkanie w Wwie?
vampi_r napisał:
> Zeby było jasne - nie jestem jakims Uniofobem, wręcz przeciwnie.
>
> Natomist na początek z wejściem do UE zwiazane jest wzrost VAT na mat.
> budowlane,
sprzedaz mieszkań, czy grunt.
> OK, to ze na wszystko ma byc za kilka lat (3 do 5) VAT 22% czyli najwyzszy w
UE
>
> zawdzięczamy naszym negocjatorom i rządowi.
> Co nie zminia faktu, że niedługo ceny
mieszkań w zwiazku z VAT bedą musiały
> pójść w góre o 30-40%.
A mi się wydaje, że wzrost zarobków społeczeństwa i wymogi dużej mobilności
zawodowej spowodują utratę zainteresowania posiadania własnego M na rzecz
akceptowalnej kwoty za wynajmem.
Mieszkałem 3 lata we Francji i tam np. wynajem
sporego apartamentu (nie w
Paryżu) kosztował 20% zarobków miesięcznych
normalnego obywatela.
U nas chęć posiadania własnego M to jest zaszłość z komuny, gdyż często
mieszkanie to była jedyna realna wartość!
PS. Ja jestem jak najbardziej za unią i przeciwko związkom ekonomiczno-
wojskowym z Rosją.
Temat: Nowe zdjęcia na stronie - londres z 23.03
Tez lubie swiatlo, dlatego wole
mieszkania z tak zwanym podwojnym aspektem,
czyli z oknami na przestrzal - a juz idealnie w
Paryzu, gdzies w VII
dzielnicy :)))
No ale inaczej urzadza sie
mieszkania na
sprzedaz, a inaczej dla siebie -
czasem trzeba kompromisowac. Niektorym
mieszkaniom zaciemnienie wychodzi na
dobre - ostre swiatlo dzienne byloby bezwzglednie okrutne dla nierownych tynkow
itp... ;)
Generalnie jestem rozdarta miedzy klasycyzmem a postmodernizmem - jesli dobrze
wykonane,
mieszkania w obydwu stylach potrfia byc bardzo sexi, a ty co
preferujesz?
opino_tworca napisał:
> Londres,
>
> Szczerze mówiąc, takie ciemne wnętrza, ciężkie zasłony działaja na mnie
> depresjogennie - lubię naturalne światło. Dużo światła i otwartą przestrzeń
> przed oknem, której nie trzeba zasłaniać.
>
> pozdrawiam
>
> OP
Temat: Lubińska forsuje nowe zasady sprzedaży mieszkań...
nie czytałam wcześniejszych wypowiedzi i nie jestem internautką ani
politykiem,ale muszę zająć stanowisko.Pomysł takiej wyprzedaży jest bardzo zły
i jeśli zostanie zrealizowany to będzie miał dramatyczne skutki dla wydawałoby
się beneficjentów pomysłu.Proszę popatrzeć na centra europejskich miast.Są to
dzielnice,gdzie
mieszkają ludzie zamożni-a to dlatego,że
utrzymanie,remontowanie zabytkowych obiektów jest bardzo drogie.Co z tego,że
ktoś tanio kupi,jak potem z braku funduszy będzie blokował uchwały remontowe i
w konsekwencji doprowadzi do dewastacji.Ludziom niezamożnym powinno się
zabezpieczyć lokale na obrzeżach miast w tańszych dzielnicach,a śrpodki na to
powinny pochodzić ze
sprzedaży dużych,pięknych
mieszkań w kamienicach,które
teraz są podzielone na jakieś przydziałowe kilkurodzinne klitki.Bez takich
decyzji Szczecin będzie nadal wyglądał jak prowincja,a oszukiwanie się,że
sercem miasta będa jakieś inne miejsca nie zaś centrum,jest
niepoważne.Najgorzej jednak jak doraźne cele polityczne powodują decydentami
tego miasta Polecam wycieczke poglądową do Wiednia ,
Paryża, Berlina,a jak nie
to chociażby Wrocławia
Temat: KSIĘŻY MŁYN. Podstępne plany wysiedleń !
Problem tkwi nie tylko w fakcie
sprzedaży.
Również w
Paryżu stosunkowo niedawno władze miasta wystawiły na
przetarg pałace. W odróżnieniu jednak od władz
Łodzi nazwały to
sprzedażą a nie rewitalizacją.
Nazywanie zbycia Księżego Młyna rewitalizacją spowodowało zakłamanie
publicznej dyskusji na temat planów Miasta wobec Księżego Młyna.
Została wyeliminwana prawdziwa debata "Czy chcemy rewitalizować czy
oddajemy w prywatne ręce". I zwolennicy rewitalizacji prawdziwej
(zamiast zbycia) są nazywani jej przeciwnikami.
Najbardziej groteskowa sytuacja jest z właścicielami
mieszkań , od
których Miasto oczekuje poparcia dla "rewitalizacji" poprzez
wyprowadzkę i
sprzedaż własnych
mieszkań.
Temat: II-LO-Wr
Andrzej-nie masz pojecia z jaka radoscia czytam"o nas".Tu,teraz,wszystko
takie"wyklarowane",no prawie wszystko,-i nagle chcialoby sie wiedziec"co sie
stalo z nasza klasa".Prof.Babula byl moim wychowawca w podstawowce,ciesze sie
zeJEST,z tych lat wiem ze Andrzej Ehrlich jest-w Stanach?byl swego czasu w
Paryzu/i moja Bozena Kostecka/,Marek-jego brat byl zalatwiac jakies sprawy ze
sprzedaza mieszkania po smierciPani Ehrlichowej/to byla Pani z klasa/-i
rozmawial z moja siostra.W mojej klasie byla Halina Glinka-wiem ze ma
ogrodnictwo pod Warszawa/jej rodzice mieli takowe na Klecinie/,Danka Sulima-
mieszkala na Piastowskiej,jest?w Czestochowie.Ela Katola-podst.w Szczecinie-
mieszkalysmy obok siebie,potem zostala jej mama,przeniosla sie do domu seniora
na Olszewskiego,a ten,czy ta co wykupil ich dol willi podobno"zrywa wszystko do
spodu"-dom nie mial nowego tynku od wojny...
Ja rozumiem ze te moje wspomnienia nie siegaja "swiatopogladowo gleboko"-ale
jestem zainteresowana,cieplo, losami ludzi...
Temat: Aktorka pojedzie za granicę
Spojrzcie na zycie Elzbiet Czyzewskiej. W Polsce grala w filmach Wajdy.
Widzialam ja na planie Wszystko na
sprzedaz. Porownywano ja do Marylin Monroe.
No i slad po niej zaginal. Gdyby nie Internet, nigdy bysmy nie wiedzieli co sie
z nia stalo. Tylko tyle, ze moim zdaniem zmarnowala zycie. Co z tego, ze
Mieszka na Manhatanie. Jezeli ktos konczy studia w pewnym kierunku to chce sie
rozwijac w tym zawodzie. A, Joanna Pacula tez grala w kilku filmach i jej ang.
byl calkiem dobry, ale nie podobala sie w Hollywood. Byla tez modelka w Europie
i chyba teraz
mieszka w
Paryzu. Moim zdaniem, jezeli jeste aktorka , aktorem
polskim, rob kariere w Polsce. Kropka
Temat: Kataster rodzinny
Głupi, ideowy, ma interes?
Głupi, ideowy, ma interes?
Aby głosic takie poglądy, trzeba kwalifikowac się do jednej z
powyższych kategorii.
Głupi - każdy zamieszkały w jakimś lokalu bezpośrednio lub pośrednio
ponosi koszty podatku od nieruchomości. Za
mieszkanie w "społecznym
budownictwie" to teraz na przykład około 300 zł/rok. Po podwyżce
10000. Dziękujemy za łaskawe zniżki rodzinne, 9700 to one nie
wyniosą. Po co tak skomplikowny sposób poboru podatku, nie lepiej po
prostu go nie płacic? Jako właściciel nieruchomości zapłaciłem już
za drogi, przyłącza, sieci, itd. Za następne niech płacą nowi
właściciele, a nie gmina z moich pieniędzy. Pokryc to mogę koszty
odśnieżania i oświetlenia. Akurat obecny podatek na to starczy.
Ideowy - historia zna wiele przypadków, kiedy podporządkowanie
nierozsądnej idei zastępowało zdrowy rozsądek, zwłaszcza wśród klas
nie narzekających na brak środków. Później mieli okazję leczyc się
na Kołymie lub po Orwellowsku wyekspirowac. Niektórym do końca
zostało.
Współcześnie też można spotkac. Rozmawiałem kiedyś za granicą z
komunistką, uciekinierką polityczną z Kolumbii. Narzekała na
niewielkie
mieszkanie w
Paryżu. U siebie miala 15-pokojowy dom i
czworo służby.
Ma interes - tak samo bym pisał, gdybym reprezentował lobby
przyszłych rzeczoznawców majątkowych, dostawców oprogramowania,
doradców, konsultatnów. Czy wreszcie gdybym miał ochotę na
nieruchomośc jakiejś staruszki, która uporczywie odmawiałaby
sprzedaży, twierdząc, że chce ją zachowac dla 3-letnich prawnuków.
Temat: Przeróbki
Coz, Twojego wc na pewno sobie nie przenosilismy Ale przerobki robilismy i
to spore.
Wg mnie najlepszym roziwazaniem jest obejrzenie sobie wybranego
mieszkania na
zywo w jednym z wczesniejszych etapow. Kupujac w Barcelonie ogladalismy takie
samo
mieszkanie w
paryzu. To bardzo ulatwia pozniejsze rozplanowanie.
Co do kosztow: ceny jakies stosuje NM sa raczej zaporowe, licza za kazdą
pierdołę. Zapytaj w biurze
sprzedazy o dokladny wykaz cen.
Temat: Watek kulinarny
blues28 napisała:
> Tak smakowicie piszecie o tym krupniku (Jutka i Ewa), tak bym
> zjadla, a tu d/blada.
> Bo u mnie nie ma ani kaszy (ani jeczmiennej ani gryczanej) ani
> pietruszki korzeniowej (tylko odmiany naciowe - oni nie wiedza co
> traca!) ani selera korzeniowego (tez tylko naciowy).
> Nawet jak rosól robie to jest zubozony, bo jak bez pietruszki??
**********
Blues, pomysl na przyszlosc: jest w Polsce w
sprzedazy takie cos, co sie nazywa
"suszone warzywa na zupe" (czy jakosc tak). Sa suszone i sprasowane (5x10 cm), i
maja cala mieszanke wloszczyzny. uzywalam tego, jak
mieszkalam w
Paryzu. Wrzuca
sie kawalek (kostke 3x3 cm) do wrzatku, gotuje sie 15-20 minut i juz. Jedyna
upierdliwosc to to, ze trzeba ten wywar przecedzic, ale coz. Czego sie nie robi
dla dobrej zupy? :-)
Kup sobie w Polsce (albo niech Ci ktos przysle, ew. ja moge to zrobic), i kup
kaszy na zapas (ibid.), i juz. :-)))
> A w kwestii baby, to przepis faktycznie jeszcze z babcinych czasów;
> cala moja rodzina wywodzi sie z kresów (tych ukrainskich).
> Jutka, myslalam, ze Twoje korzenie sa calkowicie slaskie. A wyglada,ze nie.
Ewe tez zakatalogowalam jako Slazaczke z dziada pradziada ;).
*************
Bardzo przepraszam. Jestem z Dolnego Slaska - tutaj jest glownie ludnosc
naplywowa z Kresow, repatrianci z CCCP, plus troche z Polski centralnej. Moje
korzenie to kresy (okolice Stanislawowa) i troche dalej na wschod. :-D
Na Gornym Slasku sa Slazacy (choc nie tylko).
Tak tylko, gwoli scislosci. :-)))
Temat: Wymieniamy sie kosmetykami których nie uzxywamy
Witajcie!
A ja mam takie kosmetyki na zbyciu:
podklad Chanel Double Perfection, nr 10 Limpide, zuzyte jakies
15%, 80zl
-baza pod podklad Chanel Brillance Lumiere, ubytek minimalny, z
5%,85zl
-konturowka Nina Ricci (chyba w Polsce niedostepne, mysle, ze
kolor mozna sprawdzic na ich stronie), bardzo malo zuzyta, kolor
brudny roz, n°7,cena 43zl
konturowka Guerlain, kolor Nougatine n°8, niewielki ubytek,
jakies 5-10%, 35zl
-kontrurowka YSL, ciemny roz, n°6, nie mam pojecia jaki ubytek, bo
nie pamietam ile jej bylo, mysle ze zuzyte jest gora 20-25%, 20zl
Wszystkie kosmetyki kupione byly w
Paryzu, bo tu
mieszkam.
Bede w lutym w Warszawie, wiec mozliwy odbior na miejscu lub wysylka.
Preferuje
sprzedaz, ewentualnie wymiane na podklad EL Double Wear (jasany
kolor) lub Guerlaina Divinore Fluide semi-mat.
Pozdrawiam serdecznie!
Temat: NOVO MAAR DROGA OSIEDLOWA
jesli NovoMar chce droge przekazac mieszkancom jako element li tylko
dojazdowy do 6 etapow, powinien postawic rogatki na koncu przy
skrzyzowaniu z Lubastron tak aby droga ta faktycznie byla li tylko
drogo dojazdowa do tychze 6 etapow a nie przelotowka publiczna, za
ktora placa tylko mieszkancy 6 blokow.
Co do placu zabaw to nie chodzi o pieniadze ale o zasade
wywiazywania sie z obietnic. Kupujac
mieszkanie w "
Paryzu" zostala
mi przedstawiona piekna makieta i obiecane gruszki na wierzbie, ze
beda tereny rekreacyje itd itp. Gdzie to jest?
Plac zabaw powinien byc elementem bazspornym na tak duzym osiedlu i
dopuki taki plac nie powstanie, mieszkancy nie beda placic za
elementy, ktore sa tymczasowo postawione i niewiadomo kto jest ich
wlascicielem i na jak dlugo.
NovoMar powinien miec porzadny Development plan i zapewniac o
czesciach wspolnych juzna etapie umowy kupna/
sprzedazy, wywiazac sie
z obietnic i wtedy nie byloby zadnego klopotu. Mieszkancom nie
chodzi o te pare zlotych ale o pewne zasady i standart.
pozdrawiam
Temat: czy Łódź mogłaby być ładniejsza?
1. Rynek z prawdziwego zdarzenia na Nowym Rynku - czy jak to się tam nazywa koło
Parku Śledzia. Odrestaurowanie, preferencyjne stawki czynszów dla restauratorów
i knajpiarzy. I po roku mamy rynek.
2. Rewitalizacja jakiegoś kwartału i
sprzedaż mieszkań na zasadzie aukcji
odwrotnych - aby przyciągnąć ludzi z osiedli do centrum.
3. Wybudowanie czegoś monumentalnego, acz niedrogiego w Łodzi. Dziwi mnie brak
pomysłu na coś takiego. To wieża Eiffla czy koło milienijne w Londynie są
magnesami dla turystów. Nie mówię aż o takie skali, ale uważam, że warto by było
zainwestować w coś absolutnie unikatowego o czym by się mówiło w Polsce i na
świecie - co ludzie chcieliby zwyczajnie zobaczyć. Bo to zwykła próżność ciągnie
ludzi do
Paryża by zrobić zdjęcie pod wieżą Eiffla.
4. Rewitalizacja Piłsudskiego na odcinku od Kościuszki do Kilińskiego - głównie
między Piotrkowską a Sienkiewicza. Niech już tam będzie nowoczesna architektura.
Ale nowoczesna - a nie tandetne blaszaki Centrala I i II.
pzdr
topjes
Temat: IMPREZY, KONCERTY CZY WYSTAWY ARABSKIE
RACHID TAHA - jeszcze
Po raz pierwszy w Polsce wraz z zespołem wystąpi francuska gwiazda muzyki
arabskiej Rachid Taha. Urodził się w Algierii, lecz od lat
mieszka w
Paryżu.
Jest zarówno kompozytorem, jak i autorem tekstów, zaliczanym obecnie do
światowej czołówki sceny world music i global pop. W swojej twórczości w
unikatowy sposób łączy tradycyjne nurty muzyki arabskiej z rock'iem, jazz'em, a
nawet pop'em. Jego teksty z kolei nawiązują do walki z rasizmem. Jest laureatem
prestiżowej nagrody Victoire de la Musique (francuski odpowiednik Grammy).
Odkrywcą talentu Rachid'a jest Steve Hillage, członek legendarnego zespołu
Gong. W 1993r. wyprodukował on jego debiutancką płytę "Rachid Taha". Kolejne
albumy odniosły wielki sukces zarówno we Francji, jak i w krajach arabskich.
Światową sławę przyniosła Rachid'owi współpraca z Khaled'em i Faudal'em (album
koncertowy "1,2,3 Soleils"), a także album " Made in Medina", nagrany w 2000
roku. Dziś w swoim dorobku artystycznym ma już 6 płyt. Jak się okazuje wielkim
fanem jego twórczości jest Carlos Santana, który sam wykonał (z dużym
powodzeniem) jeden z utworów Taha ("Migra") i umieścił go na swojej
płycie "Supernatural". Europejska trasa Taha, podczas której odwiedzi także
Polskę (26 maja 2004, Warszawa, Klub Skarpa), promować będzie nową płytę
artysty, która ukaże się już w maju br.
Bilety do nabycia w punktach
sprzedaży Bileterii od 18 maja 2004r.
Organizator: Good Music Productions
źródło: bileteria.pl
Temat: Żegnaj Stare Miasto
niestety to konsekwencja świadomej polityki miasta
Doskonale świadczy o tym sprawa gruntów pod budownictwo na ekskluzywnym przed
wojną w równej mierze jak Sołacz Starym Grunwaldzie, gdzie przekazano je TBSom.
Wobec nacisków radnych ostatecznie okazało się, że TBSy mają zbudować tam
mieszkania na komercyjną
sprzedaż. Ale... być może był to kompromis, gdyż ktoś
był poprostu świadom, że miasto będzie musiało się z tej decyzji wycofać.
Grobelny i jego towarzystwo uparcie promuje północ miasta i Grunwald - tak jak
centrum oraz XIX kwartały kamienic - jest niszczony decyzjami magistratu.
Są to obszary niezwykle cenne dla ludzi, dla których wzorcem nie jest
mieszkaniepod miastem, ale w mieście. Niestety mało kto z zarządu myśli według tego wzorca
(według którego myśli się w najpiękniejszych miastach kontynentu, gdzie
prestiżowe i faktycznie gdzie
mieszkają zamożni - jest
mieszkanie w centrum, a
nie poza miastem, jak np. w Wiedniu, Berlinie, Hamburgu, Monachium, Veronie,
Bolonii, Modenie, Mediolanie,
Paryżu, Londynie, Brukseli, Amsterdamie,
Kopenhadze. Wszystkie te miasta mają coś wspólnego, dbają o komfort
mieszkańców
centrów, starają się promować osiedlanie sie na najdroższych gruntach
najzamożniejszych, wyrzucają z centrów miast biura i
mieszkania socjalne) i
niemal wszyscy
mieszkają pod miastem. Konsekwencją jest myślenie o
mieszkańcach
przez przymat wygodnego dojazdu do swoich biur.
Grunty na Swoińskiego powinny wrócić do miasta i zostać sprzedane w PUBLICZNYM
przetargu. To jeden z najpiękniejszych zakątków miasta.
Temat: Mieszkanie na strychu-plusy i minusy!!!!!!!!!
Mieszkam "na strychu" już 3 rok i mam tylko złe doświadczenia. Nasz strych jest
niski, klaustrofobiczny. Mimo dużych okien pozostaje wrażenie, że jest w nim
ciemno. Cieszę się z zimnego lata, ponieważ np. w zeszłym roku już od maja
czuliśmy się jak w szklarni - mimo ocieplenia panowała taka duchota, że
odechciewało się żyć. Koszmarem było wchodzenie z rozgrzanej ulicy do mile
chłodnej klatki, a potem, im wyżej w górę tym było goręcej, aż do "braku tlenu"
pod naszymi drzwiami.
Mieszkanie w upały jest nie do zniesienia - zostaję
dłużej w pracy, byle nie musieć siedzieć w saunie :/
Gdy jest burza - deszcz stuka w dach i czujesz się jakbyś
mieszkał w namiocie
(dla mnie to akurat plus ;) ), ale za to jak walą pioruny - zero poczucia
bezpieczeństwa. Podczas ostatniej wielkiej burzy piorun uderzył w nasz dach i
spaliły się nam przewody w ścianach... Tylko nam oczywiście - sąsiedzi "z dołu"
nic nie odczuli :/
Jeśli chodzi o cenę - u nas (Szczecin) najtańsze są zawsze strychy - cena za m
kw. nie przekracza 2 tys. Co do
sprzedaży - hm, myślę, że zawsze znajdą się
naiwni studenci z niejasną wizją gniazdka pod dachem "zupełnie jak w
Paryżu" <:)
Wiesz, pięknie jest
mieszkać z niebem za oknem, strych naprawdę "ma duszę" i
klimat, ale ja... Chyba z tego wyrosłam - życie mnie oduczyło :(
Pozdrawiam serdecznie.
Temat: Mieszkanie po europejsku
Mieszkanie po europejsku
ten ktoś, kto to pisał nie wie jakie są czynsze we FR i jaki stanowią % dochodów gospodarstwa domowego.
Wynoszą ok jednej trzeciej, za
mieszkanie dwupokojowe, poza regionem
paryskim, jedna osoba utrzymuje rodzinę. Te 5% jest wzięte z sufitu.
We FR buduje się mało, jeżeli już to gdzieś na wsiach, zasiedla się domy juz istniejące, dużo jest ogłoszeń typu
sprzedam dom/
mieszkanie, ofert
sprzedaży działki jest mniej jak na lekarstwo. Duży udział jest starych domów, z lat 50-60 tych, poznać można po garażu: mieści się tam samochód jak z filmów o żandarmie, obecne samochody się nie mieszczą i muszą stać na ulicy.
Domy, w porównaniu z tym jak się buduje w PL, są małe
Temat: Mieszkanie na parterze w Pradze
Przemyśl to jeszcze raz!!!
Czy aby na tym osiedlu?
Jeśli chodzi o
mieszkanie na parterze, jest w nim najwięcej spękań(niemal na
wszystkich ścianach). Jeśi chcesz się przekonać wystarczy pójść do Londynu,
Paryża czy Rzymu i spojrzeć jak wyglądają ściany na klatkach schodowych w tych
budynkach.
Na parterach występuje wilgoć, w niektórych
mieszkaniach jest nawet grzyb
(poczytaj wcześniejsze posty) no i jest cholernie zimno. Nie słuchaj fanaberii
pań z działu
sprzedaży, że kiedyś jak budowali to było zimno a teraz to jest
inna technologia.
Zdarzyły się także włamania na tych nieszczęsnych parterach, co prawda nie było
ich wiele, możnaby policzyć na palcach jednej ręki.
Dotego dochodzi zbieranie kiepów i różnych śmieci rzucanych przez robotników,
którzy wykańczają
mieszkania na wyższych kondygnacjach.
Też nie jest tak źle, bo do najprzyjemniejszych kwestii
mieszkania na parterze
należy strzyżenie trawy.
Temat: Chcę kupić mieszkanie w Warszawie
Kalinka07 trafilas w dzisiatke tym okresleniem powodu wzrostu cen. Ludzie
podnosza ceny bo cos kiedys uslyszeli. Teraz to powodem jest tez Europa; jak w
Paryzu sprzedali za tyle to ja i tak chce tanio. Powodem tego jest brak naglej
potrzeby
sprzedazy dlatego ludzie moga czekac na kupca za wygorowana cene. Jak
ja kupowalem to przewaznie bylo to drugim
mieszkaniem sprzedajacego,
mieszkaniepo babci, wujka brata cioci, ktorego nie musieli sprzedac! tak samo jest z
ziemia. Chlop mi dyktowal wygorowana cene bo uslyszal, ze ktos tak sprzedal a
lokalna agancja stwierdzila, ze jak chlop dostanie 25% tej warosci to bedzie
cud. Ale chlop ma pelno ziemi i nie zalezy mu na
sprzedazy. Radze szukac
spezdajacych, ktozy musza sprzedac.
Temat: Inwestorzy wyprzedają lokale. Przybywa nowych m...
Wynajmij, wyjdzie Ci taniej. Poczekaj rok/dwa moze 3. Nie mowie
bowiem ze lupnie mocno,moze byc powolny (bezpieczny) zjazd by paniki
nie siać
ja sie akurat nie frustruje bo
mieszkanie kupilem jakis czas temu
przed szalenstwem,dodatkowo mam jeszcze drugie ktore wynajmuje i
raczej zadnego nie
sprzedam bo do poziomu moich zakupow ceny nie
spadna a jezeli w cokolwiek inwestowac to w nieruchomosci (tylko nie
w tych cenach co sa obecnie w PL!!)
przyznaje tylko ze chcialem kupic dla siebie wieksze
mieszkanie ale
ceny sa zabojcze a sprzedajacy chyba zyja w innym swiecie.
zachwalano bliskosc do centrum
mieszkania przy Galerii Mokotow (to
mniej wiecej 40minut jazdy w szczycie), zielone okolice przemyslowej
Woli i inne super hiper okazje po 10tys z m2 bo taniej juz nie
bedzie. Bedzie to tylko kwestia czasu.
Gdybym dzis byl zmuszony kupic
mieszkanie to bym wolal wynajac. A
jak ktos ma kase i mysli przyszlosciowo to lepiej kupic m3 w
Paryzu/
Rzymie zamiast m4 w Warszawie i te m3 w cywiliowanych krajach
wynajmowac turystom. a pozniej bedziesz mial cos wartosciowego dla
dzieci:)
Temat: cena m2 mieszkania w Piasecznie
> ceny nie są sztucznie napędzane
dla mnie jak codzinnie od roku czy półtorej czytam artykuły domorosłych
analityków, że w Wawie ceny będa rosły bo w Londynie 6 razy drożej a w
Paryżu 5
razy drożej, które robią ludziom wodę z mózgu, bo nie wspominają, że np. w
Berlinie jest na tym samym poziomie, że jest pełno dużych miast europejskich
gdzie budowalniec zarabia 5000-6000 zł a m2
mieszkania kosztuje 7000-8000 zł to
właśnie bezsensowne i sztuczne napędzanie cen, które ma drugie dno: Właściciele
np. ziemii nie śpieszą się ze spzredażą. W Nowej Iwicznej gdzie
mieszkamjeszcze pół wsi stoi niezabudowane ale NIKT nie sprzedaje nawet ara ziemii bo
po lekturze gazet jak powyżej każdy myśli - poczekam 2 lata
sprzedam za 50%-
100% więcej. A niedobór jeszcze bardziej podbija cenę. Gdyby taki właściciel
nie czytał durnych artykułów to moze by stwierdził, że lepiej sprzedac dzisiaj
i wrzucić na fundusz inwestycyjny, który da mu większy zysk roczny.
niestety działa to jako samosprawdzająca się prognoza, ale będzie to trwało do
czasu kiedy ci na dole stwierdzą, że jednak 300 000 zł kredytu na kawalerkę
30m2 do spłaty 2000 zł miesięczie przez 25 lat to za drogo...
Temat: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja!
Sorry, ale nie można porównywać ceny w bloku na wstrętnej Międzynarodowej z ceną
mieszkania w starej kamienicy. Z tego co wiem w wyremontowanych ślicznych
kamienicach
mieszkania sprzedawane sa nawet za 10 tys. i są na to chętni.
Zresztą bardzo rzadko są wystawiane do
sprzedażA klimat przedwojennej dzielnicy (nie tylko w Wawie ale i w
Paryżu)ma w sobie
ten szczególny zapach, skrzypienie podłóg, drewniane okna, które trezba
uszczelniać na zimę.
Mam wrażenie, że niektórzy nie mają sentymentu do tej dzielnicy tylko chcą sobie
polepszyć dossier,
mieszkając na Saskiej Kępie - bo to tak arystokratycznie
brzmi. I to właśnie kosztuje. Za 4 tysie można kupić wypasioną chatkę na
Gocławiu z plastikami w oknach i z piwnicy nie śmierdzi i winda jest i piękny
widok z 7. piętra
Temat: Analitycy DI BRE: Ceny ofertowe mieszkań spadną...
po próżnicy strzępisz język Kretynofilu
> Pewnie nie masz pojecia co
> nas jeszcze czeka - ale najlepsze dopiero przed nami.
>
> Za rok, dwa zrozumiesz o czym mowie :)
bo on i tak nic nie squma z tego co tu napisałeś... Tacy jak on
nigdy nie qumają :-)
Pamiętam jak mnie więcej rok temu napisałem pod jakimś artykułem, że
trzeba by być skończonym kretynem by chcieć kupić
mieszkanie w
Warszawie za cenę wyższą niż w Berlinie,
Paryżu czy Berlinie liczoną
w euro, że to porównywalne do sytuacji w której jakiś "developer"
zbudował blok w Wąchocku i chciałby przy
sprzedaży uzyskać cenę
identyczną do cen warszawskich.... Zakrzyczeli mnie tu wtedy
inwestorzy; odesłali do mojej nory, zwyzywali od nieudaczników bo
przecież oni to są ci prężni i przebojowi co to życia marnować sobie
nie chcą. I kupili sobie te drogocenne
mieszkania....
Niech ktoś mi teraz qrwa powie, że mam w jakikolwiek sposób wesprzeć
publicznym groszem tych wczorajszych przebojowych, którzy dziś
popadli w kłopoty to zrobię rewolucję w tym kraju; mają się z goowna
w którym się z własnej inicjatywy zagrzebali po uszy wyciągają
sami....
Temat: Mocna zlotowka vs mocna gospodarka."1929"
Ceny w Polsce a na zachodzie
Gość portalu: pawel-l napisał(a):
> to, że złotówka będzie się nadal umacniała (ekonomiści związani z OECD
> oszacowali niedawno, że to, co w USA można kupić za jednego dolara, w Polsce
> można nabyć za 1,91 zł) do poziomu około 2 zł za dolara. Trend aprecjacyjny
Zastanow sie najpierw co ci ekonomisci z OECD wzieli pod uwage.
Cale wyposazenie
mieszkania poczawszy od mebli,TV,VCR,komputer,pralka,odkurzacz
itd sa w Polsce drozsze niz w Stanach.
Samochody,aparaty fotograficzne tez.
No wiec co jest tansze?
Ziemia jest tansza oraz czynsz za
mieszkanie.
W Polsce czynsz jest 100 doll w Stanach 500-600 doll.
Lower East Side-tam gdzie
mieszka NY2,za 1,000 mozna klite wynajac.
Poza Manhattanem w bialym miejscu czynsz wynosi 750 doll.
Czyli wszystko to ,co da sie exportowac-importowac w Polsce jest drozsze niz w
Stanach i to swiadczy o przewartosciowaniu zlotowki.
Polska sobie bohatersko wywalczyla zakaz
sprzedazy ziemi przez 18 lat i dlatego
dlugo jeszcze bedzie tania.
Bilet na LOT w dwie strony NY-W-wa kosztuje 925 doll.
Bilety na inne linie lotnicze,np. NY-
Paryz, NY -London sa o polowe tansze.
Juz teraz wiecej niz polowa Polakow z USA lata do Polski innymi liniami.
Temat: sąsiad pałacu Ostrogskich - pytanie do eksperta
sąsiad pałacu Ostrogskich a prawo własności
kubakik napisał:
Czy nie
> obowiązuje wlasność prywatna? Może jednak pozwolić właścicielowi wybudować
coś
> na swojej
> działce?
Coś owszem, ale nie wszystko co mu sie podoba. Pomysl czego nie chciałbys tam
widzieć. Warsztat samochodowy byłby Ok? Budki wietnamskie? Gargamel
podwarszawski z wieżami, gankami i krasnalami?
Nie chciałbym abys brał to do siebie akurat, ale tak prawo własności jest
pojmowane w społeczeństwach, które mają z nim do czynienia od niedawna.
Paryż np. jest złym przykładem. Znam tam winnicę z małym domkiem. Właściciel
nie ma szans na
sprzedaż cennego terenu ani nie może rozbudować domu bo stan
obecny jest chroniony jako ostatnia z winnic w
Paryżu. Oprócz modernizacji
kamienic hausmanowskich lub wrecz rozbiorki niektórzy deweloperzy budują ich
łudzące kopie.
Mieszkania są tam droższe niż szklanych apartamentowcach.
Stary Konstancin jest piękny bo z działką kupowało się surowe i egzekwowalne!
warunki zabudowy, mówiąc dzisiejszym językiem. Ogrodzenie musiało być ażurowe a
wszystkie elewacje domu musiały mieć reprezentacyjny i godny wygląd. Wszyscy to
rozumieli. Nie broń tych, co bedąc wyróżnieni możliwością nabycia działki
budowlanej w sąsiedztwie pięknej historycznej zabudowy traktuja ją z całym
otoczeniem jak ściernisko w swojej wsi.
Temat: Zebranie mieszkańców na Wielkiej Wyspie
Zamiast blokować może żądać trasy w wykopie
Mieszkam na drugim końcu Wrocławia ale bardzo lubię Biskupin i okolice. Nie
mogę jednak zgodzić się z partykularyzmem blokującym rozwój całego miasta.
Przedłużenie obwodnicy południowej przez odrę i dalej wzdłuż ul. 9-go Maja
jest przewidziane od lat. Siła kasy niektórych biznesmenów bodaj od błystek
wędkarskich, którzy skupili nieruchomości w pobliżu planowanej trasy, blokuje
nawet projektowanie tej inwestycji. Wrocławiowi i
mieszkańcom wielkiej wyspu
potrzebny jest sprawny dojazd z i do miasta oraz wyprowadzenie tranzytu z ul.
Kochanowskiego. Aby uszanować i zachować standaet życia
mieszkańców w pobliżu
nowej trasy należy rozważyć poprowadzenie jej w płytkim zakrytym wykopie (jak
np. w
paryżu obwodnica autostradowa w okolicach parkowych). Uchroni to
częściowo od uciążliwości ale podniesie koszty. Pokryć je można przeznaczając
na
sprzedaż tereny przedsiębiorstwa ogrodniczego pomiędzy kopernika,
mickiewicza i 9-go maja.
Mieszkania z dobrym dojazdem i w takim miejscu
osiągną zawrotną cenę.
Temat: Przywitam sie i ja :)
joasia, patrice...
Ca Va ! Merci.
oczywiscie stawiam winko jakie tylko chcecie :) do tego jakas mala
przystaweczka zakaseczka i zapraszam wszystkie na imprezke :):):)
obecnie
mieszkam 2,5 godzinki od Cannes w gore, ale kilka dni temu
podpisalismy papiery o
sprzedaz domku i chcemy sie przeniesc blizej
Cannes badz Nicei, tylko ze Maz dostal propozycje powrotu do
paryza,
i jestesmy w wielkiej kropce i nie wiemy co robic, mamy czas do
namyslu hmmm do lipca :/ bo od wrzesnia trzeba zamieszkac juz w
nowym miejscu i ja chcem wrocic do szkoly aby pozniej znalesc lepsza
robote niz famme de menage czyli pani do sprzatania. Na razie
korzystamy z urokow gorsko-morskich bo
mieszkamy w regionie
alpejskim a 50km nizej jest region palm i morza :):)
Temat: Sprzedam/Kupię/Wynajmę
SPRZEDAM SKRZYDŁO DRZWI - LEWE (BEZ FUTRYNY).
Jak w temacie. Stan idealny. Zdjęte od razu po zakupie
mieszkania. Nie używane wcale. Typowy model montowany w kompleksie
Paryż z szybą. Kolor - chyba jasny dąb. Zdjęcia ma maila mogę przesłać.
Cena - 80 zł (bez negocjacji).
Kontakt: GG - 4567040 - zawsze ukryty.
kom. 664-95-41-45
e-mail. kubus_ek@wp.pl lub przez Gazeta.pl.
Zapraszam serdecznie
Temat: Czy polskie banki będą musiały zamknąć część pl...
Czy polskie banki będą musiały zamknąć część pl...
wydaje mi się, że liczenie placówek poczty jako punktów
sprzedaży produktów
bankowych to lekkie nadużycie. Owszem, bank pocztowy oferuje tam swoją ofertę,
ale nie jest to głównym celem funkcjonowania tych instytucji.
Druga sprawa: wszyscy otwierają placówki nie dlatego, że chcą dorównać
średniej w UE (To chyba nie przekłada się na zyski), tylko dlatego, żę Klienci
DEKLARUJĄ, że bliskość placówki ma kluczowe znaczenie przy wyborze Banku. W
rzeczywistości niestety tak nie jest i stąd ogrom placówek świecących pustkami
(oczywiście nie wszystkie).
I na koniec - warto porównać strukturę populacji Polski i innych krajów UE. U
nas 40% społeczeństwa
mieszka na wsi - tam nie ma placówek, bo nie taka jest
strategia banków, które ograniczają sieć do miast powyżej 20tys. ludzi. Proste
działanie - w miastach powyżej 20tys ludzi
mieszka około 20mln ludzi. Dzielimy
więc 20mln na 15tys. (nie liczę agencji pocztowych) i wychodzi nam 1300!!!
1300!!! 1300 na milion
mieszkańców zurbanizowanej Polski. W takim wypadku we
Wrocławiu np. jest około 750 placówek bankowych!
tak więc statystyki potwierdzają odczucia zwykłych ludzi: że jak jest się w
Paryżu, Lizbonie, Londynie, Barcelonie, Rzymie czy Berlinie, to nie widać tam
tylu placówek, co w Warszawie czy Wrocławiu.
pozdrawiam
Temat: SKRZYDŁO DRZWI - LEWE SPRZEDAM
SKRZYDŁO DRZWI - LEWE
SPRZEDAMJak w temacie. Stan idealny. Zdjęte od razu po zakupie
mieszkania. Nie używane wcale. Typowy model montowany w kompleksie
Paryż z szybą. Kolor - chyba jasny dąb. Zdjęcia ma maila mogę przesłać.
Cena - 80 zł (bez negocjacji).
Kontakt: GG - 4567040 - zawsze ukryty.
kom. 664-95-41-45
e-mail. kubus_ek@wp.pl lub przez Gazeta.pl.
Zapraszam serdecznie
Temat: WARSZAWIACY! POGADAJMY O PRZYJEZDNYCH, KTÓRZY ZABIERAJĄ NAM PRACĘ!
A ja jestem z Warszawy, ale kupiłem piękny kawał ziemi pod Kielcami na skraju
Gór Świętokrzyskich (4,5 ha) i niedługo rozpocznę tam budowę. Całą inwestycję
mam zamiar sfinansować ze
sprzedaży dwóch
mieszkań w bloku w Warszawie i
kredytu nie przekraczającego 30% kosztów. Gdyby chciał to kupic powiedzmy w
okolicach Konstancina to musiałbym zapłacić 20 razy tyle. Polska na Warszawie
się nie kończy - a do stolicy moge przyjechać w ciągu niecałych 2 godzin. Nie
wszyscy mogą sobie pozwolic na takie "szaleństwo"... Moja praca (wolny zawód)
pozwala mi na to. Zachęcam też emerytów, żeby przenosili się z Warszawy choćby
w okolice Kielc albo Podkarpacia. Piękne tereny, tania ziemia... Problem
"przyjezdnych" dotycz też innych, mniejszych miast. Tam też jest pełno ludzi ze
wsi, którzy zachowują się źle. W Warszawie problem ten jest większy - ale np. w
Wiedniu czy Berlinie oprócz/zamiast niemieckich czy austryjackich wieśniaków są
Turcy, w Londynie czy Amsterdamie - Murzyni, a w
Paryżu Arabowie. W Warszawie
mamy też mnóstwo żółtoskórych... Życie w wielkim mieście ma swoje uroki. Dla
mnie nie rekompensują one wad i dlatego zrobiłem tak jak piszę na wstępne :-)
Temat: Sarkozy: Brazylia stałym członkiem Rady Bezpiec...
wszystko to komusza "robota" ...
"Innym rodzajem działalności komunistycznej było eskalowanie nastrojów
antysemickich. Jednym z przykładów może być przeprowadzona na przełomie lat
1959/1960 operacja „Swastyka”, której szczegóły ujawnił zbiegły na Zachód agent
KGB Rupert Sigl. Otóż pomiędzy Bożym Narodzeniem 1959 a połową lutego 1960 roku
zanotowano w RFN aż 833 wystąpienia antysemickie: profanacje żydowskich
cmentarzy, pomników i synagog.
Mieszkający w Niemczech Zachodnich Żydzi
otrzymywali anonimowe pogróżki telefoniczne i listowne. Jednocześnie w tym samym
czasie antysemickie ekscesy miały miejsce w Londynie, Oslo, Wiedniu,
Paryżu,
Parmie, Glasgow, Kopenhadze, Sztokholmie, Mediolanie, Antwerpii, Nowym Jorku,
Melbourne, Manchesterze, Atenach, Perth, Bogocie i Buenos Aires. Najwięcej było
ich jednak w RFN – łącznie, w kilkudziesięciu miastach. Nic więc dziwnego, że
Niemcy Zachodnie zaczęły tracić zaufanie swoich sojuszników z NATO: w niektórych
krajach zaczęto ignorować zachodnioniemieckich dyplomatów, zwalniać
zachodnioniemieckich pracowników, wycofywać ze
sprzedaży niemieckie towary czy
też zrywać kontrakty z RFN-owskimi partnerami. Wielki tytuł w „New York Herald
Tribune” głosił: “Bonn nie jest w stanie wyeliminować nazistowskiej trucizny”."
Komuszkom i ich wyznawcom NIE WIERZY SIĘ z zasady ...
:)
Temat: Wzywam Polaków
1.Chodniki krzywe. Rzeczywiście można się wywalic na gębę. Ale się
przyzwyczaiłem.:)
2.Pijaków dużo. Ostatnio widziałem jak sympatyczny pan puszczał pawia trwało to
ze 3 minuty. To lepsze jak jakaś fonntana w
Paryżu.:)
3. Z demokracją wszystko dobrze. Szanse na zwycięstwow wyborach mają siły
postępowe jak Smoobrona I LPR. Pod których przywództwem napadniemy na USA.:)
4. Arabowie. Są. Handlują koszulkami na targu. Kupiłem sobie jedną. Sprzedawca
podczas
sprzedaży usiłował udusic mnie nią mamrocząc coś przy okazji.:)
5 Żyd
mieszkał niedaleko mnie (niestety zmarł) nic Mi nie zrobił złego. To co
się mam ich bac.
6. A czy ja cię straszę. Mogło coś takiego zdarzyc ale w ferworze "walki". Za
co przepraszam (jeżeli coś takiego było)
Temat: Kto zawinił w sprawie Kulczykparku?
Chcialbym podkreslic ze od kilku lat mamy do czynienia ze slaba dynamika
wzrostu gospodarczego, najwieksze aglomeracje to przeciez lokomotywy wzrostu, a
dodatkowo nadpodaza inwestycji komercyjnych (biura,
mieszkania, handel)w
centrum Poznania ktory ma niesprawiedliwie ograniczony potencjal rozwojowy,
przyczyna-Warszawa jawna i akceptowalna centralizacja(drugi
Paryz)i polityczna
sila skutecznego wplywania na ksztaltowanie i kierunki rozwoju osrodkow
regionalnych, powoduja ze mozna postawic hipoteze: mowi sie iz Poznan stracil
na
sprzedazy gruntow, nalezaloby jednak zastanowic sie czy owa nieruchomosc
rzeczywiscie zostalby komukolwiek sprzedana po cenie wartosci gruntow
inwestycyjnych (przeszacowanej w moim mniemaniu odzwierciedlajacej sytuacje na
rynku nieruchomosci), zgoda istnieja okreslone procedury i istnieje
obowiazujace prawo w tej materii ale czy aby nie zbyt instrumentalnie
traktujemy owe regulacje ktore nie uwzgledniaja zroznicowanej i wielowymiarowej
specyfiki aktualnej sytuacji regionu, aglomeracji, czym jest sprawiedliwosc i
racjonalnosc prawna ktora w naszych warunakch nie akceptuje a przede wszystkim
marginalizuje jednostki (podmioty praw i obowiazkow) i realia XXI ktore sa
kreatorami stasunkow prawnych niestety nadal jeszcze tylko na gruncie
cywilistyki!!!
Temat: Amerykanskie blazny
meerkat1 napisał:
> Jesli Czyrak przeforsuje w koncu zniesienie embarga, to bedzie to znakomity
> pretekst dla USA by sprzedac Formozie nowoczesne systemy obronne, z ktorych
> dostawami sie dotad wstrzmywaly by nie zaogniac sytuacji.
>
> NO, ale skoro Pekin i
Paryz same juz zaognia...:-
)))))))))))))))))))))))))))))
> )
I tak to przechodzimy od amerykanskiej
sprzedazy samolotow bojowych w ogniska
zapalne do zaogniania sytuacji przez "czyraka".
Jak dlugo trzeba
mieszkac w tym smiesznym bajzlu, by miec tak wyprany mozg ?
Z okazji swiat specjalnie dla forumowego Columba.
www.lilishop-asslar.biz/media/Schwarzwaldtorte.gif
Temat: Ziomkowie szturmują Warszawę
Gość portalu: debout napisał(a):
> nie tlumaczysz jeszcze dlaczego smierdza, zatem dopowiadam: bo smrod miejsca
> przechodzi na miejscowego. Im bardziej smierdza tym dluzej
mieszkaja w
miejscu
> upustu fetoru (tu: w Warszawie). Ja juz smierdze
Paryzem, Ty Warszawa, ale
> siebie przciez nie czujemy bo receptory wechowe przyzwyczajaja sie do
ciaglego
> zapachu po kilkunastu-kilkudziesieciu min.
>
Ten smród od wsioków... tfu
to siedzi im pod skórą , to jakiś jad ?
Nawet krótkie z nimi przebywanie powoduje przesiąknięcie tym smrodem odzierzy.
Poprzez siedziska w autobusach tramwajach metrze...
Powinny być w
sprzedaży jakieś foliowe przykrycia na te siedziska.
Temat: Echo Moskwy: Zbezczeszczono cmentarz w Warszawi...
Dla celów politycznych ruski zdolny do wszystkiego
" Innym rodzajem działalności komunistycznej było eskalowanie nastrojów
antysemickich. Jednym z przykładów może być przeprowadzona na przełomie lat
1959/1960 operacja „Swastyka”, której szczegóły ujawnił zbiegły na Zachód agent
KGB Rupert Sigl. Otóż pomiędzy Bożym Narodzeniem 1959 a połową lutego 1960 roku
zanotowano w RFN aż 833 wystąpienia antysemickie: profanacje żydowskich
cmentarzy, pomników i synagog.
Mieszkający w Niemczech Zachodnich Żydzi
otrzymywali anonimowe pogróżki telefoniczne i listowne. Jednocześnie w tym samym
czasie antysemickie ekscesy miały miejsce w Londynie, Oslo, Wiedniu,
Paryżu,
Parmie, Glasgow, Kopenhadze, Sztokholmie, Mediolanie, Antwerpii, Nowym Jorku,
Melbourne, Manchesterze, Atenach, Perth, Bogocie i Buenos Aires. Najwięcej było
ich jednak w RFN – łącznie, w kilkudziesięciu miastach. Nic więc dziwnego, że
Niemcy Zachodnie zaczęły tracić zaufanie swoich sojuszników z NATO: w niektórych
krajach zaczęto ignorować zachodnioniemieckich dyplomatów, zwalniać
zachodnioniemieckich pracowników, wycofywać ze
sprzedaży niemieckie towary czy
też zrywać kontrakty z RFN-owskimi partnerami. Wielki tytuł w „New York Herald
Tribune” głosił: “Bonn nie jest w stanie wyeliminować nazistowskiej trucizny”. "
Temat: Izrael oskarża rząd Hiszpanii o "podwójną moral...
nie tacy gó...arze ... :)
" Innym rodzajem działalności komunistycznej było eskalowanie nastrojów
antysemickich. Jednym z przykładów może być przeprowadzona na przełomie lat
1959/1960 operacja „Swastyka”, której szczegóły ujawnił zbiegły na Zachód agent
KGB Rupert Sigl. Otóż pomiędzy Bożym Narodzeniem 1959 a połową lutego 1960 roku
zanotowano w RFN aż 833 wystąpienia antysemickie: profanacje żydowskich
cmentarzy, pomników i synagog.
Mieszkający w Niemczech Zachodnich Żydzi
otrzymywali anonimowe pogróżki telefoniczne i listowne. Jednocześnie w tym samym
czasie antysemickie ekscesy miały miejsce w Londynie, Oslo, Wiedniu,
Paryżu,
Parmie, Glasgow, Kopenhadze, Sztokholmie, Mediolanie, Antwerpii, Nowym Jorku,
Melbourne, Manchesterze, Atenach, Perth, Bogocie i Buenos Aires. Najwięcej było
ich jednak w RFN – łącznie, w kilkudziesięciu miastach. Nic więc dziwnego, że
Niemcy Zachodnie zaczęły tracić zaufanie swoich sojuszników z NATO: w niektórych
krajach zaczęto ignorować zachodnioniemieckich dyplomatów, zwalniać
zachodnioniemieckich pracowników, wycofywać ze
sprzedaży niemieckie towary czy
też zrywać kontrakty z RFN-owskimi partnerami. Wielki tytuł w „New York Herald
Tribune” głosił: “Bonn nie jest w stanie wyeliminować nazistowskiej trucizny”.
Temat: Rosja: MSZ oburzone z powodu zbezczeszczenia cm...
ruskie spec służby lubują sie w subtelnych akcjach
"Innym rodzajem działalności komunistycznej było eskalowanie nastrojów
antysemickich. Jednym z przykładów może być przeprowadzona na przełomie lat
1959/1960 operacja „Swastyka”, której szczegóły ujawnił zbiegły na Zachód agent
KGB Rupert Sigl. Otóż pomiędzy Bożym Narodzeniem 1959 a połową lutego 1960 roku
zanotowano w RFN aż 833 wystąpienia antysemickie: profanacje żydowskich
cmentarzy, pomników i synagog.
Mieszkający w Niemczech Zachodnich Żydzi
otrzymywali anonimowe pogróżki telefoniczne i listowne. Jednocześnie w tym samym
czasie antysemickie ekscesy miały miejsce w Londynie, Oslo, Wiedniu,
Paryżu,
Parmie, Glasgow, Kopenhadze, Sztokholmie, Mediolanie, Antwerpii, Nowym Jorku,
Melbourne, Manchesterze, Atenach, Perth, Bogocie i Buenos Aires. Najwięcej było
ich jednak w RFN – łącznie, w kilkudziesięciu miastach. Nic więc dziwnego, że
Niemcy Zachodnie zaczęły tracić zaufanie swoich sojuszników z NATO: w niektórych
krajach zaczęto ignorować zachodnioniemieckich dyplomatów, zwalniać
zachodnioniemieckich pracowników, wycofywać ze
sprzedaży niemieckie towary czy
też zrywać kontrakty z RFN-owskimi partnerami. Wielki tytuł w „New York Herald
Tribune” głosił: “Bonn nie jest w stanie wyeliminować nazistowskiej trucizny”. "
Temat: Niechcial obslugiwac niemcow i francy
Niechcial obslugiwac niemcow i francy
Wlasciciel dunskiej pizzerii, Aage Bjerre twierdzi, ze nie obslugiwal
pochodzacych z Niemiec i Francji klientów w protescie wobec postawy rzadów w
Berlinie i
Paryzu w kwestii wojny w Iraku.
Jak informuje agencja Associated Press, Bjerre spedzi w wiezieniu o lagodnym
rygorze 8 dni.
'Zrobilem to w gescie solidarnosci ze Stanami Zjednoczonymi' powiedzial
wlasciciel, który wczesniej odmówil zaplacenia grzywny.
W czerwcu 2003 roku dunski sad skazal go za rasowa dyskryminacje.
Krótko potem spadek
sprzedazy i akty wandalizmu zmusily go do sprzedania
lokalu polozonego na dunskiej wyspie Fanoe.
W lutym 2003 roku powiesil w swoim lokalu zdjecia Francuzów i Niemców z
dopiskiem 'Nie obslugujemy'.
Wyspa jest popularnym miejscem wakacji niemieckich turystów - odwiedza ja
jednak bardzo niewielu Francuzów.
Na Fanoe
mieszka 3300 mieszkanców.
Temat: Rosja zadowolona z sygnałów od USA w sprawie ta...
Tylko ,że u nas nie mają oni żadnego poparcia .
No może trochę z zagranicy ...
Ale nie powiem konkretnie bo będę oskarżany o rusofobie :)
"Innym rodzajem działalności komunistycznej było eskalowanie nastrojów
antysemickich. Jednym z przykładów może być przeprowadzona na przełomie lat
1959/1960 operacja „Swastyka”, której szczegóły ujawnił zbiegły na Zachód agent
KGB Rupert Sigl. Otóż pomiędzy Bożym Narodzeniem 1959 a połową lutego 1960 roku
zanotowano w RFN aż 833 wystąpienia antysemickie: profanacje żydowskich
cmentarzy, pomników i synagog.
Mieszkający w Niemczech Zachodnich Żydzi
otrzymywali anonimowe pogróżki telefoniczne i listowne. Jednocześnie w tym samym
czasie antysemickie ekscesy miały miejsce w Londynie, Oslo, Wiedniu,
Paryżu,
Parmie, Glasgow, Kopenhadze, Sztokholmie, Mediolanie, Antwerpii, Nowym Jorku,
Melbourne, Manchesterze, Atenach, Perth, Bogocie i Buenos Aires. Najwięcej było
ich jednak w RFN – łącznie, w kilkudziesięciu miastach. Nic więc dziwnego, że
Niemcy Zachodnie zaczęły tracić zaufanie swoich sojuszników z NATO: w niektórych
krajach zaczęto ignorować zachodnioniemieckich dyplomatów, zwalniać
zachodnioniemieckich pracowników, wycofywać ze
sprzedaży niemieckie towary czy
też zrywać kontrakty z RFN-owskimi partnerami. Wielki tytuł w „New York Herald
Tribune” głosił: “Bonn nie jest w stanie wyeliminować nazistowskiej trucizny”."
Temat: Po dwudziestu latach eksmitują Gmurków
eksmitują g... murki
Jakieś 15 lat temu pewien facet od budowania dróg, sądzący iż mam
pieniądze, proponował układ - ja kupie działkę Gmurków, miasto
sąsiedni teren, na tyłach, sprzeda po preferencyjnej cenie. Szczerze
powiedział, iż gdyby zamiast zapłacić za kilka metrów podwórka cały
dom by na koszt miasta kupił, z ceną jak za Wilanów, to do końca
życia by z pierdla nie wyszedł za marnowanie publicznych pieniędzy.
Ja mu zaproponowałem tańsze rozwiązanie - kupić litra jakiemuś
kierowcy ciężarówki ze Wschodu i powiedzieć, iż ma jechać prosto...
Parę lat temu w Sochaczewie protestowano z powodu braku obwodnicy i
TIR-ów przepychających się przez centrum miasta z
Paryża i Berlina
do Warszawy i Moskwy. Było to z powodu dwóch gmurków, odmawiających
sprzedaży swoich działek. Gdy ich wreszcie zmobilizowano - obaj byli
szczęśliwi - jeden za gospodarstwo kupił
mieszkania w blokach dla
siebie i dorosłych dzieci, drugi zapił się radośnie na śmierć...
Nie może być tak, iż szantażem jakis g... murek blokuje dokończenie
inwestycji - faktycznie biorąc na swoje sumienie trupy i rannych bo
dzięki niemu, koło jego chałupy tory tramwajowe z jezdnią muszą się
krzyżować. Ale ponieważ auta muszą zwalniać, to niezłą kasę za
bilbordy brał.
Oczywiście wyjazd z Powstańców Śląskich na Ursus i Okęcie, na Poznań
jest ciasny. Ale czy bez Gmurków to skrzyżowanie będzie bardziej czy
mniej bezpieczne? Wedle mnie poprawi się płynność ruchu i mniej
trupów będzie... Przez tych 20 lat było ich więcej niż w Kopalni
Wujek w stanie wojennym...
Temat: Sprzedam/Kupię/Wynajmę
Sprzedam 2-pokojowe
mieszkanie w kwartale "
Paryż"
Zainteresowane osoby proszę o kontakt na maila gazety.
Przeslę opis
mieszkania, zdjęcia oraz warunki
sprzedaży.
Temat: Nowe mieszkania
Wypowiedź inwestora z Inflanckiej
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_061204/nieruchomosci_a_25.html"Albert Chudyba reprezentujący inwestora, czyli firmę Lubasa, mówi, że warunki
zabudowy przewidują możliwość uzyskania 2,8 mkw. powierzchni użytkowej
mieszkańz 1 mkw. gruntu. Na tym terenie powstanie przynajmniej 1200
mieszkań.
Sprzedażzaczęłaby się już za rok i prawdopodobnie cena wynosiłaby niewiele ponad 20 tys.
zł za mkw.
- Przewidujemy, że z tej inwestycji będzie około 12 proc. zysku - mówi Albert
Chudyba."
To albo jakieś przekłamanie, albo inwestorzy są niespełna rozumu. Dlaczego
dziennikarze nie kwestionują tych danych? 2,8m2 powierzchni użytkowej z m2
działki to 4,9 tys/m2 kosztu działki w koszcie
mieszkania. Jeśli przewidują 12%
zysku od ceny 20 tys zł - 7% VAT, to oznacza, że koszty to 16,7 tys/m2. Bez
działki to 11,8 tys zł/m2 (w zasadzie więcej, bo cena miała być "niewiele ponad
20 tys). Jestem ciekaw, jak oni chcą konkurować z takimi kosztami.
Kilka wypowiedzi kwestionuje szanse sprzedania 1200
mieszkań po takiej cenie
(20000 zł/m2 to zresztą nie byle co nawet w Madrycie czy
Paryżu), zwłaszcza że
pojawi się sporo prestiżowych ofert.
Wygląda na to, ze będą szli "w zaparte"
"Także Albert Chudyba przewiduje, że nie wszystkie
mieszkania uda się sprzedać
od razu, dlatego
sprzedaż będzie prowadzona sukcesywnie, co najmniej przez trzy
lata."
Zapowiada się zatem dom "widmo", gdzie zamieszkałych jest tylko drobna część
mieszkań. Z każdym rokiem zysk będą im podkradać koszty obsługi kredytu.
Zobaczymy, jak długo będą mogli "iść w zaparte".
Temat: Deweloperzy wołają: SOS
Deweloperzy wołają: SOS
Ceny materiałów budowlanych i działek wprawdzie w ostatnich latach
wzrosły, ale nie w takim stopniu. 200% wzrostu cen
mieszkań to
typowa bańka spekulacyjna, sztucznie nadmuchana przy czynnym
współudziale tzw. "ekspertów bankowych", wieszcących że
mieszkaniabędą coraz droższe. Taka samospełniająca się prognoza. Pozostaje do
wyjaśnienia w jakim stopniu owi tzw. "eksperci bankowi" pozostawali
(pozostają?) w zmowie z deweleporami. Bez nazwisk. Wszyscy oglądamy
TV i czytamy gazety, każdy wie o kogo chodzi.
Jest wreszcie szansa, że rynek nieruchomości znormalnieje. Popieram
sformułowane tu pomysły:
- większej pomocy dla budownictwa społecznego - to żaden socjalizm,
tak jest w Skandynawii, Niemczech, Francji, Holandii i wielu innych
krajach;
- ustalenie górnej granicy zysku - to też nie jest socjalizm,
pojęcie "zysku godziwego" wprowadził Ricardo, a nie Marks;
- wprowadzenie USTAWOWEGO OBOWIĄZKU że to dewelepoer bierze kredyt
bankowy i buduje, a następnie wystawia gotowe
mieszkania na
sprzedaż;
- wprowadzenie USTAWOWEGO ZAKAZU obecnych praktyk, że to chętni na
mieszkania płacą za dziurę w ziemi, a potem (w trakcie trwania
inwestycji) podsuwa im się dopodpisu aneksy zmieniające cenę (na
wyższą rzecz jasna of course) bez prawa oprotestowania.
Mieszkania muszą być w finansowym zasiegu każdego pracującego. Za
pensję, nie za kredyt hipoteczny na 50 lat. I gdyby nie złodziejskie
praktyki deweloperów i panująca między nimi zmowa cenowa - tak by
było już teraz.
Sytuacja, że w Warszawie
mieszkania są droższe niż
Paryżu, Londynie
czy Nowym Jorku nie wynika z żadnych przesłanek rynkowych. Raczej z
faktu, że on u nas nie istnieje.
Temat: ceny w Warszawie...SKAD takie?
Przewidzenie jakie beda ceny jest niemożliwe!
Obecne ceny są rezultatem całkowicie nieelastycznej podaży i ogromnego popytu.
Koszt budowy juz nie ma żadnego znaczenia (wynosi ok. 2500-4000PLN (z
działką!)). Reszta to zysk developera.
Prognozowanie podaży jest stosunkowo proste. Mozna przewidzieć, że bedzie powoli
wzrastala. Powoli, bo przedsięwziecie developerskie trwa bardzo dlugo - wiadomo
od działki do bloku jest kilka lat. W dluzszym okresie podaz moze bardzo mocno
wzrosnac - gruntow w Warszawie jest bardzo duzo (ale brak planów
zagospodarowania przestrzennego). Nadzieją mogą być natomiast
sprzedaże mieszkańnabytych w celach inwestycyjnych. Od strony podazowej zatem nie spodziewałbym
sie znaczacego wpływu na ceny.
Duzo trudniejsze jest natomiast przewidzenie popytu. Jest to obecnie jedyny
czynnik wyznaczajacy cenę
mieszkania. Teraz mamy z jednej strony totalną
histerię kupujących (w celach
mieszkaniowych - z kazdym dniem drozej!) i
ogromny popyt spekulacyjny - zarówno polski jak i zagraniczny. Popyt
"mieszkaniowy" zostanie zahamowany jak ludzi nie bedzie juz na prawde stac na
własne
mieszkanie. Popyt małych polskich inwestorów zahamowany będzie jak się
skończą szaleńcze wzrosty cen. Popyt "zagraniczny" jest nieograniczony przez
możliwości finansowe, natomiast wydaje się, że nowe rynki takie jak Bułgaria czy
Rumunia są bardziej atrakcyjne.
Ja bym jednak zwrócił uwagę na poziom cen w Warszawie. Jest on wyższy np. od
Pragi, Berlina czy nawet Bonn. Ceny mamy na poziomie Brukseli i Aten. Wyższe są
w Madrycie (*2),
Paryżu i Londynie (*4). Biorąc jednak pod uwagę siłę nabywczą
społeczeństwa to
mieszkania są znacznie droższe. Wydaje się zatem, że
perspektywy wzrostu są niewielkie - inwestycja przy poziomach cen w takich jak w
Brukseli jest z perspektywy zagranicznej coraz mniej opłacalna. Pytanie także
jakie są możliwości finansowe polskiego społeczeństwa - tu też jesteśmy chyba
blisko granicy.
Z drugiej nic dziwnego, że przy tak galopujących cenach kupującym puszczają
nerwy. Każdy chce kupić jak najszybciej co dodatkowo zwieksza popyt. Zatem każdy
miesiąc kontynuacji histerii może prowadzić do wzrostów cen dodatkowo
zwiekszając przewartościowanie
mieszkań.
Zatem podsumowując - cen za rok nie da się przewidzieć.
Temat: czy Łódź mogłaby być ładniejsza?
topjes napisał:
> 1. Rynek z prawdziwego zdarzenia na Nowym Rynku - czy jak to się tam nazywa
koło Parku Śledzia. Odrestaurowanie, preferencyjne stawki czynszów dla
restauratorów i knajpiarzy. I po roku mamy rynek.
To akurat jest rynek staromiejski. A rynek nam sie szykuje ponoć w manufakturze,
niedaleko...
> 2. Rewitalizacja jakiegoś kwartału i
sprzedaż mieszkań na zasadzie aukcji
> odwrotnych - aby przyciągnąć ludzi z osiedli do centrum.
Aby przyciagnąć ludzi do centrum trzeba z tamtąd wypirzyc na jaką dabrowę albo i
dalej całe menelstwo. bogaci nie badą chcieli
mieszkać w towarzystwie np.
chłopaczkow ze wschodniej...
> 3. Wybudowanie czegoś monumentalnego, acz niedrogiego w Łodzi. Dziwi mnie brak
> pomysłu na coś takiego. To wieża Eiffla czy koło milienijne w Londynie są
> magnesami dla turystów. Nie mówię aż o takie skali, ale uważam, że warto by
było zainwestować w coś absolutnie unikatowego o czym by się mówiło w Polsce i
na świecie - co ludzie chcieliby zwyczajnie zobaczyć. Bo to zwykła próżność
ciągnie ludzi do
Paryża by zrobić zdjęcie pod wieżą Eiffla.
a wystarczyłoby odremontować kompleksy przemysłowe. tylko i aż. inie bawmy sie w
naśladowanie ale sie wyróżniajmy. naśladownictwo nie powoduje przyciagania
turystów. bo czyż mozemy konkurować małym parkiem rozrywki jaki był plaowany na
ŋórce retkińskiej (jako atrakcja turystycza na wielką maire hłe hłe), z wielkimi
parkami rozrywki w zachodniej europie czy w stanach?
> 4. Rewitalizacja Piłsudskiego na odcinku od Kościuszki do Kilińskiego - głównie
> między Piotrkowską a Sienkiewicza. Niech już tam będzie nowoczesna architektura.
> Ale nowoczesna - a nie tandetne blaszaki Centrala I i II.
nowoczesnosc to kwestia dyskusyjna. to byla wielka nowoczesnosć 30 lat temu:) a
nowowczesne i bezgustne ma to do siebie że szybko sie starzeje. i wygladajak
centrale np. ibis za 30 lat też bedzie takim postrachem. A wątpię w porzadną
nowoczesnosc, w sobrym stylu, w łodzi.
> pzdr
> topjes
pozdrwaiam,
pesymistka Fleurette
Temat: RACHID TAHA w Polsce
RACHID TAHA w Polsce
Ambasada Francji, Instytut Francuski w Warszawie i Krakowie
oraz
Good Music Productions
prezentują
Po raz pierwszy w Polsce!
koncert francuskiej gwiazdy muzyki arabskiej
RACHID TAHA
26 maja / Warszawa – Klub Skarpa
27 maja / Kraków – Klub Rotunda
bilety do nabycia od 18 kwietnia 2004
w Warszawie: w Bileteriach EMPiK, Kasie ZASP i Biletique Traffic-Club
w Krakowie: w Bileterii EMPiK i Klubie Rotunda
ogólnopolska
sprzedaż internetowa www.shortcut.pl
Rachid Taha (ALGIERIA /FRANCJA)
Urodzony w Algierii, od lat
mieszka w
Paryżu. Kompozytor, autor tekstów,
obecnie zaliczany jest do światowej czołówki sceny world music i global pop.
Obok Khaleda i Faudela jest największą francuską gwiazdą muzyki arabskiej. W
swojej twórczości w sposób unikatowy łączy tradycyjne nurty muzyki arabskiej
z rockiem, jazzem, a nawet popem. W tekstach często nawiązuje do walki z
rasizmem. Jest laureatem prestiżowej nagrody Victoire de la Musique
(francuski odpowiednik Grammy).
Odkrywcą jego talentu jest Steve Hillage, członek legendarnego zespołu Gong.
W 1993 roku wyprodukował on jego debiutancki album Rachid Taha. Jego kolejne
albumy odniosły wielki sukces we Francji i krajach arabskich. Ukoronowaniem
sukcesów była współpraca z Khaledem i Faudalem i album koncertowy 1,2,3
Soleils. Światowy sukces przyniósł mu album Made in Medina, nagrany w 2000
roku. Dziś ma na swoim koncie 6 albumów, w tym koncertowy Live, wydany
również na DVD. Wielkim fanem jego twórczości jest sam Carlos Santana, który
z dużym powodzeniem wykonuje cover jego kompozycji Migra. Utwór ten znalazł
się na albumie Carlosa Santany Supernatural.
Obecnie Rachid Taha zakończył pracę nad kompozycją napisaną z okazji
zbliżającej się Olimpiady w Atenach. Utwór ten najprawdopodobniej znajdzie
się na albumie przygotowywanym przez samego Briana Eno z okazji wielkiego
święta sportu. W maju Rachid Taha wyruszy na europejską trasa koncertową, w
ramach której odwiedzi również Polskę. Tourne jest związane z premierą nowego
albumu, który ukaże się również w maju. Premierę płyty poprzedzać będzie
singiel, cover legendarnej kompozycji The Clash ”Rock The Casbah".
Temat: IMPREZY, KONCERTY CZY WYSTAWY ARABSKIE
RACHID TAHA - uzupełnienie
Rachid Taha - francuska gwiazda muzyki arabskiej
26 maja, Warszawa, Klub Skarpa (ul. Kopernika 5/7/9), od godz. 19.30; koncert
20.30, support: MASALA Soundsystem; 27 maja, Kraków, Klub Rotunda (ul.Oleandry
1), od godz. 19.00, koncert 20.00,
Urodzony w Algierii, od lat
mieszka w
Paryżu. Kompozytor, autor tekstów,
obecnie zaliczany jest do światowej czołówki sceny world music i global pop.
Obok Khaleda i Faudela jest największą francuską gwiazdą muzyki arabskiej. W
swojej twórczości w sposób unikatowy łączy tradycyjne nurty muzyki arabskiej z
rockiem, jazzem, a nawet popem. W tekstach często nawiązuje do walki z
rasizmem. Jest laureatem prestiżowej nagrody Victoire de la Musique (francuski
odpowiednik Grammy).
Odkrywcą jego talentu jest Steve Hillage, członek legendarnego zespołu Gong. W
1993 roku wyprodukował on jego debiutancki album Rachid Taha. Jego kolejne
albumy odniosły wielki sukces we Francji i krajach arabskich. Ukoronowaniem
sukcesów była współpraca z Khaledem i Faudalem i album koncertowy 1,2,3
Soleils. Światowy sukces przyniósł mu album Made in Medina, nagrany w 2000
roku. Dziś ma na swoim koncie 6 albumów, w tym koncertowy Live, wydany również
na DVD. Wielkim fanem jego twórczości jest sam Carlos Santana, który z dużym
powodzeniem wykonuje cover jego kompozycji Migra. Utwór ten znalazł się na
albumie Carlosa Santany Supernatural.
Obecnie Rachid Taha zakończył pracę nad kompozycją napisaną z okazji
zbliżającej się Olimpiady w Atenach. Utwór ten najprawdopodobniej znajdzie się
na albumie przygotowywanym przez samego Briana Eno z okazji wielkiego święta
sportu. W maju Rachid Taha wyruszy na europejską trasa koncertową, w ramach
której odwiedzi również Polskę. Tourne jest związane z premierą nowego albumu,
który ukaże się również w maju. Premierę płyty poprzedzać będzie singiel, cover
legendarnej kompozycji The Clash ”Rock The Casbah".
Występy Rachida w Polsce supportować będzie Masala Soundsytem, kolektyw pod
wodzą Maxa Cegielskiego i DJ Praczasa. Jak sami o sobie mówią: prasłowiańscy
mistrzowie bhangry, qawwali, arabskiego disco i azjatyckiego undergroundu. 24
maja ukaże się ich debiutancki album pt. MASALA.
Bilety do nabycia od 4 maja 2004
Warszawa: przedsprzedaż 60 zł / w dniu 70zł; Bileterie EMPiK, Kasy ZASP i
Biletique Traffic-Club
Kraków: przedsprzedaż 50 zł / w dniu 60 zł; Bileteria EMPiK i Klub Rotunda
ogólnopolska
sprzedaż internetowa www.shortcut.pl
Tekst: Good Music
Temat: Ceny mieszkań już raczej nie spadną
Bardzo sie ucieszylam widzac powyzsze forum dyskusyjne. Od kilku lat
mieszkampoza granicami Polski. Przez pewien czas pracowalam w Austrii, a obecnie
mieszkam w Hiszpanii. I mam oczywiscie dylemat - inwestowac w nieruchomosci,
czy tez nie. Jezeli inwestowac to gdzie, w Austrii, Hiszpanii, Polsce a moze na
terenie Niemiec? W Austrii budowanych jest duzo
mieszkan komunalnych,
socjalnych, spoldzielczych. Dlatego tez istnieje alternatywa i nie trzeba
koniecznie kupowac, zeby zyc w godziwych warunkach, po przystepnych cenach.
Ceny
mieszkan sa bardzo zroznicowane w zaleznosci od lokalizacji i od stanu
budynku (ceny
mieszkan uzywanych sa nizsze, zwlaszcza tych z lat 60-tych, 70-
tych) i wahaja sie pomiedzy 800-3000 Euro. Dzieki interwencji panstwa i
zwiekszonej budowie
mieszkan (napedzonych doplatami/ulgami panstwa)nastapila
poprawa na rynku
mieszkaniowych (jeszcze 8 lat temu, byly wielkie klopoty z
wynajeciem
mieszkania, popyt przewyzszal podaz)i ceny spadly.
W Hiszpanii jest zupelnie odmienna sytuacja. Hiszpanie nie uznaja praktycznie
wynajmowania
mieszkan, wszyscy kupuja. Na 100 ofert
sprzedazy sa moze 4 oferty
wynajmu
mieszkania. Poniewaz istnieje popyt ceny, szybuja w gore a jednoczesnie
wszyscy wpadaja w amok spekulacji, badz chca uniknac zwyzki ceny. Ceny szybuja
w gore (100 metrowe
mieszkanie moze kosztowac 400 000 Euro i to w kraju, gdzie
zrobki naleza do jednych z najnizszych w Unii). Ludzie biora kredyty na 30 lat
lub
mieszkaja z rodzicami.
W Niemczech natomiast wynajmowanie
mieszkan jest czyms normalnym.
W Austrii do czasu hossy na gieldzie panowala opinia, ze nie warto inwestowac
pieniedzy w nieruchomosci. Teraz radzi sie kupno (zwlaszcza, ze oprocentowanie
kredytow w jenach, czy tez frankach szwajcarskich jest smiesznie niskie), ale
jedynie pod warunkiem ze sie to
mieszkanie bedzie samemu do konca zycia
uzytkowac (poniewaz wynajem moze byc stratnym przedsiewzieciem). Posiadanie
mieszkania to z jednej strony zabezpieczenie finasowe, z drugiej strony to
kamien u nogi. Rodzina powieksza sie, albo tez zmniejsza (ludzie czesto sie
rozwodza), z powodu pracy nalezy sie przemiescic, a my jestesmy uiazani do
mieszkania i mamy uziemione pienadze.
Jeszcze jedna uwaga do cen
mieszkan w Monachium. Z tego co wiem, jest to
najpopularniejsze miasto Niemiec, bardo urokliwe i oferujace duzo miejsc pracy.
Inne miasta maja nizsze ceny
mieszkan (ale nie wiem jakie). Wszyscy, gdyby
mogli przeniesliby sie do Monachium (ja tez), dlatego sa tam najwyzsze ceny
mieszkan niemieckich, ale mysle ze Madryd, Barcelona, Londyn czy tez
Paryz maja
jeszcze wyzsze ceny (czy ktos sie orientuje jakie sa ceny w Londynie i
Paryzu?).
Pozdrawiam i koniec odbioru Z Barcelony.
Temat: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy?
Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy?
Teoretycznie w Polsce brakuje 2,5-3mln
mieszkań, więc potencjał jest
duży, ale...
z tych 3 mln osób które chciały by mieć nowe
mieszkanie zdolność
kredytową na poziomie np 150- 200 tys ma kilka %.
przy średnich dochodach wg GUS 3 tys brutto tj ok. 2tys netto,licząc
że rodzina 2+1 ma dochód ok 4 tys netto, a to jest wcale nie mało
bezpieczna rata nie może przekraczać 700-800 pln. każdy kto próbował
brać kredyt wie że mln$ nie dostanie przy takich dochodach.
Więc potencjał zakupu to 200 -300 tys
mieszkań a nie 3mln.
Duzą część deweloperów przejadła już zyski z lat porzednich, lub
zaiwestowali w ultra drogie grunty, budynki pną się do góry,
podwykonawcom trzeba płacić, więc muszą sprzedać
mieszkania z
zasobów. gdy
mieszkania nie idą muszą obniżyć ceny inaczej nie
zapłaca podwykonawcom itd. Jeżeli sytuacja utrzyma się dłużej,
pojawi się fala bankructw firm budowlanych, najpierw małych, później
większych a to oznacza recesje i to nie jest straszenie ale normalna
kolej rzeczy.
Nie zmieni tego opowiadanie o euro 2012, bo nie za bardzo wyobrażam
sobie że przyjezdni piłkarze kibice tak zakochają się w Polsce że po
mistrzostwach sprzedadzą
mieszkania w Rzymie,
Paryżu czy na
Teneryfie, i kupią
mieszkanie za 4 tys Euro w pięknej Warszawie.
Na emerytów z Anglii czy Niemiec chcących spędzić słoneczną starość
też bym nie liczył.
Na rynku pojawia się sporo
mieszkań od niedoszłych rekinów rynku
nieruchomości, kupili po pare
mieszkań w trakcie budowy wpłacili
zaliczki mieli szybko zarobić na wzroście cen, a teraz nie stać ich
na wpłacenie reszty, oni wysypią się najszybciej.
Kto chce kupować niech poczeka, ceny zjadą w dół, jak ktoś nie
wierzy niech przejedzie sie głównymi ulicami na co trzecim budynku
żółta tablica
sprzedam....., Po burzy rynek wróci do normy, na ceny
z 2005 bym nie liczył ale, nie będzie to obłęd z zeszłego roku, a
jelonki zostaną z kredytami na 30lat, w
mieszkaniach po sprzedaniu
których nie spłacą nawet 60-70% kredytu. To jest brutalna ręka
wolnego rynku która nie znosi frajerów. pozdrawiam:}
Temat: centre paris nocleg w paryzu
centre paris nocleg w
paryzuWitajcie,
zanim pojechalam do
Paryza, dzieki Wam dowiedzialam sie o
centreparis i teraz chcialabym sie podzielic inform. z 3dniowego
pobytu.
Do centrum
Paryzu dostalismy sie busem 13eur w jedna strone, punkt
sprzedazy biletow zaraz obok tasmy z bagazami.
Z powrotem na lotnisko lepiej byc 3,15 h przed odlotem samolotu, bo
rowne 3 h przed odlotem odjezdzaja, a pozniej to juz taxi trzeba
brac. Biletow nie da sie kupic u kierowcy, trzeba w kasach na plasu
z autobusami.My bieglismy na ostatnia chwile :)
Nocowanie bylo w
mieszkaniu Pigalle-calkiem ok, czysto, wyposazone
mieszkanie w zelazko, suszarke, kompletna kuchnia( mozna spokojnie
gotowac).Widok z okna malo ciekawy-na mury, ale przynajmiej cicho i
blisko do metra jakies 3 min. Dzielnica mimo czerwonych klubow
wydawala sie bezpieczna, duzo ludzi ciagle sie gdzies
przemieszczalo, blisko tez do Sacre Cre (nie chce mi sie sprawdzac
jak sie to pisze poprawnie:) ) Jeden wiekszy supermarket, od godz.
bodajze 21ej nie sprzedaja alkoholu, ale obok jest sklepik hindusa i
tam jakies winko spokojnie sie wybierze.
Mieszkanie zalatwialam wszystko pozniej przez tel. dzwonilam do nich
bezposrednio i prosilam zeby mi na juz sprawdzili czy dane
mieszkanie jest wolne, bo droga mailowa bylo to dosc skompliowane.
Najpierw wyslali info po franc. mimo prosby o wysl. po ang., pozniej
nie odpisywali dlugo, a jak odpisali to nie
mieszkanie pierwsze bylo
zajete, wiec radze dzwonic....
Kupilismy komplet biletow 10 szt, wyszlo taniej i na te 3 dni
spokojnie starczylo.
Pojechalismy na caly dzien do Disneylandu.
Bilety 12eur w obie strony, jakies 40 min jedzie sie pociagiem u
nich jest to RAR (A lub C - trzeba sprawdzic na mapie), sa
oznaczenia takze spokojnie sie trafi.
Bilety do Disneylandu 44 euro na 2 os. na 2 parki przez FNAC ( na
promocji kupione ) pozniej trzeba osobiscie z karta kred. i dowodem
tozsamosci odebrac.
Bardzo podobalo sie nam Disney Studio winda a w Disneyland space
mountain ( czy cos podobnego )-tam 3 razy az sie ustawialismy z fast
pasami. Parki blisko siebie i z pociagu 2 kroki, po wyjsciu ze
stacji juz widac, mozna z jedengo parku do drugiego wedrowac bez
przerwy. Choc uwazam ze 1 dzien starczyl nam na skorzystanie z
najwazniejszych atrakcji, nie bylo szans ze wszystkiego, trzeba na
jeden park 1 dzien.
W knajpach uwazam ze 100 procent drozej jak u nas. np. 2 cappucino i
2 rogaliki z czekolada zaplacilismy 12 eur.
Pogoda 2 dni 12 st. a jeden dzien lalo do poludnia a pozniej piekna
pogoda, nawet slonce mnie zlapalo na twarzy :)
Jak macie jakies pyt. to piszcie, postaram sie pomoc jak tylko bede
potrafila.
pozdrawiam wybierajacych sie do
Paryza
Temat: proba podrywu Ewy z Fracji przez FiuFiu
Witaj blendynko,
koniecznie musze Ci opowiedziec jak probowalam kupic koparke we Francji.
Otoz mialam chwile czasu i pomyslalam ze zatelefonuje do tej firmy Hamm.
Odbylo sie to tak:
wybieram numer i natychmiast odzywa sie panienka z recepcji-
„bonjour , tu firma ham”
ja-” bonjour madame (koniecznie musi byc madame , inaczej obrazi sie), prosze o
polaczenie z dzialem
sprzedazy koparek”
panienka -„jaka firme mam zaanonsowac”
ja-”nie jestem firma , to taki indywidualny zakup”
panienka-” ale szef bedzie chcial wiedziec kogo mam przedstawic”
ja-”prosze przedstawic klientke”
panienka- podlaczyla mi muzyczke , leci „list dla Elizy" Beethovena i co chwile
wlacza sie uprzejmy glos”prosze czekac za chwile nastapi wlasciwe polaczenie”.
Tak przez dziesiec minut. Wreszcie odzywa sie sympatyczny glos z dzialu
sprzedazy„bonjour, w czym moge pomoc?”
ja-”bonjour, chcialabym kupic koparke”
pan z dzialu
sprzedazy-” a to jaka firma?”
ja-”jestem indywidualna klientka”
pan z dzialu
sprzedazy-”indywidualnym klientom to wlasciwie nie sprzedajemy,
pani rozumie, sprzedajemy takim firmom jak Bouygues i innym”
ja-” ale to taki specjalny zakup, chodzi tez o wyposazenie i koparka bedzie
robila reklame firmie Trojan z Ameryki”
pan z dzialu
sprzedazy-”to nas nie interesuje, zreszta wyslalismy wszystkie
koparki do Iraqu i teraz sa w drodze powrotnej bo ten**** ( tu padlo kilka
nieuprzejmych zdan pod adresem prezydenta kraju w ktorym
mieszkasz) nie dal
podpisac zadnego kontraktu”
ja -„to nie macie w firmie ani jednej koparki na skladzie?ta koparka jest
konieczna , bo ona zrobi specjalna defilade w
Paryzu.Monsieur Dalanoë juz to
wlaczyl do programu merostwa”.
pan z dzialu
sprzedazy-”to pani telefonuje z polecenia pana Dalanoë ?”
ja-” nie z polecenia , tylko tak indywidualnie”
pan z dzialu
sprzedazy wyraznie zdenerwowany-” jak bedziemy mieli koparke na
skladzie to damy znac. Prosze nam zostawic numer telefonu. Au revoir”.
Ach , pomyslalam, nie ma to jak Piekary i ten przemily pan.
Zaraz tam zatelefonuje i przekaze twoje wyrazy sympatii.
Moje tez.
Dla Ciebie
E
Temat: Żoliborz w poszukiwaniu centrum
Żoliborz w poszukiwaniu centrum
Według bardzo dawnych szacunków KOMPLEKSOWE zagospodarowanie pl.
Wilsona miało kosztować około 50 mln zł teraz zapewne dużo dużo
więcej. Tylko dla porównania cały budżet inwestycyjny dzielnicy to
tylko 24 mln zł na cały rok.
Jest jednak pewne światełko w tunelu, bowiem miasto przymierza się
do
sprzedaży na Żoliborzu tak zwanego pasa nadwiślańskiego. 70%
środków z tej
sprzedaży ustawowo należy się dzielnicy. Radni na
Żoliborzu już za wczasu przygotowali spis takich niezbędnych
inwestycji. Jest ich ponad 30 na ponad 200 mln zł, więc jest z
czego wybierać oby tylko na to były środki finansowe. Po
sprzedażyzapewne będzie kolejny wybór co wcześniej np. czy miasto zechce
budować most czy np. inwestować w pl. Wilsona a może w naprawdę
niezbędną linię tramwajową wzdłuż ul. Powązkowskiej dla
nowego ”miasteczka” na Żoliborzu Południowym (około 25 tyś nowych
mieszkańców). Może dzielnica przeznaczy te środki na inne mniej
spektakularne, ale z pewnością bardziej potrzebne jej
mieszkańcom i
miastu inwestycje np. rewitalizacja w ogóle zaniedbanych części
Żoliborza, gdzie ludzie do tej pory palą w piecach, bo nie ma
centralnego ogrzewania lub budownictwo komunalne (oczekuje na
mieszkanie około 200 rodzin), bowiem
mieszkańcy tej dzielnicy nie
mają gdzie godnie
mieszkać itd...
Niestety budżet dzielnicy jak i miasta to nie worek bez dna z
którego można czerpać na każdą koncepcję a bardzo trudne decyzje jak
zagospodarować ograniczone środki - to nie są wybory pomiędzy
kawiarnią a bankiem.
Porównania z Londynem czy tez
Paryżem nie w pełni odzwierciedlają
istotę zagadnienia bowiem jesteśmy na zupełnie innym etapie rozwoju
naszego miasta. Musimy z powierzonych nam publicznych środków
rozwiązywać bardziej podstawowe problemy, ale z pewnością nie
zapominamy o kulturowym rozwoju miejsca w którym
mieszkamy tylko
mamy niekiedy inne niestety szkoda, że nie medialne priorytety.
Dbamy o seniorów, ale nie zapominamy też o dzieciach i młodzieży
bowiem to dla nich są nowe place zabaw, boiska, tereny rekreacyjne
na Kępie Potockiej oraz uzupełniające je programy rozwijające
kulturowo i sportowo poczynając od dzieci a skończywszy na ich
babciach i dziadkach. Jest ich wiele więc trudno tu wszystkie
wyszczególniać.
Przyjdzie zapewne czas gdy nasza wspólna zamożność zwiększy się i
wtedy wzrośnie zapotrzebowanie na restauracje, kawiarnie itp.
ograniczając może w jakiejś mierze konkurencyjność banków w sferze
wynajmu...
Adam Kalinowski
Radny tej dzielnicy.
Temat: Do lubiacych ciuchy markowe!!!
Do lubiacych ciuchy markowe!!!
Kochane forumowiczki.
Mieszkam od dawna w
Paryzu, duzo interesuja sie moda i
lubie cichy markowe, bo niestety sa one ladne i znakomicie wykonczone, dlugo
trzymaja i mozne je zawsze odsprzedac kiedy sie troche znudza, bo popyt na
takie ciuchy zawsze jest( przynajmiej we FR).. Przez pewne uklady mam dojscia
do przecen i jestem ciekawa, czy sa tu osoby zainteresowane. Dzisiaj mam
zaproszenie na "vente privée", czyli
sprzedaz dla takich wybrancow, ktorzy
maja do tego dostep tylko imiennie. Dzisiaj mam zaproszenie na
sprzedazciuchow Diesla, jesli sa zainteresowane, to prosz podac model, rozmiar fr (na
metkach z Morgan podaja rozmiary fr, bo nie wiem dokladnie czy fr=pl,
ewentualnie podawajcie rozmiary uk), i cene jaka za to cudo, polskie kobitki
maga wyrzucic z portfela. Nie piszcie 0 zeta, lub inne smieszne sumy, bo tu
chodzi o powazna propozycje, i nie bedziemy tego robic za gratis, jakas marze
musimy w to wliczyc. Rozwarzamy wlasnie z kolezanka mozliwosc otwarcia takich
sprzedazy w Polsce, i interesuje mnie czy byloby zainteresowanie takowymi
ciuchami w Polsce. Oczywiscie nie mozecie tu liczyc, ze bedzie to ostatnia
kolekcja, a jezli to np. zimowa w grudniu, styczniu a letnia w lipcu.
Oczywiscie wszystkie inne marki Gucci, Prada, Versace /Versus, Dior itd, itp
(z Vuittonem, Hemrmèsem i Chanelem ciezej)
Mam tez inne pytanie czy takie marki francuskie jak Plein Sud, Miss Sixty,
Amazone sa znane w Polsce?
Co do takich
sprzedazy to tu we Francji, odbywaja sie one nie w sklepach, ale
w rodzaju takich duzych pomieszczen, nie ma kabin do przymierzania, ciuchy
wisza na stojakach i babki przymierzaja miedzy stojakami (moze Wam to sie
wydac dziwne, ale na takie wyprzedaze przyjezdzaja babki limuzynami z
szoferami, ktorzy na nie czekaja, a one sa zadowolone, ze sobie cos fajnego
niedrogiego upolawaly; wbrew pozorom bogate Francuzki nie wyrzucaja pieniedzy
na bruk, jak by sie to Wam wydawalo z prerpektywy Pl). Nie wiem, czy jest to
fenomen czysto francuski, ale ludzia wola tu ciuchy, jak wy to nazywacie z
metkami ; zawsze sa ohy i ahy, jak moje Francuzkie kolezanki maja na sobie
nowy ciuch czy torebke/buty, akcesoria markowe.
Jakie sa Wasze opinie (nawet zjadliwe)na ten temat??
Bises czyli cmok, cmok
Cassandra
Temat: Boom na rynku nieruchomości
al9, udawodniles tylko, ze to Ty malo wiesz o tym temacie i jestes podatny do
przyjmowania wiadomoasci bez iterpretacji, i z klapkami na oczach. Ziemi w
duzych miastach jest multum, wystarczy spojrzec an plan Warszawy. Wilanow to
wielkie pole, niemowiac o okolicach Warszawy. Sztuczny brak dzialek spowodowany
jest nieudacznym systemem administrcyjnym panstwa. Ceny nieruchomosci rosna ale
w wolnym tempie. Interesuje sie tym od lat bo mam nieruchomosci w Warszawie i
okolicach i musze powiedziec, ze wzrost nie jest wiekszy niz o lokaty w dobrym
banku a ryzyko jest miejsze. Nieruchomosc jest warta tyle ile ktos chce za nia
zaplacic. Dla przykaldu podaje, ze sprzedaje dzialke budowlana juz dwa lata.
Probowalem po cenie rynkowej i nic, teraz 40% taniej i tez nic. Oferty dostaje
w granicy tej ceny ktora zapalcilem 5 lat temu!!!! Tylko mi nie zalezy na
sprzedazy i moge czekac i takich jak ja jest wielu. Obserwuje
mieszkania na
Mokotowie na rynku wtornym. Te same
mieszkania sa juz na rynku 3 lata i z
kazdym rokiem cena jest wyzsza bo sprzedawcy nie zalezy na szybkim sprzdaniu
lecz na uzyskaniu dobrej ceny. Powodem tego jest tez myslenie tego typu jak
mowia niektorzy na forum, ze w
Paryzu lub Londynie
mieszkania kosztuja wiecej
wiec i w Polsce musza wzrosnac ceny. Tylko dla tego? Takie rozumowanie jest nie
logiczne i nie pochodzi z bodzcow ekonomicznych . Na razie duzy wplyw na
kupowanie i wzrost cen maja media i artykuly takie jak ten araz to ze nie ma
duzo trazakcji spowodowane mobilnoscia ludzi.
Mieszkania kupowane sa na
dozywocie a nie zmieniane, jak w innych krajach, na wieksze po nawet kila razy
w zwiasku z przyrostem rodziny czy polepszeniem lokalizacji lub zmianie pracy.
Temat: Francuzi wyprzedają historyczne posiadłości
Francuzi wyprzedają historyczne posiadłości...komu
No i
mieszkam sama w takim hôtel particulier w najstarszej dzielnicy miasta le Marais. I zacieram
raczki, ze rodzice nam pomogli kupic to
mieszkanie, bo jego wartosc wzrosla o 90% w ciagu 10 lat.
Biednych sie teaz wyrzuca na dalekie przedmiescia
Paryza. Panswto mogloby wykupic te posiadlosci, i
wynajmowac. Ale to jest typowy przyklad falszywosci fancuskiej "gauche cavaiar" jak i prawicy.
ONI nie chca biednych w Parryzu, wiec sprzedzaza amerlockom i mafii chinskiej. Amerlockom to co
wieksze, Chinczykom wszystkie "commerces".
Z moje dzielnicy ostatnio znikneli : szewc, apteka (prowadzona w strym stylu, bez naciagania klienta do
zakupu produktow parapharmacie, z ktorych w 60% zyja paryskie apteki, a nie ze
sprzedazy lekartw
"remboursés" par la Sécurité Sociale, la SS), rzeznik, wlascisciel sklepu z artykulami dekoracyjnymi.
Tego ostatniego byl wlascieleem Zyd sefaradzki od 18 lat, nie raz mnie okantowal, ale "za moja zgoda".
W ostani dzien lezka mi splynela, nie mowie o nich, bo plakali rzewnym lzami.
No coz mielismy w naszj dzielnicy zycie, wszyscy sobie ufalismy.
Kiedy pierwszy raz poszlam do apteki w mojej dzielnicy, farmaceutka mi wydala lekrstwa watre 300
FRF= 80? bez zapalaty, bo brakowalo jednego lekarswta, ktory mial byc dostarczony po 17h i wtedy
dopiero zapalcilam.
To byl dla mnie ewenement, ze ludzie sobie tak w tej dzielnicy ufaja.
Warzywa i owoce kupowalam u francuskich "Wlochow" Ritali, (placilam rachunek naprwde "zaokraglony"
raz na miesiac, potem jak juz dobrze sie znalismy) ktorzy je sprzedawali od 3 pokolen.
Teraz sprzedali warzywniak wraz z
mieszkaniami nad ich sklepem, komu... mafii chinskiej. Na tej
operacji "immobili?re" zarobili wiecej niz charajac 30 lat od 6h do 21h. Za to mamy teraz 2 restauracje
chinske, 3 japonskie i warzywwniak wykupiony przez mafie chinska . Skad ONI maja pieniadze i
dlaczego panswtwo francuskie zamyka oczy?
Tak jak wyrzucili zlotnikow Zydowskich z rue du Temple, mamy teraz samych Chinczykow. Szerze
mowiac wolalam Zydow sefaradzkich, choc zbijali kase na nas, ale zawsze mozna bylo "s'arranger" co
do placenia. Z Chinczykami zadnej gadkimi nie ma, oni nie umieja nawet dobrze wypelnic druku do
banku jak wkladaja tam swoja kase.
Temat: Carrefour za nic nie odpowiada
Carrefour za nic nie odpowiada
Ale to nie takie proste.
Mieszkając w mieście, jesteśmy narażeni na bardzo różne
źródła hałasu, myślę, że czasami i bardziej uciążliwe.
Mieszkam przy Górczewskiej:
- hałas jest niesamowity, tiry jeżdżą też w nocy, łamiąc zakaz, który widnieje
- wyścigi tuningowanych wydechów są non stop, noc, dzień..
- motocykliści latem sobie nie oszczędzają, jest tu prosty odcinek kilkuset
metrów i każdy depcze gaz do końca (nie depcze, a pociąga może)
- jak się uchyli okno nie da się np. porozmawiać przez telefon, nic nie słychać,
- przez uchylone okno wpada tyle syfo, że ciężko to wam sobie wyobrazić,
codziennie trzeba przetrzeć wszystko w odległości 3 metry od okna, są to pyłki
opon w powietrzu itd, taki czarny osad.
- pod moim oknem jest przystanek - 7 na 10 autobusów jak rusza, przekracza
wszelkie wyobrażenia o emisji spalin (może one płoną?), i hałas jest nie do opisania
- pasażerowie walą wódę na ławce zawsze, żrą, plują i śmiecą, wychodzę rano
przed budynek i wygląda to jak medyna w Fezie
- 15 metrów od przystanku jest sklep spożywczy, mały i osiedlowy, żyje głównie
ze
sprzedaży ćwiartek i tanich piw, rano kupowałem jogurt i widziałem jak
Panowie od ocieplenia budynku obok kupili sobie po kilka piw i bułek plus
pasztet - butelki będą leżały za godzinę gdzieś obok, nie wspominając już to, że
iść na rusztowanie po piwie to absurd
Ale to jest Warszawa. Nie Praga, nie
Paryż, nie Londyn.
Nie wiem czy coś można na to zrobić. Zmienić miasto?
To jest nie miłe, ale tak wygląda życie w miastach Polski.
I nie mam co narzekać, pewnie, gdzie indziej, ludzie mają gorzej.
Ale nie można pozamykać sklepów, przystanków, ulic.
Uważam, że większym problemem Warszawy jest bezmyślna
sprzedaż alkoholu,
wszędzie i każdemu. Interweniowałem 100 razy, jak ktoś pijany kupił alkohol i
np. zwymitował mi na drzwi. I wiecie co?
Nic, musiał bym mieć film, zdjęcie, dowód, zeznawać w sądzie.
Dla mnie alkohol w Warszawie jest problemem. Piwo i ćwiartki na miejscu jest
cholernie Warszawskie.
Temat: dziękuję Wam za pomoc i powiem coś jeszcze
Tak sie zastanawiam czy to nie o moja wypowiedz Ci chodzilo. Ale
przeczytalam ja juz ze trzy razy i nie widze tam braku zyczliwosci
ani zawisci.
Moze Cie troche przestraszylam ( co nie bylo moim zamiarem )ale
jesli to juz zalaczam sprostowanie.Nie zagladam tu zbyt czesto bo
stram sie ograniczac swoj czas spedzany w necie.
Nasz proces imigracyjny przebiegal tego lata wiec informacje sa
swieze. Slowo "barden" pojawilo sie w dokumentach trzy razy, tak od
razu prosto z mostu: nie mozemy byc "barden" dla kanadyjskiego
podatnika - slowko juz weszlo do naszego rodzinnego jezyka w
formie -"Ty nie zapominaj ze jestes barden ok"
Lekarz przyczepil sie powiekszonych migdalow mojego starszego
dziecka-na wypowiedz moja" uratowalismy go od operacjii 3 lata temu"
rzucil-" nie wiem czy go uratowaliscie moze raczej go skazaliscie!"
Corka ma malenka przepukline pepkowa, ktora juz sie zasklepia i
pediatra zaszczepil nam nadzieje ze jednak operacjii nie bedzie; na
co pan doktor zastanawial sie piec minut co napisac w raporcie i
jednak zdecydowal sie na nie "utrudnianie" naszego procesu.
Mnie zapytal czy byl rak w rodzinie...(wtedy nie wiedzialam jeszcze
ze BYL)
mojemu mezowi mierzyl cisnienie trzy razy bo po 400 km prowadzenia
samochodu z dracym sie niemowlakiem troche mu sie jednak podwyzszylo.
I to jeszcze nie wszystko. Po miesiacu zadzwonili z ambasady w
Paryzu, ze zaginely dokumenty niemowlecia i czy my nie wiemy co sie
z nimi stalo? A stalo sie to ze dep. medyczny ambasady zatrzymal je
sobie bo dzwonili do lekarza aby sie dowiedziec czy z tym dzieckiem
na pewno jest wszystko ok, po matka ma juz 38 lat!!!!
Przeswietlenie pluc musialam zrobic obowiazkowo mimo ze karmilam
piersia.
Acha i jeszcze jedno...w umowie o prace mojego meza jest taki wpis-
wszelkie decyzje zwiazane ze
sprzedaza domu i zwolnieniem z pracy
prosimy podejmowac dopiero po otrzymaniu wizy.
Klamac u lekarza nie mozesz, dzieci na pewno maja wpisane te alergie
w ksiazeczki zdrowia ale mozesz zawsze probowac przekonywac lekarza
ze jest ogromna szansa ze one z tego szybko wyjda. I bron Boze nie
wspominac ze czesto choruja lub ze wzywasz lekarza do domu. To
zdrowe dzieci, maja tylko lekka alergie!
A jak jest z lekarzami na miejscu to juz Ci doglebnie wyjasniono.
Tutaj gdzie
mieszkam jest fatalnie do kwadratu, ale ja
mieszkam we
wsi na preriach gdzie tylko place sa fenomenalne a reszta pozostawia
do zyczenia bardzo duzo. Ale nie mozna miec wszystkiego.
Pozdrawiam i powodzenia
Temat: Pytanie o bilet
w357 napisał:
> Gość portalu: Mario napisał(a):
>
> > .....Jak ktos ma skasowac odpowiedni bilet,
> > skoro nie sprzedaja
> > go nigdzie w danej okolicy,
>
> To zależy o jakiej okolicy piszesz ?
> Jeśli
mieszkasz w Lubartowie, to wcale się nie dziwie......
>
Nie badz arogancki.
Osobiscie doswiadczylem problemy z zakupem biletow w takich
miejscach jak:
1. Stare Miasto
2. Plac bankowy (okolice stolecznego ratusza)
3. Dworzec Glowny.
Skrzyzowanie Marszalkowskiej i Al. Jerozolimskich
4. Dworzec lotniczy Okecie
Czy mam wymieniac dalej??
> ps.
> 1. Jeżeli ktoś PLANUJE daną podróż, to zawsze znajdzie
czas/miejsce
> na zakup odpowiedniego bilety
A co proponujesz przyjezdnemu, ktory kilka godzin wczesniej wsiadl
do pociagu w Lublinie albo samolotu np. w Londynie albo
Paryzu. Nie
wymienie nawet bardziej odleglych miejsc. Co ma robic taki
przyjezdny, ktory pojawil sie wieczorem na dworcu kolejowym? Brac
taksowke, bo komunikacja miejska jest tylko dla stalych mieszkancow
miasta?
> 2. Kierowca/Motorniczy ma obowiązek posiadania do
sprzedażyjedynie
>
bilety jednorazowe, ale w pewnych wypadkach może odmówić
ich
>
sprzedaży !
> tj.
> - opóźnienie....
> - nieodliczona kwota pieniędzy....
> - "zapas" biletów został wysprzedany ;-)
Jak jedziesz z lotniska, to mozesz nie miec drobnych polskich
pieniedzy. Automaty zwykle wydaja reszte. Powyzsze rady udziel swoim
znajomym. W przypadku przyjezdnych sa one zupelnie niepraktyczne.
Mysle, ze dyrekcja firmy odpowiedzialnej za taki stan rzeczy powinna
zostac juz dawno zwolniona .
Temat: Kochani pomóżcie !!! To ma być urodzinowe marzenie
Mieszkanie, o którym piszę było sprawdzone nie tylko przeze mnie, ale są opinie
wielu ludzi z różnych krajów, w tym z Polski. Myślę, że obaw nie ma.Ma 25
m2(pokój , kuchnia, malutka łazienka). Cena do końca marca 75 euro za noc,
później 80 euro (max 4 osoby).Położone jest w dzielnicy muzułmańskiej, ale
spokojnie, nic się nie dzieje.Tylko można się obkupić, bo to okolica hurtowej
sprzedaży i niskich cen.Wyposażenie max- zmywarka, piecyk, kuchnia,
lodówka,mikrofala, naczynia itd.Ale ja rezerwowałam w grudniu i dobrze, żeby
posługiwać się jakimś językiem obcym (ang, franc, hiszp, arabski, niem), kwestia
załatwienia formalności i kontaktu z właścicielem.
Jeśli chodzi o parkingi to jest sporo podziemnych, gdzie ceny nie są niskie, ale
czasami oferują pakiety np. 5-dniowe(my zapłaciliśmy ok.90 euro/5 dni), im dalej
centrum są tańsze.W mieście jest problem z poruszaniem się samochodem, a nawet
dojechania do celu, mimo studiowania mapy- bo nagle jest droga jednokierunkowa i
tak w koło!!
Ale nie ma sensu parkować przy chodnik:obstukują,zabierają na lawetę.A poza tym
jest bezpieczniej.Mi ludzie z forum bardzo pomogli przy organizacji bo na
początku byłam zielona i zagubiona. Na początek potrzebne przewodniki i mapa
Paryża oraz metra i miejsce zakwaterowania. Wówczas można planować gdzie i
którego dnia. Warto wziąść pod uwagę godz. otwarcia np.Pałac Sprawiedliwości na
wyspie Cite 9-17 wstęp wolny- a płatne La Conciergerie (1 maja zamknięte),
Katedra Notre-dame 8-18.45(katedra gratis, wieża -5,35E, krypta-5 E, muzeum
2,30E), Sainte Chapelle-święta Kaplica9.30-18.30 -wstęp płatny(5,5E), Luwr-
środai piątek 9-21.45 po 18 zniżka(6 e), wtorek zamknięte w inne dni 9-18 i 8,5
E. Wieża Eiffla -winda czynna 9.30-23.00, wjazd 1godz przed zamknięciem(można
pieszo na 2 piętro 3,05 E, winda- I piętro-3,66E, II-6,84E, III-5,34E)-może ceny
się zmieniły tego nie wiem!!!
Francuzi są bardzo pomocni- jeśli stoi się z mapą, to często pytają czy w czymś
pomóc! Metro jest świetnym środkiem komunikacji- jeśli
mieszka się w centrum to
naprawdę nie są to duże koszty, tylko trzeba zaplanować zwiedzanie w jednej
dzielnicy obejmując jak najwięcej.
Plan mojego zwiedzania prześlę wkrótce. Pytajcie jeśli coś was nurtuje.
Pozdrawiam!
Temat: Grobelny: Nie ma tradycji, nie ma ułatwień
i czas byś zrozumiał przekaz
Struktura dochodów i kosztów w gminie wygląda tak, ze korzyści o jakich piszesz
związane z większymi obrotami handlowymi, związanymi z tym podatkami lokalnymi
itd, w żaden sposób nie są porównywalne z dochodami z PIT. 80% dochodów gmin to
PIT i CIT, 10-15% to
sprzedaż nieruchomości pod inwestycje, 5-10% inne podatki.
Wyłączyłem z zestawienia dotacje celowe na utrzymanie z tytułu utrzymania
policji i oświaty.
Rozrost aglomeracji poznańskiej to DRAMAT, który sobie sami fundujemy. Ale NIE
OBWINIAM za to
mieszkańców, którzy budują się w PZ. Aglomeracja Poznańska jeśli
nie jest najrzadziej zaludnioną z porównywalnych aglomeracji europejskich, to
jest w absolutnej czołówce. Rzym i
Paryż mają na powierzchni zamkniętej III ramą
2,5 mln
mieszkańców, a Poznań? 6-KROTNIE mniej! Można mieć dwa i pół, może
trzykrotnie mniej dla zachowania wartości jakie mamy, zieleni, jezior, czystego
powietrza. Ale bez przesady! Takiej aglomeracji nie da się skutecznie obsłużyć
komunikacją publiczną, a samochodów już jest za dużo.
Mieszkańcy Poznań
przebywają największe dystanse
samochodami i najwięcej podróży wykonują samochodami z polskich dużych miast.
Nie myślałem, że bijemy pod tym względem Warszawiaków, ale tak jest.
Osiedlanie się w PZ to trzy sprawy, to kwestia mentalności, która zbudowała się
w latach 70-tych, kwestia rabunkowego podejścia do planowania rozwoju
aglomeracji ze strony wójtów gmin dzielących działki na potęgę i kwestia
niejasnej polityki Grobelnego, który przy przyspieszeniu budownictwa
podmiejskiego zastopował udostępnianie działek na terenie miasta, przez co
tereny w mieście podrożały (a są przecież ogromne dzielnice pól jak
Szczepankowo, Pokrzywno, czy Strzeszyn, gdzie w domach jednorodzinnych (!)
zmieściłoby się ze 300 tysięcy ludzi.
Moje uporczywe i prowokacyjne PISANIE ma na celu wyrobienie poglądu u
Poznaniaków oraz zwrócenie uwagi wyborcom Powiatu Ziemskiego, że to również
Waszym obowiązkiem jest naciśnięcie na Waszych wójtów i burmistrzów, żeby
przyczynili się do aglomeracji, albo głosowanie za wchłonięciem w obręb miasta
Poznania. Wyjeżdżając z Krakowa, czy Wrocławia za tablicą miasta (czy nawet
jeszcze w mieście) zaczynają się pola, w promieniu 3 km od granicy miasta
mieszka tam nie więcej niż 80 tys. ludzi (w Krakowie trochę więcej ze względu na
Wieliczkę), a w Poznaniu 3 km od granicy
mieszka prawie 200 tys ludzi!
Więcej przeczytaj w mojej wypowiedzi w tym wątku "O Grobelnym i Poznaniu". I
wtedy zapraszam Cię z Twoimi przemyśleniami.
Temat: sklep z rowerami w Brukseli
Chce koniecznie jakis rower, a mam ciasna klatke schodowa przez ktora ledwo
przepchalem do domu swojego Garryego Fishera, i juz go tam postawilem na rok
(za rok bowiem mniej wiecej sie wyprowadze, i to na pewno tam gdzie dostep do
wrot domu bedzie szerszy); nie chce wtedy opuszczajac aktualne
mieszkaniestracic kaucji na malowanie scian na klatce, a sam Fisher jest fajna ozdoba
salonu.
Chcialbym wiec rower typu "folding" (pol. "skladak"), najoczywistszym
producentem jest brytyjski Brompton
www.bromptonbicycle.co.uk/ , wpadam
czesto do Londynu i moglbym sobie takie cos tam zakupic, jednakze potrzebny
jest tez jakis serwis na miejscu w BXL, a najblizsze na kontynencie sa bodajze
tylko w
Paryzu albo gdzies w Holandii. Moze ktos zna jakas alternatywe, jakis
inny producent dobrych foldingow ze
sprzedaza i z serwisem w Belgii/Brukseli
najlepiej? Widzialem, ze ktos jezdzil z tym po Brukseli. Jak nikt nic tu nie
napisze, to najwyzej bede lapal siatka prowadzacych foldingi niczym entomolog
motyle, aby sie zapytac o to i owo, jestem zdeterminowany.
Moge zawsze wziac to pod pache do Londynu na weekend w razie awarii, ale zawsze
lepiej miec cos pod domem.....
W ogole jak ma ktos jakiekolwiek wazne uwagi ze swojego doswiadczenia z
foldingami, to poprosze: czy sa solidne, czy naprawde da sie jezdzic na trase,
w ile minut sie go realistycznie sklada/rozklada?, czy potrzebne sa jakis extra
narzedzia, czy jednak starcza pomaranczowa skrzynka z Ikei? itp itd...czy warte
sa swojej ceny?, ok. 1000 EUR, itd.
Wiem, ze w PL mozna by zdobyc takiego skladaka "Treka", ale zapewne na
trzymiesieczne sprowadzenie z USA (albo Chin, nie wiadomo tak naprawde).
Strona
1 z
2 • Wyszukano 69 wyników •
1,
2