Patrzysz na wiadomości znalezione dla hasła: sprzedaż firan





Temat: firany, zasłony, karnisze- projekty, szycie
W Centrum Meble Polonia znajduje się sklep, który zajmuje się profesjonalnie sprzedażą firan, zasłon, karniszy. Wykonywane są tam projekty, szycie na życzenie klienta a przede wszystkim fachowe doradztwo. Właścicielami są Pani Alicja i Pan Tomasz a sklep nazywa się TOMALA . Polecam wszystkim .



Temat: Nie bój się Cygana
Z czym mi się kojarzą cyganie? – z nachalnością na ulicach i okradzeniem naszej sąsiadki – starszej kobieciny mieszkającej samotnie – weszli do jej domu pod pozorem sprzedaży firan i zasłon. To by było na tyle i dodam tylko, że nie odczuwam potrzeby bliższych kontaktów z tą narodowością.
Przykre, ale prawdziwe!

A propos cygańskich zwyczajów, to wypowiedź Mariusza przypomniała mi, że na gliwickim cmentarzu spoczywa jeden cygan. Co roku na Wszystkich Świętych gromadzi się wkoło jego grobu cała rzesza cyganów, przynoszą ze sobą jedzenie i picie i świętują do nocy. Nie wiem czy takie wspominanie i oddawanie czci przysługuje wszystkim ich zmarłym czy tylko ważniejszym w cygańskiej społeczności.





Temat: Salesletter na stronie www.drewnet.com.pl
Gdyby to było takie łatwe to specjalisci nie zbijaliby fortuny :)

Właśnei ten pomysł odróżnia zasami sukces od porażki :)

Nie wiem co prawda jak można to zrobić, ale wiem, że można wpłynąć na emocje przy sprzedaży firanek. Mam znajomego, który albo tak bardzo kocha swoją żonę, albo jest tak naiwny, że kupił firanki za 9 tys, chyba z jakiegoś MLM czy coś ala ZEPTER.

Jak widzisz wpłynąć można, a jak ? to już gorzej :)




Temat: Suknie ślubne z salonu Maja ul. Kasztanowa- UWAGA
http://www.sukniemaja.pl/o_nas/ zerknijcie bo ja pekłam ze smiechu.... a potem wyrzuc to MEG skoro juz musisz http://www.maja.net4.pl/

tanie bo z materiłu na firanki "Posiadamy w sprzedaży bardzo atrakcyjne wzory materiałów, materiałów zasłonowych i na firany. Można u nas w sklepie również dopasować zakup zasłon [szycie, obszywanie - na miejscu] do zakupu karniszy oraz do zakupu lamp. Projekty zasłon i firan oraz szycie bezpłatnie przy zakupie materiałów. Ceny firan półhurt. Woal, satyna, szantung - cena 16 złotych za metr bieżący."



Temat: Opinie o pociągach PKP Intercity SP z o.o.




:
:




:
: Cześć co sądzicie o pociągach EC, IC, Ex uruchamianych przez PKP
Intercity
: Sp. z o.o.
:
: Sadze, ze to jakas kpina - sprzedaz rezerwacji na wagony, ktorych nie ma
w
: skladzie.
: Brud i syf w wagonach. Brak firanek. Brak wody (o mydle i papierze
toaletowym
: nie wspominam) w WC. No i coraz czestsze wystepowanie radosnej
tworczosci,
: wykonywanej sprayem na taborze.
: Hehehe, zawsze, jak jade Beskidami, to trafiam na przedzial, gdzie okna
nie
: mozna w zaden sposob otworzyc. W zime to nie przeszkadza tak bardzo, ale
w
: lato cholery dostawalem.

Dolaczam sie.
Nazywanie np. Malinowskiego ekspresem to tak jakby qrwie powiedziec 'prosze
pani'. Brak ogrzewania, firanek. Sprzedawanie miejscówek na wagon wegierski
który nigdy chyba nie byl na przegladzie i nie ma: regulacji temperatury,
czesto otwierania okien, oswietlenia - a wszystkie pokretla pourywane.





Temat: Remonty

Magdaru to teraz moje spostrzeżenia i pytania
Odpowiadam
1. dla chłopaka takie kolory były chyba najfajniejsze i uchwyty morskie, bo chyba by mnie przeklnął, jak bym mu motylki wybrała, hihi

2. kuchnia otwarta, bo niestety nie mamy kuchni z oknem, przed remontem była tam zabudowana taka paskudna witryna, w blokach tego typu, w którym mieszkamy, to już tylko babcie te witrynki straszne zostawiają ;-/ zapachy mi nie lecą do pokoju, mamy dosyć dobrą wentylację chyba, poza tym mamy okap z wewnętrznym obiegiem na wszelki wypadek

3 i 5. a ja właśnie chciałam coś nowoczesnego, te klasyczne meble kojarzą mi się z babciami i z góry wiedziałam, ze takich nie wybiore, te nasze kupowaliśmy chyba jakieś 2 tygodnie po wejściu tej kolekcji do sprzedaży i strasznie zadowolona z nich jestem no i ciemnych szukałam od samego początku to jest ten sam pokój, tylko jest dosyć duży i to zdjęcie z narożnikiem jest z drugiego końca pokoju robione, na przeciwko narożnika są mebelki z telewizorem i po prawej stronie kuchnia trzeci pokoik jest potapetowany na zielono i są meble robione na zamówienie, to te 2 pierwsze fotki, hihi

4. co do firanek, to nie mogłam zrobić inaczej, bo te 2 okna sa w 1 pokoju balkonowego nie wyobrażam sobie z krótką firaną, a tego małego z długą, mam 2 osobne karnisze przy nich i musze kombinować, firanki są z tego samego wzoru, tylko kupuję po kilka metrów długiej i krótkiej, a na ścianach przy oknach mamy panele, więc nie musze zakrywać paskudnych ścian, bo nie są paskudne



Temat: Proszę o konstruktywną krytykę www.belton.pl
To zdanie nie jest eleganckie:

"Wyobraź sobie teraz Twoje okno przepięknie przystrojone, odpowiednio upiętą firanę i nad oknem elegancki, solidny metalowy karnisz w dobrym stylu"

Na pewno pomiędzy "solidny, metalowy" powinien być przecinek.

Może tak:

"Wyobraź sobie teraz Twoje okno przepięknie przystrojone: elegancki, metalowy karnisz w dobrym stylu i ładnie upiętą firanę"

Zaczęłam czytać dalej i widzę, że generalnie brakuje przecinków.
Np: Twoje sugestie wdrożymy w życie tak szybko, jak będzie to tylko możliwe.
Po za tym czy może coś być nie tak z " funkcjonowaniem karniszy?"

Doradzam raz jeszcze przemyśleć tekst, skrócić zdania i podzielić na akapity (jak już ktoś pisał).

Jeżeli nie chcecie prowadzić sprzedaży detalicznej w internecie, przydała by się chyba lista sklepów?
[/u][/b]




Temat: [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...
Otwarcie Leroy Merlin w Zgorzelcu i Świdnicy

Leroy Merlin, sieć marketów budowlano-dekoracyjnych, powiększyła się o kolejne sklepy - w Zgorzelcu i Świdnicy. Sklep w Zgorzelcu ma 6,6 tys. m2 powierzchni sprzedaży wewnętrznej i 3,3 tys m2 - zewnętrznej. Do dyspozycji klientów jest ponad 400 miejsc parkingowych. Znalazło tu zatrudnienie 140 osób, w większości mieszkańcy Zgorzelca i okolic. Natomiast market w Świdnicy to 5,5 tys. m2 powierzchni sprzedaży wewnętrznej i 2 tys. m2 - zewnętrznej. Jest częścią centrum handlowego Multi Park. Sąsiaduje też z Tesco. Parking dla klientów liczy 300 miejsc. W sklepie pracuje łącznie 125 osób. Tak jak w pozostałych sklepach sieci Leroy Merlin, w obu marketach, pod jednym dachem będzie można zaopatrzyć się w materiały do budowy, remontu i dekoracji domu. Sieć oferuje też rozbudowany asortyment ogrodniczy. Łącznie znajduje się tu 35 tys. rodzajów produktów. Co ważne, 90% to artykuły od polskich producentów i dystrybutorów. Sklepy w Zgorzelcu i Świdnicy oferują swoim klientom także usługi dodatkowe, jak cięcie blatów czy szycie firan i zasłon. W sklepach znajduje się także nieduża księgarnia, gdzie można kupić książki z dziedziny budowlano-dekoracyjnej oraz prasę branżową.

http://www.poradnikhandlowca.com.pl/akt ... p?ida=1046



Temat: Opinie o pociągach PKP Intercity SP z o.o.


Cześć co sądzicie o pociągach EC, IC, Ex uruchamianych przez PKP Intercity
Sp. z o.o.


Sadze, ze to jakas kpina - sprzedaz rezerwacji na wagony, ktorych nie ma w
skladzie.
Brud i syf w wagonach. Brak firanek. Brak wody (o mydle i papierze toaletowym
nie wspominam) w WC. No i coraz czestsze wystepowanie radosnej tworczosci,
wykonywanej sprayem na taborze.
Hehehe, zawsze, jak jade Beskidami, to trafiam na przedzial, gdzie okna nie
mozna w zaden sposob otworzyc. W zime to nie przeszkadza tak bardzo, ale w
lato cholery dostawalem.




Temat: MARCÓWKO-KWIETNIÓWKI 2005 AKT VIII
Cześć dziewczynki!
Życzenia zdrówka dla wszystkich dzieciaczków.

A mój Miniutek ciągle chory, dostaje zastrzyki, syropki i nic nie pomaga. Boję się, aby znowu się na szpitalu nie skończyło. Dzisiaj idę kupić inhalator i lekarstwo (takie jak wdychał w szpitalu), może po tym mu się polepszy.
Poza tym ma podejrzenie wiotkości krtani, ale nie wiem czy coś da z tym zrobić. Tak samo może być uczulon na kurz, albo roztocza, albo inne cholerstwo, ale jest za mały na zrobienie testów. We wtorek jak się nic nie poprawi, to idę do alergologa, może nam coś poradzi.
A na razie dzisiaj będę na maksa sprzątać (mycie okien, pranie firanek, wietrzenie pluszaków na balkonie itd.) Aby maksymalnie się pozbyć kurzu. Zabiorę też Oskarkowi z łóżka pierzynkę, a dam mu zwykłą kołdrę bez pierza w środku. (Minek ma obok niego swoje łóżeczko.

Z naszą piekarnią coraz lepiej, tzn. do soboty przyszłej pan były własciciel ma nakaz ja nam wydać i wtedy można zacząć robić remont. Dajemy tez ogłoszenie o sprzedaży naszego mieszkania. Ale przed małżem jeszcze długa droga. (fotka w załączeniu)

Niania jest nagrana od października, tylko czeka na telefon. (Jest to obca kobieta, wychowała swoją 3 dzieci i miejmy nadzieję zajmie się naszym skarbem).

To na razie tyle, trzymajcie sie cieplutko, pa.



Temat: Średniowiecze czy nie ?
A ja mu na to tak...

To skoro taka odpowiedz to proszę powiedz mi:
- po co mi relikwia czy pośrednia lub inna ...
..jeżeli żywy Bóg każdego dnia jest we mnie i przy mnie.
Mi osobiście po spotkaniu z Jezusem zmartwychwstałym nie potrzeba relikwi.
Jeżeli dopbrze pamiętam to o. Pio zabraniał aby jego bracia brali bandaże z krwią ze stygmatów. Ja czuję bliski związek z Jezusem tu i teraz nie musze myśleć o miejscu w którym jakis obrazek został potarty czy jakaś rzecz o relikwie.
I tylko pytam, nie chcę wywoływać jakiejś komedii. Jednak Luter nie zgadzając się ze sprzedażą odpustów widział niedorzeczności w tym działaniu. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle, nie chcę się porównywać z Lutrem i z nikim innym nie chcę walczyć z pocieraniem obrazków czy firanek, ale odpowiedzi co myśla inni i jakie zdanie ma na ten temat kościół bo ja już swoje mam. Nie chcę walczyć tylko poznac wasze zdanie na ten temat pocierania i relikwii. Pozdrawiam ! JEZUS JEST DROGĄ PRAWDĄ I ŻYCIEM !



Temat: Zapraszam do współpracy
Jesteśmy firmą zajmującą się artystycznym krawiectwem. Specjalizujemy się w szyciu na miarę. Szyjemy i projektujemy dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych sukinie wieczorowe, kostiumy, bluzki, spodnie, żakiety. Szyjemy także stroje na potrzeby sztuk teatralnych, stroje dla programów telewizyjnych i rozrywkowych, do restauracji hotelu, kawiarni. Realizujemy również zlecenia dla firm (hoteli, gastronomii, szkół): projektujemy odzież, pomagamy przy wystroju wnętrz, szyjemy odzież reprezentacyjną, obrusy, zasłony, firany.Chętnie nawiążemy kontakt z sklepami w Krakowie na przeszycia , poprawki , jak i sprzedaż naszych kolekcji.



Temat: NOWE GADZETY!!!

siemka hmm a co powiecie na takie cos jakby zrobic gardiny tzn zasłony mianowicie jakies firany na okno z logiem wielkiej eRki????????? moze i gupi pomysł ale nie az taki jak sraj tasma.....osobiscie powiesiłbych je w kozdym u mnie pokoju,

Kilka lat do zadku widziołżech w oknie rolety z herbem z Ruchu Niy powiem bo zajebiscie to wyglondało Ino niy wiem czy synek sie to zrobił som czy kiedys były takie w sprzedazy!



Temat: Maszyna dla początkującego

Interesuje mnie zakup maszyny na której można szyć zarówno delikatne wymyślne firany , grube zasłony jak również bluzki spodnie i sukienki. Zależy mi również na tym aby posiadała wiele ściegów artystycznych, ściegi owerlokowe, możliwość przyszywania koralików sznurków itp, jak również ąby można było nią haftować proste wzory litery i liczby czy mogła by mi Pani coś doradzić???
Zastanawiałam sie nad Telimena II 2030 łucznika a singerem 9940
Czy maszyny z chwytaczem obrotowym są dużo głośniejsze od rotacyjnego i który z nich jest lepszy?

Mając na uwadze Twoje zapotrzebowanie "ściegowe" , literki i alfabet, to polecam Ci Janome 4100 w bardzo rozsądnej cenie, posiada dodatkowe stopki do koralików itp
viewtopic.php?f=10&t=125
viewtopic.php?f=5&t=94
Tutaj możesz się dokładnie zapoznać z tym modelem.
Niestety o maszynach wymienionych przez Ciebie nie mogę się wypowiadać , ponieważ nie posiadamy ich w sprzedaży
Dżwięk pracy jest uzależniony od rodzaju chwytacza , te z rotacyjnym pracują ciszej, ale jeżeli jest maszyna dobrej klasy to pomimo chwytacza wahadłowego różnica nie jest duża.



Temat: www.world-flowers.com.pl
uczciwa to jest tylko praca albo we wlasnej firmie albo gdzies na etat, nie ma czegos takiego jak "uczciwe chalupnictwo"

mozna tez wykorzystac np swoje talenty i dzielic sie nimi z innymi pod postacia sprzedazy, np kartki okolicznosciowe, rekodzielnictwo, szycie firan, kurcze jest miliony sposobow na zarobek, ale nie chalupniczo u kogos :)
no takie jest zycie jednym slowem "trzeba sie wziasc do roboty"!!!

a jak juz koniecznie chcemy pracowac chalupniczo to mozna sprzatac domy, praca w chalupie, u kogos i zarabiasz... malo bo malo, ale grosz do grosza i...



Temat: Fryzjer
Kolo przystanku czerwonych autobusow , tam tez kiedys byla sprzedaz firanek.Zadna elegancja wnetrz, ale reszta okazala sie ok.



Temat: Walka z gołębiami.
Dokładnie na małe drzewka s w sprzedaży zielone siatki (zamiast firany) metoda skuteczna tylko ma tą wadę że drzewo 4-5m to już problem.



Temat: Śliwka


| Mocno irytują mnie napisy w sklepach określające rodzaj i cenę towaru,
| moim zdaniem nieprawidłowo.
| Śliwka węgierka - 2,50
| Pomidor krajowy - 5,80
| Chyba śliwki, pomidory itd. Przecież nie jeden tyle kosztuje!

| Taki sam problem jest z połowami dorsza, populacją dzika itp. Jakaś
| idiotyczna maniera. Podobnie jak przerabianie szprotek na szproty i
| firanek na firany.

| Ustaw dobre kodowanie, bo widzę zamiast śliwki |liwkę

| --
| Michał Wasiak

Na pewno jest na to wytlumaczenie, chyba w Wierzbickiej. W uproszczeniu (z
tego co pamietam) chodzi o roznice miedzy rzeczami jednostkowymi i
masowymi.
Dorsz jako ryba jest jednostkowy oczywiscie, czyli dorsz - dorsze. Ale jak
sie lowi, to nie pojedyncze ryby ale masy tej ryby i dlatego polowy dorsza
a
nie dorszow.
Co do populacji dzika, to trudno to wytlumaczyc, bo populacja to cos mniej
wiecej jak zespol jednostek, wiec chyba jednak populacja dzikow.
A sliwki i pomidory to pewnie tak jak marchew (masa) - marchewki
(jednostkowe), z ta roznica, ze nie ma specjalnego rzeczownika na to.
Od razu mowie, ze nie moge ustawic kodowania;
Arkadiusz


Także w stosunku do ludzi stosuje się l.poj. - człowiek neolitu itp.
Zgadzam się z opinią, że (w przypadku cen) l. poj. powinna dot. sprzedaży na
sztuki - karp, kapusta, kokos, arbuz, kiwi , zaś l. mn. na "wagę" (masę) -
śledzie, orzechy włoskie, (także) kiwi. Co jednak z marchwią na wagę -
powinno być "marchwie". Jest także drobnica (mak, sól, mąka, pieprz), które
są w l. poj. a sprzedawane na "kilogramy", choć niekoniecznie w fabrycznie
przygotowanych opakowaniach (dawniej małe sklepiki, dzisiaj na rynku).
Mirnal

PS  Jeszcze jeden dowód na to, że nasz język nie wzięto pod uwagę podczas
konstruowania programu - tzreba coś ustawiać, bo wychodzą "?liwki" zamiast
"śliwek"... A. i B. nie muszą umieć ustawiać kodowania...





Temat: PILNE!!!!!!!!SPRAWA ŻYCIA LUB ŚMIERCI 3 KONI PROSZĘ O RADY
Wiecie co ... to jakaś istna paranoja
Mówicie, że wszystkich koni się nie uratuje i OK, zgadzam się z tym w pełni, bo jest wiele przypadków, o których my nie mamy nawet pojęcia. Ale jeśli pojawia się ogłoszenie, ktoś z nas na nie reaguje i prosi nas o pomoc, to dlaczego odwracacie się od tej osoby tyłkiem (za przeproszeniem) ???
Ktoś z Was napisał, że najlepiej jest wykupywać młode konie, bo dla starszych jest to i tak dodatkowy stres i cierpienie ... Nie zgodzę się z tym, bo jak dla mnie każdy koń i w każdym wieku zasługuje na spokojną starość, a nie śmierć pod nożem. A jeśli chodzi akurat o to ogłoszenie, to są to młode konie, więc nie rozumiem tej jednej z wcześniejszych wypowiedzi podwójnie

Pani W&W mnie normalnie załamuje swoim podejściem ... Jak możesz wręcz wyśmiewać takie ogłoszenie ??? Śmiejesz się, że konie idą na rzeź ??? To jest takie zabawne dla Ciebie ??? Kim Ty w ogóle jesteś, człowiekiem ??? Dla mnie raczej jakąś istotą bez grama serca w ciele i o zerowym stopniu sumienia ... Tragedia !!!

I powtórzę się raz jeszcze, że FASOLCIA zakupiła 3 konie za kwotę 7zł, o czym dokładnie mówi regulamin Allegro i objaśnienie na czym polega transakcja KUP TERAZ.
Jak Wy sobie wyobrażacie, że FASOLCIA kupiła 1kg mięsa ??? I co ... ten Pan powinien teraz odciąć kawałek zadku i wysłać FASOLCI w paczuszce, tak ??? Bo nie wiem, o czym mówicie.

KUP TERAZ jest transakcją wiążącą i dotyczy ceny podanej przez sprzedającego oraz aktualnie wystawionych produktów. A to, że Pan się pomylił, to już jego prywatna sprawa.
Jeśli sprawa trafi do sądu, to nie ma żadnych wątpliwości, że FASOLCIA ją wygra, bo kupiła konie zgodnie z regulaminem serwisu. A ten Pan może się tłumaczyć, że się pomylił itp ... Trzeba było najpierw uważnie przeczytać regulamin korzystania z Allegro, a dopiero potem wystawiać konie na sprzedaż.

Ktoś też porównał tą aukcję do sprzedaży firanek ... To znaczna różnica, bo wiadomo, że można kupić metr firanki, albo 10 metrów i licytujesz tyle metrów ile Cię interesuje. A co do konia, to ma się nijak, bo licytuje się cenę konia, a nie kilogram konia.

FASOLCIA wiem, że uda Ci się to wszystko załatwić, a ja osobiście Ci w tym pomogę ... Niestety nie ma co liczyć na pomoc niektórych z forumowiczów - jak widać na załączonym obrazku Kompletna załamka !!!

Jeśli ktoś jest chętny do udzielenia pomocy (jakiejkolwiek), to proszę pisać do mnie i do FASOLCI na PW.



Temat: Odzież używana posklepowa sprzedam, czysciwo
Witam, posiadam duże ilości odzieży posklepowej tzn, ( odzież która była na wieszakach w sklepach, czyli przebrana). Jest to towar średniej jakości ale odzież nie jest podarta, poplamiona, zniszczona. Są to zwyczajne bluzki, spodnie, kurtki, koszulki, itp. Żadne markowe najnowsze wzory. W towarze znajduje sie także: pościel, firany, zaslony, bielizna, obrusy, torebki.

Poszukuję odbiorców hurtowych (w tonach), chętnie nawiążę dłuższą współpracę.
Orientacyjna cena 1 kg odzieży posklepowej wynosi 1zł netto (jeden złoty). Wszystkie ceny będą ustalane indywidualnie.

Jednocześnie jestem producentem czyściwa bawełnianego i posiadam w sprzedaży:
-czyściwo bawełniane BIAŁE cena 2,50 zl/kg netto (do negocjacji)
-czyściwo bawełniane KOLOR cena 1,50zł/kg netto (do negocjacji)
minimalna ilośc zamówienia 100kg

PODPOWIEDŻ:
Towar ten świetnie nadaje się na sklep typu 2pln ( każda rzecz po 2 zł sztuka) lub przerób na czyściwo bawełniane.
Podpowiem, żę bardzo dobrze można zarobić w następujący sposób:
Potrzebujesz auto najlepiej dostawcze ale może byc też jakieś kombi byle by duże. Raz w tygodniu ( albo wiecej) robisz wypełnionym ciuchami autem runde po wioskach w swojej okolicy. Jak masz busa to sprzedajesz bezpośrednio z paki, a jak kombi to zalatw sobie stół rozkładany. Wszystkie ciuchy sprzedajesz na sztuki za naprzykład 1zł albo 2zł. Towar którego nie sprzedaż w częsci możesz przerobić na czyściwo bawełniane. Z moich ustaleń wynika że w ciągu tygodnia ( dajmy na to że w tygodniu dwa razy polecisz na wioski ) można bez problemu zarobic 1000zł NA CZYSTO NA TYDZIEŃ.
Osoby pracowite, zorganizowane są w stanie zarobic 10tyś zł miesiecznie.



Temat: mlm = biznes ???

Problem Joanny jest pewnie tkwi w psychice bo sporo osób nie lubi być nazywanymi sprzedawcami. Pozdrowienia dla mojego prywatnego psychoanalityka. Dawno się tak nie uśmiałam. Pozwolisz Goniu, że zdradzę ci kilka faktów z mojego życiorysu, wtedy jesli dalej bedzie ci sie chcilao bawic w psychoanalize, moze akurat na moj temat powiesz cos mądrego.
Otóż (ponownie przepraszam, że muszę cię rozczarować) uwielbiam sprzedaż. Gdyby nie sprzedaż (bezpośrednia) nie byłabym tym kim jestem teraz i nie maiłabym tego co mam a bardzo aktualny stan rzeczy mi się podoba. Zaczęłam żyć ze sprzedazy w wieku 17 lat. wtedy to w szkole średniej strwierdziłąm, że bez gotówki (pochodze z niezamożnej rodziny) będzie mi ciężko związać koniec z końcem. Ale ponieważ lubie także duże pieniądze postanowiłam sprzedawać rzeczy bogatym. Oczywiście mozna zarobić dużo pieniędzy sprzedając szmpon na łupież, lub płyn do mycia toalet, ale trzeba by tego sprzedać dużo. A ja chodizłam do szkoły, uprawiałam dość zcasochłonny sport a rachunki trzeba było płacić co miesiąc, no i sportowanie się też kosztuje.
Dlatego zachciało mi się sprzedawać rzeczy drogie, dla klasy zamożnej. Zostałam sprzedawcą miśnieńskiej porcelany. To był bardzo dobry okres, ponieważ popołudnia spędzłam w malutkim sklepiku w jak na tamte czasy ekskluzywnym hotelu, gdzie moglam w spokoju sie uczyć bo na towar typu talerzyk za 800PLN i figurka baletniczki za 27 000PLN nie ma tłumów i mozna w sklepie nie tylko pozyskiwać klientów ale i czytać ksiazki. Weekendy antomiast spędzłam w domach wielu zamożnych osób aranzując im te talerzyki za pare ładnych patyków komplecik i doradzając jakie talerzyki beda pasowały do równie niebotycznie drogich firanek lub psa pani domu. A, że bozia mi dała niebrzydką buźkę, wyszcekany pyszczek i coś co się zwykło anzywać prezencją a rodzice zadbali o znajomośc języków obcych, wkrótce właściciele biznesu dali mi niejako wolna rekę na róznego typu akcje. Ale sprzedawać drozyzne bogaczom to żadne wyzwanie. Dlatego w okresach wolnych od nauki jezdizłam sobie do krajów znajdujących sie po lewej stronie na mapie od Polski posprzedawać rzeczy bardziej prozaiczne ludziom z mniej wypchanymi portwelami. Tak więc dizęki sprzedazy odkryłam kraja dla nas ówczas luksusowe i zamarzyłam studiowac w jednym z nich. Ale nie miałam na to sosu bo czesne na płatnych w tym kraju uczelniach to kwota wysokości nowe auto średniej klasy. Dlatego zaczęłam studiowac na uczelni technicznej i sprzedawac to zcego się tam nauczyłam w formie akurat kursów komputerowych, których był wtedy na rynku restrukturyzowancyh przedsiębiorstw niedosyt. Min. dzięki temu mogłam zrealizowac marzenie zycia i jednak zacząć od nwa wymarzone studia poz agranicami anszje pieknej ojczyzny. Ale żeby się tam utrzymać także zajmowałam się sprzedażą. Chwilami byłam tak jak All Bundy... sprzedawałam buty. Podczas moich kilkuletnich doświadczeń ze sprzedażą zauważyłam, że i tak najwięcej zarabia właściciel drabiny, chciazby i tym pod spodem sie wydawało, że zcęść tej drabiny trzeymają. Dlatego postanowiłma po powrocie do kraju zacząć budować swoja włąsna drabinę. Jak na razie dla mnie ma ona pół stopnia, ale to aj decyduje jak szybko ona rosnie i jakie śa stopnie i jak ejst stabilna. Buduje system, buduje marke itd. A co najważneijsze to co robie sprawia mi taka frajdę, że istnieje sznsa, że będe to robiła do końca zycia juz dla sportu.
Nie ma nic zlego w sprzedazy i chyba akurat ciebie Goniu o tym nie trzeba przekonywac, wiec nie sa ci potrzebne zapewnienia czy sprzedaz mozna nazwac systemem biznesu.

A nawiązują cdo dyskusji na temat co systemem biznesu ejst a co nie ejst i czy sprzedaz ejst sercem kazdego biznesu, to takie pytanko retoryczne do dalszych rozważań: co jest istota firmy PRODUKCYJNEJ, produkcja czy sprzedaż. To jest trochę z serii co było pierwsze jajko czy kura, ale na pweno wiele osób będzie miało wiele wartościowych rzeczy na ten temat do powiedzenia.

No to teraz prosze o dokladna psychoanalize, taka, z ktorej bede mogla zzrobic dla siebie jakis uzytek... jak juz opinie na temat mojej psychiki musialy zostac wypisane na publicznym forum.



Temat: PILNE!!!!!!!!SPRAWA ŻYCIA LUB ŚMIERCI 3 KONI PROSZĘ O RADY

Wiecie co ... to jakaś istna paranoja
Mówicie, że wszystkich koni się nie uratuje i OK, zgadzam się z tym w pełni, bo jest wiele przypadków, o których my nie mamy nawet pojęcia. Ale jeśli pojawia się ogłoszenie, ktoś z nas na nie reaguje i prosi nas o pomoc, to dlaczego odwracacie się od tej osoby tyłkiem (za przeproszeniem) ???
Ktoś z Was napisał, że najlepiej jest wykupywać młode konie, bo dla starszych jest to i tak dodatkowy stres i cierpienie ... Nie zgodzę się z tym, bo jak dla mnie każdy koń i w każdym wieku zasługuje na spokojną starość, a nie śmierć pod nożem. A jeśli chodzi akurat o to ogłoszenie, to są to młode konie, więc nie rozumiem tej jednej z wcześniejszych wypowiedzi podwójnie

Pani W&W mnie normalnie załamuje swoim podejściem ... Jak możesz wręcz wyśmiewać takie ogłoszenie ??? Śmiejesz się, że konie idą na rzeź ??? To jest takie zabawne dla Ciebie ??? Kim Ty w ogóle jesteś, człowiekiem ??? Dla mnie raczej jakąś istotą bez grama serca w ciele i o zerowym stopniu sumienia ... Tragedia !!!

I powtórzę się raz jeszcze, że FASOLCIA zakupiła 3 konie za kwotę 7zł, o czym dokładnie mówi regulamin Allegro i objaśnienie na czym polega transakcja KUP TERAZ.
Jak Wy sobie wyobrażacie, że FASOLCIA kupiła 1kg mięsa ??? I co ... ten Pan powinien teraz odciąć kawałek zadku i wysłać FASOLCI w paczuszce, tak ??? Bo nie wiem, o czym mówicie.

KUP TERAZ jest transakcją wiążącą i dotyczy ceny podanej przez sprzedającego oraz aktualnie wystawionych produktów. A to, że Pan się pomylił, to już jego prywatna sprawa.
Jeśli sprawa trafi do sądu, to nie ma żadnych wątpliwości, że FASOLCIA ją wygra, bo kupiła konie zgodnie z regulaminem serwisu. A ten Pan może się tłumaczyć, że się pomylił itp ... Trzeba było najpierw uważnie przeczytać regulamin korzystania z Allegro, a dopiero potem wystawiać konie na sprzedaż.

Ktoś też porównał tą aukcję do sprzedaży firanek ... To znaczna różnica, bo wiadomo, że można kupić metr firanki, albo 10 metrów i licytujesz tyle metrów ile Cię interesuje. A co do konia, to ma się nijak, bo licytuje się cenę konia, a nie kilogram konia.

FASOLCIA wiem, że uda Ci się to wszystko załatwić, a ja osobiście Ci w tym pomogę ... Niestety nie ma co liczyć na pomoc niektórych z forumowiczów - jak widać na załączonym obrazku Kompletna załamka !!!

Jeśli ktoś jest chętny do udzielenia pomocy (jakiejkolwiek), to proszę pisać do mnie i do FASOLCI na PW.


Wiecie co bez obrazy każdy tu z was mówi o ratowaniu koni itp.
Ja osobiście po dokładnym zastanawianiu się i liczeniu kosztów, dodatkowe miejsce w stajni itp. Postanowiłem że sam dam ogłoszenie i uratuje jakiegoś konika z transportu, a co się okazuje ze dałem tu dwa ogłoszenia w tej sprawie i żadnego odzewu!!! Wiec ja już nie czaje o co tu chodzi!!! Wszędzie gada się ze ratowaniu a jak pokazuje się ratownik to reszta już ucieka!! Ale to cóż może to ja coś źle napisałem, może aż za wiele oferuję bądź mam wysokie wymagania - ale tak zastanawiałem sie nad wymaganiami i powiem że ja naprawdę nie mam wielkich wymagań - chciałbym aby odo czasu do czasu można konika przelążować czy to tak wiele!? Nie wiem!! Sami odpowiedzcie. Jakby co to odpowiem na pytania.



Temat: Nieruchomości
Targuj się to kupisz mieszkanie dużo taniej

Henryk Sadowski 2008-07-31 19:48:00, aktualizacja: 2008-07-31 20:23:39

Już od roku spadają ceny mieszkań na rynku wtórnym. Ale widać to jedynie w cenach transakcyjnych. Ceny ofertowe w większości miast stanęły w miejscu.

- Różnice między ceną sprzedającego, a rzeczywistą na umowie sięgają nawet 30 proc. Dlatego zanim zdecydujemy się na kupno mieszkania warto negocjować - mówi Marcin Jańczuk analityk Metrohouse. Dzisiaj średnia różnica miedzy ceną ofertową a transakcyjną waha się miedzy 10 a 15 proc. A jeszcze rok temu oscylowała ona wokół 2 proc.

Według analityków Open Finance, od początku roku utrzymuje się życzeniowe, a nie realistyczne podejście sprzedających do cen lokali. Mimo wyraźnego spadku popytu, zwiększonej podaży i co za tym idzie znacznego wydłużenia się czasu sprzedaży mieszkań, stawki ofertowe utrzymują się na niezmiennie wysokim poziomie. To sprawia, że kupujący odwlekają decyzję o zakupie i twardo negocjują. - Jeszcze przed rokiem okres od momentu powzięcia decyzji o kupnie mieszkania do transakcji wynosił od 30 do 80 dni. Teraz transakcje są zawierane najwcześniej po 40 dniach od
zapoznania się z pierwszą ofertą - mówi Marcin Jańczuk.

Większość sprzedających nie ma co liczyć na szybką sprzedaż po wygórowanych cenach. Doszło już do tego, że biura nieruchomości wpływają na swoich klientów, by obniżali cenę. - Jeśli w nowej ofercie spotykamy się ze zbyt wysoką ceną, to nie bierzemy jej, bo szkoda naszego czasu. Namawiamy właścicieli nieruchomości do zweryfikowania cen - mówi Tomasz Lebiedź z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Podczas gdy podaż rośnie, popyt nie zwiększa się. Po podwyżkach stóp procentowych Polacy dużo ostrożniej zaciągają kredyty na zakup nieruchomości. Świadczy o tym wyhamowanie dynamiki wzrostu wartości kredytów hipotecznych.

Porównując styczeń 2008 ze styczniem 2007, wartość kredytów hipotecznych wzrosła o 50,3 proc. W lutym było to już 47,3 proc. W następnych miesiącach notowano kolejne spadki.

Zdaniem wielu analityków, po pierwsze zmniejszył się popyt na nowe nieruchomości, bo potencjalni klienci czekają na spadki cen mieszkań. Drugą przyczyną jest zmniejszenie się zdolności kredytowej. Wzrost wynagrodzeń nie nadąża zawzrostem stóp procentowych.

W tej sytuacji decydujący wpływ na utrzymanie wysokiej ceny ma lokalizacja. Najwyższe dysproporcje widać w Warszawie. Na przykład w Alei Szucha za metr kwadratowy mieszkania trzeba zapłacić 18500 zł. To dwukrotnie więcej niż średnia cena warszawska i o ponad 60 proc. więcej niż w Śródmieściu.

Współpraca: M. Wachowicz

Na co trzeba zwracać uwagę

Jak najlepiej sprzedać

Warto wyremontować. Mały nakład pracy i pieniędzy może przynieść rezultat w postaci wyższych ofert.
Warto odsłonić żaluzje i zasłony, by wpuścić więcej światła, wyprać firany, uporządkować schowki. Zrobić wszystko, by było jasno, przestronnie i świeżo.
W ofercie wybijamy lokalizację, jeśli jest ona atutem. Na przykład blisko centrum, parku lub lasu. Duże znaczenie mają również połączenia komunikacyjne.
Jeśli spłaciliśmy kredyt przed sprzedażą, aby uniknąć przykrych niespodzianek, sprawdźmy, czy wykreślono hipotekę z ksiąg wieczystych.

Jak najlepiej kupić

Cenę wywoławczą trzeba negocjować. Przed podjęciem decyzji warto obejrzeć kilka ofert. Aby dostać upust, śmiało wytykaj mankamenty.
Ważne jest usytuowanie mieszkania względem stron świata, jego doświetlenie, ponieważ często zdarza się, że mamy nasłonecznioną kuchnię (co latem nie jest przyjemne), a salon usytuowany od strony północnej i słońce do niego nie zagląda.
Warto sprawdzić koszty utrzymania oraz sposób zarządzania nieruchomością.
Oglądajmy nie tylko mieszkanie, ale także podwórko, piwnicę, klatkę schodową i otoczenie budynku.

http://polskatimes.pl/pieniadze/29096,t ... l#material



Temat: 1
Nie ma szans z kwotą 30.000 zł startować w dom weselny ! Standardy UE a w uproszczeniu wymagania Sanepidu są bardzo kosztowne w realizacji. Na małą kuchnię (wszystko ze stali nierdzewnej) potrzeba minimum 50.000 zł. Ale jest to kwota bardzo zaniżona i dla lokalu na max 60 osób. A jak gości będzie więcej to i kuchnia musi być większa. Sama chłodnia to wydatek ok. 10.000 zł, dochodzi jeszcze kuchenka, zmywarka, stoły (blaty do krojenia i osobne do obierania warzyw), półki na zastawę stołową. maszynka do mięsa, krajalnice do mięsa i wędlin,lodówki, okapy, wentylatory itd. Miejsce na przechowywanie zastawy stołowej - przyjmijmy, że tylko na 60 osób - 60 talerzy dużych, małych, desrówek itp., sztućce itd. Dopiero skończyliśmy kuchnię, a co z resztą ?? Sala konsumpcyjna - krzesło = nogi drewniane z siedziskiem tapicerowanym kosztuje ok. 200 zł. Pomnóżmy x 60 sztuk = wynik 12.000 zł. Po krótce (aby jeszcze bardziej nie lać zimnym porysznicem) potrzeba stołów, wózki na posiłki dla kelnerów, wszelki wystrój okien - ładne firany, zasłony itp.
Obrusy, serwetki, świczniki, wyposazenie muzyczne - głośniki, wieża CD. Wyposażenie toalet, baru, szatni itp.
A całe otoczenie domu ? Parking dla gości - przecież nie będą parkować na trawie czy w błocie - plac utwardzić i wyłożyć kostką brukową (zależnie od powierzchni i jakości materiałów) to ok. 50.000 zł. Średnio licząc mały dom weselny to wydatek minimum 250.000 zł, pod warunkiem że dysponujemy lokalem, bo jak nie mamy żadnego lokalu to trzeba postawić od podstaw - kupno działki i budowy ok. 300.000 zł !!!
A MOŻE KNAJPA ??? Nie zniechęcam, ale ...
koszty początkowe też są wysokie. A miesięczny zysk ?? Nie możemy przesadzać z marżą, bo jeżeli jakiś mieszkaniec,któy liczy grosz ma zapłacić za piwo w sklepie 3 zł, a w barze 4 zł - to wybierze sklep - bo taniej,a piwo wypije w domu.
CO JA BYM POLECIŁ ???
Warte rozpatrzenia (po wszelkich własnych wyliczeniach opłacalności i możliwości) to skup złomu i innych materiałów do ponownego przetworzenia (szkło,plastik), pod warunkiem,że mamy możliwość np. w promieniu 30 km dostarczania skupowanego złomu i w ten sposób możemy zarabiać na różnicy cen. Na wsi naprawdę jest dużo złomu. Wszelkie "zardzewaiłe"
części nieużywanych maszyn rolniczych, rozmaite kable, miedź, aluminium (np. puszki po piwie), szkło (stłuczka szklana, szyby, słoiki, butelki), PETy (butelki plastikowe po napojach), wszelki plastik (np.skrzynki, kosze, pojemniki). Wszystko trzeba samemu skalkulować i podjąć decyzję samemu. A żeby dodatkowo zwiększyć zyski (tylko nie wiem czy można takie dwie działalności prowadzić pod jednym dachem w jedenj firmie) to w budynku gdzie ulokowałbym stanowisko wypłacania gotówki za skupowany złom to warte rozpatrzenia byłoby także oprócz wypłacania pieniędzy za złom, prowadzenie sprzedaży papierosów. Wszystko trzeba posprawdzać w urzędach i samemu podjąć decyzję, czy taki biznes ma szansę powodzenia w Pana miejscowości.
Pozdraiwam.



Temat: newsy 2007
Heatons i Carpetright takze we Wroclawiu

Heatons wyposaży polskie domy

Irlandczycy nas urządzą

Jedna z największych w Irlandii sieci sklepów z wyposażeniem wnętrz rusza do walki o miliardy złotych, jakie wydajemy co roku na artykuły wnętrzarskie. W ciągu dwóch lat chce otworzyć przynajmniej trzy sklepy w Polsce

Budowlana hossa daje zarobić nie tylko deweloperom, ale i sklepom z artykułami wyposażenia wnętrz. Nasz popyt na wykładziny, meble czy dodatki wnętrzarskie nakręcają nie tylko nowe mieszkania, ale i remonty, na które - jak szacują analitycy - czeka nawet 40 proc. polskich domów.

W ostatnim raporcie bank Cetelem ocenił, że na same meble wydajemy co roku ok. 4 miliardów złotych. Ile zostawiamy w sklepach z dywanami, wykładzinami i innymi artykułami wyposażenia wnętrz, nie wiadomo - nikt nie bada tych wydatków. Rynek jest jednak na tyle obiecujący, że irlandzki Heatons, który szykuje się do otwarcia pierwszego sklepu w Polsce (w Bydgoszczy), już myśli o dalszej ekspansji. W planach są kolejne placówki w Poznaniu, we Wrocławiu, Katowicach i Warszawie. W Irlandii Heatons ma 53 sklepy z artykułami wyposażenia wnętrz i jest jednym z liderów wśród sieci tego typu sklepów.

W Polsce jedną z największych firm na wnętrzarskim rynku jest szczeciński Komfort przejęty niedawno przez fundusze inwestycyjne Enterprise Investors. Komfort, który prowadzi 100 sklepów z dywanami i wykładzinami, w ubiegłym roku zanotował 340 mln zł przychodów ze sprzedaży i 20 mln zł zysku operacyjnego. Nowy właściciel sieci zapowiada, że co roku chce otwierać co najmniej dziesięć nowych sklepów. Jeśli wyczerpią się możliwości ekspansji w Polsce, rozważa też wejście na rynki krajów sąsiednich.

Komfortowi przybył niedawno konkurent w postaci brytyjskiego Carpetright, które, choć ma na razie tylko dwa sklepy w Polsce, w tym roku chce powiększyć ich liczbę do 12 - 15. Wcześniej firma zapowiadała otwarcie 20 sklepów w naszym kraju, ale w dwa, trzy lata. W ostatnich miesiącach nie ona jedna zmieniała swoją strategię odnośnie polskiego rynku -ofensywę na nasz rynek zapowiada też duński koncern Jysk, który ma 1,2 tys. sklepów w 26 krajach świata i roczne obroty rzędu 1,6 miliarda euro. W Polsce Duńczycy na razie prowadzą 75 sklepów z artykułami wyposażenia wnętrz, a w tym roku chcą otworzyć kolejnych 30.W potencjał polskiego rynku wierzy szwedzka Ikea, której obroty w roku finansowym zakończonym we wrześniu 2006 r. wzrosły o 15 proc. Firma zapowiada kolejne inwestycje - w drugiej połowie roku ruszy budowa sklepu w Łodzi. Kupiła też grunt w Bydgoszczy i planuje rozbudowę sklepów w Krakowie, Gdańsku, we Wrocławiu i w Poznaniu. Wokół nich mają powstać parki handlowe z powierzchniami wynajmowanymi innym firmom.

- Rynek rośnie, a Polacy wydają coraz więcej pieniędzy także na dodatki. Mamy dzisiaj 15 salonów, w tym roku otworzymy minimum cztery kolejne - mówi Katarzyna Martyniak odpowiedzialna za eksport w firmie Eurofirany, największego importera firan i zasłon w Polsce.

Kolejne sklepy z artykułami do wyposażania wnętrz otwierają też takie firmy jak Duka czy Almi Decor.- Otworzyliśmy w 2006 r. sześć sklepów, na ten planujemy pięć, sześć kolejnych. Polacy przywiązują coraz większą wagę do tego, jak mieszkają - widać to choćby po rosnącej liczbie odwiedzin w naszych placówkach - mówi Jakub Laskus odpowiedzialny za inwestycje w Almi Decor.

Firma ma dzisiaj 25 sklepów na 2007 r. planuje otworzenie pięciu, sześciu kolejnych, rozważa także ekspansję zagraniczną. Proponuje wzornictwo z wyższej półki, mimo to także nie cierpi na brak klientów.

PIOTR MAZURKIEWICZ

Rzeczpospolita



Temat: Oferty pracy (stan na dzień 3.11.2006)
Lokalne oferty pracy:

1. Pracownik ochrony (Bogatynia, Sulików);
2. Murarz; pomocnik murarza (Sulików);
3. Konserwator urządzeń dźwigowych w kategorii II M – żurawie hydrauliczne i podesty ruchome (Zgorzelec);
4. Masarz (Zgorzelec);
5. Diagnosta laboratoryjny (Zgorzelec);
6. Szwacz (Zgorzelec);
7. Mistrz (Zawidów);
8. Obszywanie firan (Zgorzelec);
9. Mechanik samochodowy (Zawidów);
10. Akwizytor (powiat zgorzelecki) wykształcenie średnie, prawo jazdy kat. B, własny samochód;
11.Sprzedawca (Zgorzelec, Bogatynia);
12.Portier (Zgorzelec) wykształcenie średnie, znajomość j. niemieckiego lub j. angielskiego;
13. Przedstawiciel handlowy – KDM sp. z o.o. ul. Mostowa 1 Porajów tel.0757738131 wew.104;
14. Sprzedawca w stacji paliw - KDM sp. z o.o. ul. Mostowa 1 Porajów tel.0757738131 wew.104;
15. Recepcjonista (Zgorzelec) wykształcenie średnie hotelarskie, znajomość j. niemieckiego lub j. angielskiego, kurs
walutowy;
16. Pracownik biurowy – pośrednictwo ubezpieczeniowe (Bogatynia);
17. Kucharz; Kelner (Zgorzelec);
18. Tokarz (Zgorzelec);
19. Spawacz MAG (Zgorzelec);
20. Nauczyciel j .angielskiego (Bogatynia);
21. Robotnik budowlany; zbrojarz; cieśla; murarz; spawacz (Zgorzelec) ;
22. Kierowca autobusu (Zgorzelec);
23. Kelner (Trójca);
24. Operator koparki (Zgorzelec);
25. Sprzątaczka ( Opolno Zdrój) orzeczony stopień niepełnosprawności;
26. Wydawca paliw (Sulików);
27. Stolarz; Konserwator obiektu stolarnia (Sulików);
28. Pracownik kontroli cen i zapasów; Kierownik ds. personalnych; Pracownik punktu obsługi klienta; Kierownik
działu bezpieczeństwa i zapobiegania stratom; Kierownik działu obsługi klienta; Pracownik ds. personalnych;
Specjalista ds. BHP i P.Poż; Pracownik działu bezpieczeństwa i zapobiegania stratom; Sprzedawca/kasjer;
Pracownik przyjęcia towaru; Pracownik ds. technicznych; Kierownik stoiska; Pracownik skarbca
(TESCO Polska Sp. z o.o. – miejsce pracy w Bogatyni);
29. Kierowca C+E (Bogatynia);
30.Mechanik maszynowy (Zielonka) wykształcenie mechaniczne, praca przy urządzeniach maszynowych,
doświadczenie zawodowe, wskazane uprawnienia: konserwator urządzeń dźwigowych, elektronarzędzi;
31. Elektryk przy urządzeniach maszynowych (Zielonka) wskazane uprawnienia E-1;

Oferty przygotowania zawodowego:

1. Ślusarz (Zgorzelec);
2. Ślusarz – montażysta (Zgorzelec);
3. Wiertacz (Zgorzelec);
4. Malarz konstrukcji stalowych (Zgorzelec);
5. Szwacz – prasowacz , szwacz-krojczy (Zgorzelec);
6. Koordynator sprzedaży (Zgorzelec);
7. Kucharz (Zgorzelec);
8. Pracownik socjalny (Zgorzelec);

Oferty stażu zawodowego:

1. Pracownik biurowy (Zgorzelec) wykształcenie średnie;
2. Informatyk (Zgorzelec);
3. Pracownik administracyjny (Zgorzelec);
4. Pracownik produkcji (Zgorzelec);
5. Asystent banku (Zgorzelec);
6. Referent (Zgorzelec);
7. Księgowa (Zgorzelec);
8. Operator maszyn i obróbki drewna;

Eures - praca za granicą:

WIELKA BRYTANIA
1. kierowca C+ E
2. kierownik/kierowca C+E (2)
3. szklarz
4. rzeźnik wykrawacz
5. kierownik budowy
6. kosztorysant budowy- kierownik handlu
7. pracownik na budowie
8. kierowca minibusa
9. tapicer, politurnik, szwacz
10. monter kabli
11. wykwalifikowany frezer CNC
12. asystent w firmie ogrodniczej
13. stewardessa
14. monter mechanik
15. pracownik do zrywania kwiatów
16. inspektor weterynaryjny
17. opiekun osób starszych i niepełnosprawnych
18. mechanik konserwator pras hydraulicznych
19. farmaceuta
20. magazynier
21. piekarz
22. sprzedawca na nocnej zmianie
23. kierowca kat. B
24. kierownik planowania regionalnego
25. planista transportu regionalnego

CZECHY
1. tokarz
2. spawacz
3. ogrodnik –sprzedawca
4. operator maszyn i urządzeń rolniczych
5. ogrodnik, pracownik rolny
6. ślusarz
7. spawacz
8. tokarz
9. operator maszyn NC
10. wykonawca narzędzi
11. frezer metalu
12. spawacz
13. pracownik do ociepleń budynków
14. pracownik na budowie
15. malarz pokojowy
16. murarz
17. cieśla
18. stolarz
19. cieśla
20. murarz
21. spawacz
22. inżynier-konstruktor maszyn
23. ślusarz
24. spawacz
25. tokarz
26. robotnik
27. operator maszyn NC
28. wykonawca narzędzi
29. frezer
30. sprzątaczka
31. spawacz
32. lakiernik
33. blacharz – monter wagonów

IRLANDIA
1. analityk kart kredytowych;
2. monter instalacji chłodniczych i klimatyzacji
3. analityk programista Vision PLUS;
4. personel latający Ryanan

ESTONIA
1. pracownik produkcji;

NORWEGIA
1. cieśla szalunkowy;
2. pracownik leśny;
3. asystent managera kuchni
4. szef maszynowni
5. starszy inżynier projektu
6. kierownik projektu
7. inżynierowie projektu
8. pracownik kontroli technicznej w zakresie konstrukcji spawalniczych
9. pilot samolotu
10. stewardessa

HISZPANIA
1. lekarz chirurg
2. elektromechanik samochodowy
3. mechanik okrętowy
4. szwacz, krojczy
5. mechanik samochodowy, lakiernik samochodowy
6. spawacz
7. inżynier telekomunikacji
8. mechanik pojazdów, blacharz

FINLANDIA
1. mechanik radiowo-telewizyjny

BELGIA
1. mechanik samochodów ciężarowych

FRANCJA
1. lekarz okulista

SŁOWENIA
1. kierowca C+E
2. kierowca BCE
3. dekarz

HOLANDIA
1. obrabiacz w stoczniowym przemyśle metalowym
2. obrabiacz na zimno
3. obrabiacz- monter rur
4. obrabiacz konstrukcji

LITWA
1.kierowca

WŁOCHY
1. opiekun osób starszych

NIEMCY
1. spedytor (praca w Polsce)

Kontakt:
Powiatowy Urząd Pracy
59 - 900 Zgorzelec
ul. Mickiewicza 13, pok. 2
tel. 075 77 19 465




Temat: 3 tys. gospodarstw wiejskich w Warszawie :) (press- Rzepa)
Wies Warszawa ? ;)

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060508/warszawa_a_1.html

LUDZIE
Na roli w stolicy

Chlewnie i obory stoją kilkaset metrów od głównych arterii stolicy. W
Warszawie jest ponad 3 tysiące działających gospodarstw rolnych. Część z
nich jest na skraju bankructwa, ale wiele świetnie prosperuje

Siedemdziesięciotrzyletni Adam Zawadzki bardzo się zdziwił, gdy jadąc
rowerem obok Lasku Kabackiego, zobaczył chłopa na traktorze orzącego pole.

- Taki widok w stolicy blisko 40-milionowego kraju wydał mi się
niezwykły - opowiada.

W stolicy są tysiące podobnych miejsc. Z raportów GUS wynika, że
praktykujących rolników wciąż mamy ponad 3,3 tysiąca. Dwudziestu trzech
to prawdziwi obszarnicy. Gospodarstwo każdego zajmuje ponad 15 ha.

W Warszawie uprawia się głównie warzywa gruntowe, zboża (m.in. pszenicę,
żyto, owies) i ziemniaki. Według danych w naszym mieście zostało 115
krów. By zobaczyć owcę (6 sztuk), kozę (49) czy królika (183), nie
trzeba wyprawiać się do zoo. Kur jest wprost zatrzęsienie (ponad 2,7
tysiąca). Również ciągniki (1089), kombajny (65) i dojarki (4) nie
trafiły jeszcze do muzeum. Najwięcej rolników mieszka na Białołęce i
Ursynowie.
Z lornetką na sąsiada

Ursus, osiedle Skorosze, godzina 7 rano. Większość mieszkańców przebija
się w korku do pracy, a Piotr Żukowski - gospodarz na czterech hektarach
- podlewa w szklarni pietruszkę i szczypiorek.

- XXI wiek trochę mnie zaskoczył - przyznaje Żukowski.

Jego gospodarstwo to zielona wyspa wciśnięta między 10-tysięczne osiedle
a hipermarket budowlany Leroy Merlin (graniczy z nim na 300 metrach). Z
parkingu widać traktor i szklarnie, a z okien kilkupiętrowych bloków
życie w gospodarstwie.

- Trochę to krępujące - żali się Żukowski. - Kiedyś wychodziłem przed
dom w podkoszulku, a teraz zakładam koszulę. Obserwują mnie zza firanek,
robią zdjęcia. Niektórzy mają lornetki.

Mimo że rozwijające się miasto prawie wdarło się Żukowskiemu do domu,
rolnik ani myśli o sprzedaży ziemi, choć za działkę w tym miejscu
dostałby majątek.

-Na zarobki nie narzekam. Warzywa sprzedaję na giełdzie w Broniszach.
Wystarczy, by wyżywiła się z tego pięcioosobowa rodzina -mówi.

Wyprowadzka nie w głowie też Jerzemu Majchrzakowi z ul. Krasnowolskiej
na Ursynowie (9 ha, z tego pół jest "pod szkłem"). Rodzina Majchrzaków
to królowie pomidorów. Od 70 lat utrzymują się z gospodarstwa. Dwaj jego
synowie kończą SGGW i wracają na gospodarkę. W głowach mają pełno
pomysłów na rozkręcenie interesu.

- Jesteśmy worani w gospodarstwo od trzech pokoleń - mówi z przekonaniem
pięćdziesięciojednoletni Jerzy Majchrzak.

Jednak pachnących pomidorów od Majchrzaków nie kupimy w Warszawie.

-Żeby wejść do marketów, trzeba płacić haracze, na które nas nie stać.
Sprzedajemy więc pomidory drobnym przedsiębiorcom, którzy handlują nimi
na podstołecznych jarmarkach. Wielkiego biznesu z tego nie ma, ale się
wiedzie - zdradza kulisy handlu Majchrzak.
Świński biznes

Zupełnie nie idzie stołecznym hodowcom trzody. Z danych Powszechnego
Spisu Rolnego z 2002 roku wynika, że w stolicy są jeszcze 32 takie
gospodarstwa. W sumie jest w nich 381 świń. Jednak warchlaki to kiepski
interes: młody prosiak kosztuje 150 zł, a rośnie pół roku. W skupie za
kilogram tucznika rolnicy dostają ok. 3 zł. Czyli na rękę mają mniej
więcej 150 zł. Za pół roku pracy.

- Ledwo wystarcza na życie - martwi się Anna Boguta, gospodyni z ul.
Poloneza na Ursynowie.

Wokół domu Bogutów stoją wille warte miliony złotych. Oni dorobili się
skromnego domu. W oborze muczą trzy krowy. Choć do Puławskiej kilkaset
metrów, hałasu nie słychać. Zagłusza go kwik 50 świńz bielonego
chlewika. Właśnie przez świnie sąsiedzi wciąż toczą z nimi spory.

- Śmierdzi im - mówi wprost Katarzyna Schabek, córka Bogutów. - Marzą,
byśmy zamknęli nasz interes. Złośliwie wyprowadzają psy na łąkę z sianem
skoszonym dla krów.

Po kilku utarczkach rodzina myśli o przebranżowieniu się. Na decyzję
wpłynęło również to, że w lutym Anna Boguta złamała z przemieszczeniem
rękę. Teraz do szpitala trafił mąż, Jerzy.

- Tata przepracował się. Od 50 lat nie miał urlopu - zdradza Katarzyna
oderwana od gotowania obiadu.

Przez pół wieku życie w gospodarstwie Bogutów wygląda tak samo. Pobudka
o 6 rano, potem dojenie krów (z mleka wciąż robią ser) i karmienie
prosiaków, które za jednym zamachem zjadają 160 kg. Jedzenie nosi się
wiadrami, a każde waży 10 kg.

- Ręce urabiamy. Ostatni mój odpoczynek to pobyt w sanatorium 11 lat
temu. Przyszedł czas na zmiany. Może będziemy wynajmować pomieszczenia?
- zastanawia się Anna Boguta.
Moda na zioła

Według Wiesława Łagodzińskiego z Urzędu Statystycznego w Warszawie
Bogutowie powinni zająć się produkcją warzyw albo ziół. Łagodziński od
lat śledzi problemy rolników w stolicy. Uważa, że właśnie takie uprawy
mają w Warszawie przyszłość.

- Być tu rolnikiem to dar od losu - mówi Łagodziński. - Oczywiście,
jeśli potrafi się go właściwie wykorzystać. Jak? Produkowaćzdrowe
jedzenie. Mieszkańcy miasta mają na jego punkcie bzika.

Jednak stołeczne rolnictwo to praca w ekstremalnych warunkach, m.in. z
powodu ostrej konkurencji. Gospodarz, który chce utrzymać się na tym
rynku, musi mieć więcej wspólnego z biznesmenem niż jego kolega po fachu
pracujący w innej części Polski.

- Trzeba mieć świetnie opracowany PR i dobrą prezencję. Rolnik w
gumowcach to już historia. Teraz narzędziem pracy, także dla niego, są
garnitur i dobre pantofle - twierdzi Łagodziński.
ALEKSANDRA PAULSKA

Miasto sprzyja rolnikom

Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, rolnicy miejscy nie są skazani na
wymarcie wraz z rozwojem aglomeracji. Wręcz przeciwnie: miasto im
sprzyja i stwarza większe szanse na rozwój niż rolnikom wiejskim.
Oczywiście, jeżeli sami potrafią je wykorzystać. Po pierwsze, mają taki
sam dostęp do programów pomocowych jak rolnicy mieszkający na wsi. Po
drugie, mniejsze od nich koszty transportu. A co najważniejsze, pod ręką
jest większy rynek zbytu.

Elżbieta Karnafel-Wyka
Departament Polityki Społeczno-Gospodarczej Wsi w Ministerstwie Rolnictwa





Temat: Styczeń 2009
Euro-Leasing sprzedaje i wynajmuje

Firma Euro-Leasing specjalizuje się w... długoterminowym wynajmie pojazdów ciężarowych, zwanym z angielska "contract hire". Ta usługa jest bardzo rozpowszechniona w wysokorozwiniętych krajach Europy Zachodniej, a na polskim rynku ciągle jeszcze nie osiągnęła takiego poziomu rozwoju, na jaki zasługuje.

Przedstawiciele polskiego oddziału firmy Euro-Leasing dużo zdziałali na tym polu w ostatnich dwóch latach i są przekonani, że wynajem zyska na popularności wśród rodzimych przewoźników.

Żeby przewozić ładunki nie trzeba być wcale właścicielem samochodu ciężarowego, ciągnika siodłowego czy naczepy. Można te pojazdy po prostu wynająć zdejmując sobie z głowy wszystkie sprawy związane z ich ubezpieczeniem, serwisowaniem, czy holowaniem w przypadku unieruchomienia na drodze. O wszystko dba firma wynajmująca, która otacza się kordonem specjalistów z różnych dziedzin.

Przewoźnik może się skoncentrować na realizacji zadań transportowych, czyli na swojej kluczowej działalności. Znanym specjalistą w dziedzinie wynajmu środków transportowych jest firma Euro-Leasing, która została założona w 1997 roku w Niemczech. Centrala przedsiębiorstwa leży w północnoniemieckim mieście Sittensen, położonym w dogodnym dla klientów miejscu między lotniskami w Hamburgu, Bremie i Hanowerze, a dodatkowo przy autostradzie A1. Centralę firmy wspiera 14 niemieckich oddziałów, a ponadto filie w kilku państwach europejskich - Danii, Finlandii, Polsce, Grecji, Czechach, Słowacji, Rosji i na Węgrzech. Ostatnie cztery znajdują się jeszcze w fazie rozruchowej, a pozostałe są już mocno zadomowione na swoich rynkach. Euro-Leasing zatrudnia we wszystkich tych placówkach około 100 osób wykwalifikowanego personelu.

Paleta do wyboru
Euro-Leasing jest firmą wynajmującą i sprzedającą środki transportu. Są wśród nich nowe i używane ciągniki siodłowe marek MAN, Mercedes-Benz i DAF. Firma oferuje też różnego typu pojazdy ciągnione wiodących marek niemieckich, a jednocześnie europejskich - Schmitz Cargobull, Krone, Kögel, Spier. Są to różnego typu naczepy kurtynowe, w tym także w odmianach mega i mega vario z regulowaną wysokością nadwozia, a ponadto "firany" z wyposażeniem do przewozu papieru w belach. Klient może również wynająć lub kupić naczepy furgonowe, chłodnicze, podkontenerowe oraz naczepy samowyładowcze z muldą aluminiową. W ofercie przyczep znajdują się pojazdy do transportu nadwozi wymiennych (BDF), a także z zabudowami skrzyniową i furgonową.

Pojazdy proponowane do wynajmu i sprzedaży czekają na klientów na placu wystawienniczym o powierzchni 50 tysięcy m kw w Sittensen. To największe centrum samochodów ciężarowych w Europie. Dodatkowo, dział sprzedaży firmy Euro-Leasing wprowadza na rynki różnych krajów używane samochody ciężarowe. Z reguły mają one za sobą trzyletni okres wynajmu u przewoźników i są nadal w bardzo dobrym stanie technicznym, dzięki czemu nie muszą zbyt długo czekać na nabywców.

Marka Euro-Leasing jest dobrze znana w Europie. Na liście klientów firmy znajdują się renomowane przedsiębiorstwa, takie jak DaimlerChrysler, DHL, Kraftverkehr Nag

Polski przyczółek
Polski oddział ma siedzibę w Kołbaskowie przy granicy z Niemcami, gdzie znajduje się plac o powierzchni ponad 10 tys. metrów kwadratowych. Klient przyjeżdża do Kołbaskowa obejrzeć auto i - jeśli jest zdecydowany - transakcja zostaje sfinalizowana. Jeśli jednak nie znajdzie niczego dla siebie, może udać się do centrali w Niemczech, gdzie wybór jest większy.

Firma Euro-Leasing ma już w Polsce grono stałych klientów, z których większość kupuje używane pojazdy. Klienci obsługiwani są przez 7 osób personelu (jeszcze półtora roku temu było ich 4), a szefowa oddziału, Agnieszka Horoszko szuka następnych ludzi do pracy.

Nie musi być własne
Chociaż ciągle więcej pojazdów się sprzedaje, to jednak usługa wynajmu stopniowo na polskim gruncie zyskuje na popularności. - Można dowolny pojazd z naszego parku wynająć na taki okres, jaki jest najwygodniejszy dla klienta, przy czym najkrótszy z możliwych wynosi 12 miesięcy, a przeciętny czas trwania najmu około 30 miesięcy – tłumaczy Agnieszka Horoszko. – Wynajmujący uiszcza opłatę miesięczną za użytkowanie pojazdu, przy czym może płacić faktury za wynajem kartą DKV.

A przede wszystkim nie musi się martwić o jego ubezpieczenie, przeglądy i naprawy, wymiany ogumienia i materiałów eksploatacyjnych, gdyż ciężar ten spoczywa na barkach firmy Euro-Leasing. Wynajmujący otrzymuje książeczkę z adresami punktów serwisowych w całej Europie, z pomocy których może skorzystać w przypadku awarii samochodu bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Jeśli awaria przydarzy się na trasie, w firmowej ulotce znajdzie telefony służb i fachowców, którzy mu pomogą.

- Mentalność polskich przedsiębiorców powoli, ale jednak się zmienia. Zaczynają oni akceptować wynajem jako rozwiązanie alternatywne dla kredytu czy leasingu. Paradoksalnie może się okazać, że światowy kryzys gospodarczy, który dotyka także Polskę, a w branży środków transportu objawia się radykalnym spadkiem popytu na nowe pojazdy wyjdzie na dobre firmom takim jak nasza, bo przyczyni się do wzrostu zainteresowania ofertą wynajmu - prognozuje Agnieszka Horoszko.

Cezary Bednarski
Miesięcznik Ciężarówki
etransport.pl

Szablon by Sliffka